Dział dla początkujących gitarzystów.

Postprzez shadow1996 » 2012-01-22, 11:37

A moja przygoda z gitarą rozpoczęła się już jakieś 4 lata temu (ojejciu jak ten czas szybko leci), no to było ile hm... 11/12 lat miałem .:)
Obrazek
Gitara - mój wybór, mój styl moje życie...
shadow1996
 
Posty: 16
Dołączył(a): 2011-09-28, 18:36
Lokalizacja: Ciechanów

Blues w gitarowych riffachSzybka nauka 12-taktowego bluesa durowego i molowego
33,00 zł24 str. A4
Rzemiosło i sztukaPonad 2 godziny szkoły gitarowej, improwizacja, skale i techniki
34,00 zł2 płyty DVD
SklepMuzyczny24.com

- Szkoły gitarowe na DVD
- Kursy gry na gitarze
- Książki dla gitarzystów
 

Postprzez Hozee » 2012-04-23, 13:20

Zaczalem uczyc sie grac w wieku 19 lat , ciagnelo mnie do wydobycia wogole jakiegos dzwieku potem akordu potem... - czyli sie zarazilem :) pierwszy postep juz po 2 tygodniach kiedy zaczalem slyszec roznice miedzy nieudolnie granymi akordami - poglebienie choroby, kilka tygodni pozniej kumpel pokazal penatatonike - w zwiazku z postepujaca choroba nie wychodzilem z domu przez kilka miesiecy:)
Kilka razy wydawalo mi sie ze sie wyleczylem - niestety... dzis wiem ze wszelkie proby wyleczenia sie czy to malzenstwem czy alkocholem czy innymi srodkami spelzly na niczym, wlasnie odstawiem gitare na moment bo po pietnastu latach przezywam po raz kolejny objawy zaobserwowane w pierwszych tygodniach choroby ,miedzy wieloma innymi w miedzy czasie dzis "spaceruje" po pentatonice gora dol w niezauwazalnie przyspieszajacym tempie pielegnujac ten wirus, dzis wiem ze jestem wobec niego bezsilny, nie zwalcze go.
juz mam wyrzuty sumienia bo ile szkod narobilem.... Rozgaduje sie i bredze i smiece na forum zamiast odpowiedziec tylko na pytanie, towarzysza temu bardzo silne emocje, wybaczcie mi... od 10ciu minut nie mialem gitary w rekach...
zle sie czuje... musze rozmasowac opuszki palcow .... strunami... tylko to przynosi ulge.
nie chce ratunku... wygralas .... Choc dzis jestes Mensfeldem bo Ibanezja Asf w naprawie i to boli to czas na serie masazy...
Nie znasz dnia ani godziny kiedy ciebie zaatakuje. Jesli jestes na nia podatny jak i ja to wspolczuje bulu i zabranego czasu ktory moglbys poswiecic facebookowi czy innym zacnym rzeczom....
Przepraszam was.. wybaczcie ... to krzyk z otchlani triol, cwiercnut , pikapow , siodelek , powerchordow, a-molli , flazoletow, tercji wszelakich , tremoli i innych domagajacych sie pielegnacji symptomow.
Hozee
 
Posty: 29
Dołączył(a): 2009-07-01, 16:53
Pochwały: 4

Postprzez Jim » 2012-04-23, 14:34

Ja rozpocząłem przygodę z gitarą w wieku 14 lat.
Obrazek Obrazek


Gibson SG Angus Young Signature + Marshall JMP Super Bass 100W '79r. + Marshall 1960A
Avatar użytkownika
Jim
 
