Mój kolega ostatnio przez przypadek zrobił sobie rysę na klasyku.. Rysa jest niewielka a z niej powodu normalnie jakby mu się świat zawalił.. Ciągle smutny z tego powodu ciągle przejmuje się nad nią.. Nie mogę już wytrzymać tego jęczenia i chcę mu pomóc.. Idzie coś z tym zrobić? Zakryć to jakoś itd. Zalakierować czy coś? Bo ja już nie mogę wytrzymać z tą jego rozpaczą...
A idź! Ja nie pedał, żeby kolegę tulić.. Od tego mam dziewczynę <3 A co do tematu, to się za głowę złapię jeśli się dowie ile to kosztuje :D Chociaż wczoraj szperając znalazłem takie cuś: usuwanie-rys-i-zadrapan-w-gitarze-krok-po-kroku-t25351.html Czyżby to mogło niechybnie zepsuć lakier w wypadku gdyby np. kolega coś spierniczył? :D