Informacje i pytania na temat twórczości muzyków i tras koncertowych

Postprzez Ibanez » 2007-12-23, 13:47

Z gitarzystów:
Randy Rhoads - absolutnie za wszystko
Tony Iommi - za jego riffy
Van Halen - za wszystko
Kirk Hammett, James Hetfield - u pierwszego melodyka a u drugiego ładne riffy no i głos, ten "dawniejszy".
Zakk Wylde - no kto robi na scenie lepsze show na scenie oprócz niego i Van Halena. :)
Steve Lukather - uniwersalność
ERIC CLAPTON - slowhand, ale za to trafia do mnie w stu procentach.
Bassisci:
Rob - chyba każdy bassista chciałby mieć tak piękny życiorys
Michael Anthony
Jeff Berlin
Billy Scheenan
Perkusici:
Bill Ward
Mike Bordin
Jeff Porcaro
Ostatnio edytowano 2007-12-23, 21:05 przez Ibanez, łącznie edytowano 1 raz
Ibanez RG-770 SD Dimebag
Ibanez RG-470 (jeszcze V-ki ale niebawem evo :)
"Talent to 1%, reszta to praca, praca i jeszcze raz praca"
Ibanez
 
Posty: 32
Dołączył(a): 2007-11-21, 20:11
Lokalizacja: Krk

Szkoła gry na gitarze dla początkującychDruga część ćwiczeń i szkoły gitarowej
29,00 złinteraktywny kurs gry na CD
Szkoła gry na gitarzeDruga część ćwiczeń i szkoły gitarowej
34,00 złpłyty DVD
SklepMuzyczny24.com

- Szkoły gitarowe na DVD
- Kursy gry na gitarze
- Książki dla gitarzystów
 

Postprzez RysiuR » 2007-12-23, 15:09

Ja jeszcze zapomniałem dodać :
Joe Satriani i Slash z Gunsów ;)
:) ;)
Avatar użytkownika
RysiuR
 
Posty: 55
Dołączył(a): 2007-10-29, 13:00
Lokalizacja: Tychy

Postprzez mosiek1 » 2007-12-23, 21:37

slash były gitarzysta gunsów aktualny velvet revolwer
Hendrix
Clapton
Styczyński
Jimmy Page
z perkósistów Joe Jordinson dlamnei geniusz to co on wyprawia na koncertach jak ma pionowo perke alob poziomo :P dlamnie geniusz :D
w życiu piekne są tylko chwile
mosiek1
 
Posty: 3
Dołączył(a): 2007-12-13, 21:16

Postprzez ozzibi » 2007-12-24, 00:38

Nie mam jakichś IDOLI.
Ale przy gitarce chętnie bym się spotkał z Brianem Mayem czy Davidem Gilmourem.
A i z Edkiem byłoby śmiesznie...
A perkusja - uuuuuch, Bill Brufford i Neil Peart by mnie zachwycili.
Z basem trudniej: Geddy Lee gra to, pod co każdy gitarzysta musi się nieźle nagimnastykować. Ale prostą, solidną bazę dają ludzie pokroju np. Johna Deacona.
A i Sting jest niezwykły: trzy dźwięki na krzyż, a człowiek zadaje sobie pytanie, o co tu kurwa chodzi....
Chyba mam mózg, ale nic o tym nie wiem...
Avatar użytkownika
ozzibi
 
Posty: 356
Dołączył(a): 2007-01-26, 21:25
Pochwały: 12

Postprzez zielonerajtuzki » 2007-12-24, 00:55

Ja jestem swoim własnym idolem.. potrafie grać na gitarze dość sprawnie w stanie gdy moja sprawność ogranicza się jedynie do czołgania po podłodze :D
Religia to opium dla mas.

Obrazek
Avatar użytkownika
zielonerajtuzki
 
Posty: 104
Dołączył(a): 2007-03-13, 19:09
Lokalizacja: warsaw city

Postprzez ozzibi » 2007-12-24, 01:58

A myślałem, że jesteś swoim fanem....
Chyba mam mózg, ale nic o tym nie wiem...
Avatar użytkownika
ozzibi
 
Posty: 356
Dołączył(a): 2007-01-26, 21:25
Pochwały: 12

Postprzez Guitarchief » 2007-12-24, 20:48

Mam paru idoli. I w sumie dobrze bo to także jest znaczącym czynnikiem, który trzyma mnie przy mojej gitarze - po prostu by choć w małej części grać tak jak oni:

Joe Satriani
Steve Vai
John Petrucci
Metallica
Carlos Santana
i dużo innych...
http://www.guitarchief.muzzo.pl/

Obrazek
Ibanez GRG170 DXBK
Avatar użytkownika
Guitarchief
 
Posty: 175
Dołączył(a): 2007-05-12, 14:09
Lokalizacja: Okolice Katowic
Pochwały: 9

Postprzez st.Nile » 2007-12-24, 23:54

Szczerze mówiąc to nie mam idole którego bym naśladował jako gitrzystę czy wokalistę (śpiewać oczywiście nie umiem)

Jeżeli ma kogoś jednak wymienić kim się fascynuje lub kto mnie inspiruje, bądź kto pod wzgledem muzycznym najbardziej mi się podoba to wymienie:

Gitarzysta:
Johnny Marr z The Smiths - może nie umiał grać tak widowiskowo jak Hendrix czy Van Halen (którego bardziej mimo wszystko cenię) lecz jego brzmienie i riffy najbardziej cenie. Mimo, że nie były za bardzo rockowe to mi jego muzyka bardzo się podoba.