Posty: 72
Dołączył(a): 2011-09-13, 21:20
Lokalizacja: CB

Postprzez Dwustu » 2012-04-23, 14:52

Hozee napisał(a):Zaczalem uczyc sie grac w wieku 19 lat , ciagnelo mnie do wydobycia wogole jakiegos dzwieku potem akordu potem... - czyli sie zarazilem :) pierwszy postep juz po 2 tygodniach kiedy zaczalem slyszec roznice miedzy nieudolnie granymi akordami - poglebienie choroby, kilka tygodni pozniej kumpel pokazal penatatonike - w zwiazku z postepujaca choroba nie wychodzilem z domu przez kilka miesiecy:)
Kilka razy wydawalo mi sie ze sie wyleczylem - niestety... dzis wiem ze wszelkie proby wyleczenia sie czy to malzenstwem czy alkocholem czy innymi srodkami spelzly na niczym, wlasnie odstawiem gitare na moment bo po pietnastu latach przezywam po raz kolejny objawy zaobserwowane w pierwszych tygodniach choroby ,miedzy wieloma innymi w miedzy czasie dzis "spaceruje" po pentatonice gora dol w niezauwazalnie przyspieszajacym tempie pielegnujac ten wirus, dzis wiem ze jestem wobec niego bezsilny, nie zwalcze go.
juz mam wyrzuty sumienia bo ile szkod narobilem.... Rozgaduje sie i bredze i smiece na forum zamiast odpowiedziec tylko na pytanie, towarzysza temu bardzo silne emocje, wybaczcie mi... od 10ciu minut nie mialem gitary w rekach...
zle sie czuje... musze rozmasowac opuszki palcow .... strunami... tylko to przynosi ulge.
nie chce ratunku... wygralas .... Choc dzis jestes Mensfeldem bo Ibanezja Asf w naprawie i to boli to czas na serie masazy...
Nie znasz dnia ani godziny kiedy ciebie zaatakuje. Jesli jestes na nia podatny jak i ja to wspolczuje bulu i zabranego czasu ktory moglbys poswiecic facebookowi czy innym zacnym rzeczom....
Przepraszam was.. wybaczcie ... to krzyk z otchlani triol, cwiercnut , pikapow , siodelek , powerchordow, a-molli , flazoletow, tercji wszelakich , tremoli i innych domagajacych sie pielegnacji symptomow.



normalnie jakbym widzial siebie. odkad gram na gitarze mowie teraz powaznie - nie wychodze na dwor,
blady jak sciana wchlaniam kolejne legato. prare dni temu minela moja rocznica gry na gitarze. jedyną przerwą jest nauka i wyjscie do dziewczyny od czasu do czasu. reszta chwil spedzona tylko i wylaczeni przy gitarze. niie marnuje juz czasu na nic ninnego, gitara wyleczyla mnie z ogladania telewizji i chlania na imprezach z kolegami, nie widzialem juz ich od wiekow
ObrazekObrazek
Epiphone LP 100 stary dobry egzemplarz:) ibanez najwieksza porazka mojego zycia
Avatar użytkownika
Dwustu
 
Posty: 343
Dołączył(a): 2012-01-11, 01:02
Pochwały: 17

Postprzez kostu » 2012-04-23, 16:43

hehehe, ja również w wieku 14 lat zacząłem, obecnie 16 mam i cóż, z tą chorobą to czysta prawda. Ja jak nie gram przez jakiś czas najzwyczajniej źle się czuje. Dłuższe przerwy są tragiczne, palce świerzbią i na każdym kroku korci żeby zagrac.
<--- Pomogłem? Daj "+" ;)

--> Tabulatury Guitar Pro 6 (.gpx) <--

Ever Play stratocaster; Hughes&Kettner attax 40; Tenson Classic 4/4
Avatar użytkownika
kostu
 
Posty: 67
Dołączył(a): 2012-04-19, 19:07
Lokalizacja: Przemyśl
Pochwały: 6

Postprzez Krzysiuuu » 2012-04-23, 17:14

Ja w sumie zawsze chciałem grać na gitarze mimo, że wiedziałem, że w domu mam starego Defila (na którym teraz gram) to nigdy nawet nie próbowałem... Głupota :L Ogółem mam lat 17 i gram od stycznia tego roku i mam nadzieję, że nigdy nie wyleczę się z choroby do gitar. :D
Ostatnio edytowano 2012-04-24, 17:00 przez Krzysiuuu, łącznie edytowano 1 raz
Obrazek
Krzysiuuu
 
Posty: 9
Dołączył(a): 2012-01-20, 22:47
Lokalizacja: Kraków

Postprzez reth » 2012-04-23, 18:42

ja zacząłem grać w XXI wieku :)

a tak na poważnie to na basie zacząłem w wieku lat 15, akustyku w wieku lat 13, klawiszach w wieku lat 9 a na elektryku w wieku lat 16 - dokładnie 1 września 2010 gdy wróciłem do domu z pięknym Schecterem na kolanach zakupionego dzięki 'morderczej' pracy w muzeum
Cort Katana KX-5, Randall RG8040, Digitech Metal Master
Sprzedam Randalla i Digitecha
550 PLN 180 PLN
Avatar użytkownika
reth
 
Posty: 571
Dołączył(a): 2011-10-23, 14:43
Lokalizacja: Łubiana
Pochwały: 29

Postprzez pawelpod » 2012-04-23, 19:26

Ja zacząłem grać w wieku 16/17 lat. Kilka miesięcy na klasyku, potem elektryk. Niestety po 2 - 3 latach się zraziłem. Wydawało mi się, że tyle już gram, a efekty zupełnie mnie nie zadowalają. I przestałem grać bo stwierdziłem, że się do tego nie nadaję.

