W związku z ostatnimi problemami z moją gitarą i przypływem gotówki zdecydowałem się na kupno drugiego wiosła, mam kilka propozycji nad ktorymi się konkretnie zastanawiam, chciałbym poznać waszą opinię, a może doradzicie coś innego.
1.Jest to lutnicza kopia Fendera Stratocoastera w układzie s-s-s z mahoniowego drewna, wczesniej należąca do gitarzysty Bajmu. Miałem okazję grać na niej już kilka razy, pasowała mi, ale jednak jest to kopia. Według moich informacji ma za sobą 17 lat.
2.Fender Highway One w układzie s-s-s. Jest to gitara w świetnym stanie, klient ją kupił i jest to oczywiście made in u.s.a i odsprzedał do komisu, mogę ją mieć w dobrej cenie. Dobrze mi się na niej grało, a dla porownania mialem na miejscu innego highwaya w ukladie h-s-s i meksykańskiego strata w h-s-s z seymourem pod mostkiem.
3.Kupić Charvela so-cal lub san-dimas z thomanna.
4.Albo taki Fender http://allegro.pl/piekny-fender-stratoc ... 27534.html
5.Zastanawiałem się też nad Jacksonem RR3 lub jakąś V'ką z oferty Deana.
6.Ostatnią propozycją są tańsze Gibnsony np. http://www.thomann.de/pl/gibson_lp_stud ... _db_tm.htm
Gram w klimatach hard rock, heavy metal, czasem thrash metal lub coś lżejszego.Pasują mi wszystkie kształty nie przepadam za Ibanezami.
Nie mam specjalnych wymogów, ani odnosnie mostka ani przystawek, ani drewna, wszystko mi dosyć dobrze leży mogą być single i hambuckery wykluczam tylko aktywne przystawki i coile. Budżet to do max. 3 tysięcy.
Co polecacie, co wykluczacie, proszę o opinie i z góry dziękuję.















