przez bulka23 » 2007-12-28, 12:29
Ja Drovera lubie, chodzi mi o jego styl gry, jednak solówki pieprzy ostro.
Al to świetny gitarzysta na Rude Awakening pokazał klase, między innymi w She Wolf, ale jakby nie patrzeć gdy zmieniał sie gitarzysta to i styl Megadeth sie zmieniał, gdy był Marty to byli agresywni, Marty zasuwał po całej scenie wraz z Ellefsonem a Dave robił swoje. Megadeth z Alem jakoś podeszli mi pod jakis undeground, nie pasowały mi koncerty, a z Glenem też inaczej koncerty wyglądają...
Dave i Glen troche przesadzili na United Abominations, chcieli wrócić do korzeni a nie tego oczekiwałem. Płyta fajna ale wolałbym coś w stylu CTE,
A najgorszym gitarzystą Megadeth to wg mnie był Jeff Young ;)
Ogólnie to tak to widze :
1. Marty
2. Pitrelli/Drover
3. Poland
4. Young
Tak w ogóle, Co sie dzieje teraz z Pitrellim? Bo Young to zdaje sie uczy w szkole muzycznej, Poland jedzie solo, Marty też solo i z Japońcami nagrywa a Al?
"if you need to tune your guitar down to make a riff sound heavy, it's not really a heavy riff." Dave Mustaine.