Minęły 3 lata, aż pewnego razu oglądając w necie pewne wykonanie, które mnie zainspirowało poczułem, że znów chce grać. A było to tydzień temu. Teraz jednak z większą ilością pokory, chce znów cieszyć się graniem. W końcu zawsze można więcej ćwiczyć niż kiedyś i lepiej się do tego przyłożyć.
Aria Les Paul
POD 2.0
pawelpod
 
Posty: 3
Dołączył(a): 2012-04-23, 18:27

Postprzez theDOPE » 2012-04-23, 19:31

Dwustu napisał(a):normalnie jakbym widzial siebie. odkad gram na gitarze mowie teraz powaznie - nie wychodze na dwor,
blady jak sciana wchlaniam kolejne legato. prare dni temu minela moja rocznica gry na gitarze. jedyną przerwą jest nauka i wyjscie do dziewczyny od czasu do czasu. reszta chwil spedzona tylko i wylaczeni przy gitarze. niie marnuje juz czasu na nic ninnego, gitara wyleczyla mnie z ogladania telewizji i chlania na imprezach z kolegami, nie widzialem juz ich od wiekow


Podobnie do mnie. Chociaż ja mam troche mniejszy stopień noł lajfu ^^
Wychodze raz na jakiś czas, ale to w celu imprez ,chlania z kumplami, i dziewczyny. Telewizji nie oglądam wcale.
Jedyne co robie to siedze przed komputerem albo z gitarą, albo czytając mase artykułów na temat muzyki.
Obrazek
|Dean Vendetta XM|Harley Benton HB80R|ZOOM-4040|
Avatar użytkownika
theDOPE
 
Posty: 397
Dołączył(a): 2010-08-26, 12:59
Lokalizacja: Tajemnicze Miejsce
Pochwały: 14

Postprzez Paradise » 2012-04-23, 23:36

Ja zacząłem w wieku 13 lat ;p. A za 2 dni kończę (noo, prawie jutro ;)) 14. Datę rozpoczęcia "choroby" datuję na samą końcóweczkę stycznia :). Czyli gram niedługo ;p.
Czarny Cort X-2 Obrazek + Peavey Bandit 112 Obrazek
Avatar użytkownika
Paradise
 
Posty: 64
Dołączył(a): 2012-01-14, 18:07
Pochwały: 1

Postprzez Bialla » 2012-05-05, 08:16

Zaczęłam równo w wieku 15 lat od razu od gitary elektrycznej, był to prezent urodzinowy. :D Najpierw trzeba było ogarnąć akordy, oswoić się z gitarą, nauczyć się pierwszych banalnych riffów. Potem był mały kryzys, ale teraz gra na gitarze znów mnie pochłania. Gram 1,5 roku.
Obrazek
Avatar użytkownika
Bialla
 
Posty: 3
Dołączył(a): 2012-03-04, 10:59
Lokalizacja: Kościan

Postprzez Zielona » 2012-05-05, 13:21

19 lat, wystarczy do pobrzękiwania przy ognisku.
Avatar użytkownika
Zielona
 
Posty: 12
Dołączył(a): 2011-01-18, 15:44
Pochwały: 2

Postprzez Baldar » 2012-05-06, 20:00

Ja zaczalem w wieku 15 lat czyli z 2 tygodnie temu ? I w ciesze sie że teraz mnie to pochłania a nie w wieku 20+ gdzie dochodzi praca studia i inne obowiązki.Przy aktualnym programie nauczania w gimnazjach to praktycznie nie trzeba sie nic uczyć wystarczy tam sobie raz przeczytać temat i bardziej kumaci już na te 4 umieją ;) Spokojnie na gre można przeznaczać nawet i po 3-4h dziennie , więc tylko brać gitare i grać ; D
Obrazek
Avatar użytkownika
Baldar
 
Posty: 20
Dołączył(a): 2012-05-06, 16:18

Postprzez michaleski » 2012-05-06, 20:24

Ja jakieś 5 miesięcy temu na gwiazdkę dostałem mojego pierwszego i jedynego klasyka czyli miałem 11 lat
Pasja musi być w sercu, a nie w oku. Ważne żeby gitara była subtelnym dźwiękiem, a nie kolorowym pudłem z drogimi strunami.
michaleski
 
Posty: 59
Dołączył(a): 2012-02-20, 13:25
Lokalizacja: Bruksela
Pochwały: 3

Postprzez Zajcon » 2012-05-06, 20:54

mam 16 lat zaczalem grac rok temu (22 maja bedzie dokladnie rok) zainspirowala mnie tworczosc takich zespolow jak iron maiden, slayer, metallica, black sabbath. Mam elektryka ktorego kupilem za swoje zaoszczedzone pieniadze :P (czyli nie jest to jakies super wioslo ale je lubie ;] dokladniej to LAG A66) mialem tez okazje zagrac swoj pierwszy koncert :D publika ponad 200 osob ^^
Zajcon
 
Posty: 7
Dołączył(a): 2012-02-01, 16:49

Reklama