Poszukuje wzmacniacza do 800 zł do grania Funk, Funky Rock, (Hard) Rocka oraz Fusion. Zależy mi na tym by był na dwóch głośnikach, albo jednym, ale mimo wszystko, żeby był dynamiczny i zgrabnie brzmiał. Tył zamknięty, albo w połowie (czasem mi brakuje basu w swojej gitarze jak chce zagrać coś ciężej). Najbardziej mi zależy, aby to był wzmacniacz tranzystorowy, albo hybryda, a jak lampa to jakaś sensowna. Clean ma być czysty, ciepły i przyjemny, a do tego wszystkiego by kręcąc gałami był szklankowaty. Przester ma być ciepły i potężny, bo mam kostki, do grania funky czy fusion, ale do Hard Rocka czasem Marshall GV2 to czasem za mało. Z doświadczenia wiem, że jak będe miał więcej jak 75 wat to będzie już za głośne (kiedyś grałem na Randallu KH 120Wat i przy rozkręconym do połowy wzmacniaczu grał bez nagłośnienia na przodach na hali sportowej, więc zależy mi, aby to było coś ok. 50 wat i najlepiej na dwóch głośnikach ew. na 1x12'.
Macie coś godnego polecenia? Myślałem, aby udeżyć w Vox'a oraz Hartke wypuścił fajną paczkę, ale nie pamiętam jak się nazywa.
Z góry dzięki za pomoc.











[/ur









