Chodzi mi o to, że jak jesteśmy w Cdur to i np. mamy akord Fdur i zamiast grać właśnie po Lidyjskiej od dźwięku F to zagrać skalę dorycją tak jakbyśmy mieli tam akord dmol... Nie wiem jak to dobrze wytłumaczyć. Mnie uczyli, że mogę zastosować każdą skalę z tonacji akordu...
To troche inaczej wyglada. Jak masz skale C-dur i akord F-dur to mozesz go ograc skalami F-jonska i F-lidyjska, czyli durowymi skalami modalnymi zaczynajacymi sie od F. F-dorycka nalezy do skali Eb-dur, a ona nie ma nic wspolnego z akorderm F-dur. Nad niektorymi bardziej skomplikowanymi mieszankami skal i akordow mozna spokojnie panowac, ale to wyzsza szkola harmonii jazzowej (substytucje, alteracje itp.)
Nie mozesz wziac prymy akordu i ulozyc na tym dowolnej skali jonskiej, doryckiej, frygijskiej, miksolidyjskiej itp. (tzn. mozesz, ale brzmienie bedzie najczesciej ciezkie do przyjecia). Jezeli w podkladzie leci akord F-dur to nie wazne czy zagrasz F-jonska, D-eolska czy G-dorycka - wszystkie zabrzmia jak F-dur, poniewaz to ten sam zestaw dzwiekow, a o charakterze tak na prawde decyduje akord, nad ktorym sa grane skale modalne. Dlatego "myslenie" w skalach modalnych pomaga zrozumiec teorie, ale w praktyce to wszystko to jest jedna skala durowa, ktora tylko trzeba znac na tyle, zeby wiedziec nad jakimi akordami ja grac, zeby wydobyc odpowiednia modalnosc. Dzwieki powinny sie zgadzac, najlepiej jak sprawdzisz sobie samemmu skladniki akordow i skal i zobaczysz czy do siebie pasuja (tercja i septyma powinny sie pokrywac z akordem, zeby dana skala pasowala dobrze).