Wokalista:
Kurt Cobain - trzeba mu to oddać był osoba specyficzną może bez wielkiego talentu wokalnego ale miał coś w sobie niezwykłego. Bardziej był moim idolem w wieku od 11-14 roku życia ale chce zaznaczyć jego obecność w mojej świadomości.

Jim Morrison - może wielu śpiewało od niego lepiej ale teraz wzoruje się na nim. Pisał wspaniałe teksty które potrafił ładnie przełożyć na wokal. Respect

P.S. sorry za ortografie ale co z tym zrobić mając 15 lat? :mrgreen: :mrgreen:
Ostatnio edytowano 2007-12-25, 00:28 przez st.Nile, łącznie edytowano 1 raz
"Nie śmierć rozdziela ludzi, lecz brak miłości" - Jim Morrison...
Mój sprzęt: PRS Tremonti SE, Roland Cube15x
Avatar użytkownika
st.Nile
 
Posty: 20
Dołączył(a): 2007-11-24, 21:38
Lokalizacja: Seattle

Postprzez huberdt » 2007-12-25, 00:00

st.Nile napisał(a):Szczeże
Szczerze :)

Moi idole : (kolejność przypadkowa ;) )
Page, Hendrix, Vaughan, Styczyński
w tej chwili nie mam głowy do myślenia, ale jak mi się jeszcze ktoś przypomni to dopiszę :)
huberdt
Moderator
 
Posty: 674
Dołączył(a): 2007-01-31, 09:38

Postprzez OldSmugg » 2007-12-25, 00:31

Nie chce mi się logować:P

Perka-tutaj na pewno Scott Travis.Jest niesamowity,jak usłyszałem płytę "Jugulator",to nie mogłem uwierzyć,że można tak zarąbiście grać na centralach i na perkusji w ogóle.No poza tym to Nicko McBrain za to,że cały czas się śmieje i przy tym też ciekawie gra:)

Gitara-Hmm...Glenn Tipton,Adrian Smith,Jimmy Page.

Wokal-Nie zgadniecie! Rob Halford.Za uniwersalność jego głosu,za skalę i za te wrzaski.

Bas-Cliff Burton[*]
OldSmugg
 

Postprzez Mroova » 2007-12-25, 00:41

Stary Przemytniku, zawsze wydawało mi się, że od Smitha Murray jest lepszy, Gers zresztą też ;p

Dlaczego tak go cenisz? Nie ma w tym ironii, jestem po prostu ciekaw :)
Siema.
Avatar użytkownika
Mroova
 
Posty: 489
Dołączył(a): 2007-08-18, 22:49
Pochwały: 10

Postprzez oldsmugg » 2007-12-25, 01:28

Za prezycję.Tyle mogę powiedzieć konkretnie.Po prostu,jego styl mi się podoba:) Poza tym,na nowej płycie daje nieźle czadu,a dla odmiany Murray trochę do tyłu poszedł...
oldsmugg
 

Postprzez Mroova » 2007-12-25, 12:48

Legato Murraya jest absolutnie mistrzowskie :D

A Adrianek faktycznie jest precyzyjny, ale przy Gilmourze dla mnie nawet on się chowa :D No i rzeczywiście, na ostatn iej płycie się rozhulał, pisze fajne solówki i co ciekawe - na koncertach najczęściej to on jest najgłośniej ostatnimi czasy :D
Siema.
Avatar użytkownika
Mroova
 
Posty: 489
Dołączył(a): 2007-08-18, 22:49
Pochwały: 10

Postprzez Carleone » 2007-12-25, 18:27

Strasznie spodobały mi się solówki Kurta Cobaina, szczególnie w Smells Like teen Spirit ;)
Avatar użytkownika
Carleone
 
Posty: 2
Dołączył(a): 2007-12-25, 18:24

Postprzez ciembor » 2007-12-27, 00:36

Jimmy Page - za ciężką solidną grę, wspaniałe utwory oraz utwory akustyczne czerpiące z bluesa i folkloru irlandzkiego

Jimi Hendrix - za psychodelię, rozsądną innowacyjność, niesamowity show

Bob Zabek - za luz, feeling, precyzję, radość z gry i cudowne kompozycje (journey of the butterfly)

Antymos Apostolis - za troche inne brzmienie gitary, za to, że pozwolił mi posłuchać Mahavishnu Orchestra zanim się o tym zespole dowiedziałem ;)

Jon Lord - za wyciągnięcie z Hammonda tego co najlepsze

Ścianka (jako całość) - za silne więzi między członkami zespołu, kreatywność, ciągły rozwój i za to, że ciągle wydają swoje płyty sami:)

Leszek Możdżer - za fortepian w którym się zakochałem

Jose Gonzalez - za schludny przyjemny minimalizm

Pink Floyd - za najwspanialszą płytę koncepcyjną (to chyba w szczególności do Watersa)

i wielu, wielu innych.

//edit

ok, dopisalem za co;)
=== SPRZEDAM multiefekt BOSS ME-50 (szczegóły na pw) ===

Ohhh, but are you experienced?
Have you ever been experienced?
Avatar użytkownika
ciembor
 
Posty: 36
Dołączył(a): 2007-01-27, 14:29
Lokalizacja: Kraków

Reklama