Schecter Revenger STBLKOpis:Gitara ma kształt... odbitego w lustrze explorera. Wg mnie jest on po prostu ciekawy, oczu na pewno nie męczy. Ja zakupiłem ją w kolorze STBLK (Satin Black). Dlaczego? Bo w innym nie występuje ;P.
Przetworniki w niej użyte to aktywne Duncan Designed HB-105, most - Tune-O-Matic ze strunami wpuszczanymi w korpus z solidnego mahoniu, szyjka jest bodaj z klonu a podstrunica z palisandru, ale nie dam głowy, nie wiem czy nie odwrotnie ;). 24 progi jumbo oznaczone są w dwojaki sposób: na krawędzi podstrunicy - białymi kropkami - oraz na samych progach - gotyckimi krzyżami z... nie wiem czego, ale tworzywo to się nie ściera ;). Cały osprzęt, czyli potencjometry (sztuk 2 - volume i tone), klucze (Schecterowskie) i most są niklowane i ładnie pasują do całości.
Wersja, którą kupiłem jest bez floyda, aczkolwiek istnieje również taka wyposażona w ten most. O jego jakości nie mogę się wypowiedzieć bo nie grałem, ale doszły mnie słuchy, że opłaca się dopłacić ok. stówy do floyda, bo jest całkiem niezłej jakości. Ale to tylko zasłyszane opinie.
Za gitarę zapłaciłem 780 zł w bigbeat.pl rok temu. Teraz kosztuje jakieś 400 zł więcej, ciekawe czy mógłbym na niej teraz zarobić :P.
Wrażenia:Co do jakości wykonania mojego modelu mogę się troszeczkę przyczepić. Nie jestem do końca pewien czy to akurat wady TEGO, kupionego przeze mnie egzemplarza, ale...trzy progi jak dotąd musiałem trochę podpiłować, występował konkretny fret-buzz, dokładnie tyczyło się to grania na progach 12, 13 i 19 więc spiłować musiałem 13, 14 i 20 próg (ten ostatni chyba jeszcze trochę podpiłuję ;P). Najciekawsze, że problem występował tylko przy dwóch środkowych strunach. Mimo wszystko nie jest to wada, która przekonałaby mnie do reklamowania gitary, biorąc pod uwagę cenę/jakość i wrażenia z gry. Trochę samodzielnej pracy z gitarą dało mi po prostu doświadczenie a także pozwoliło ustawić instrument tak, jakbym sobie tego życzył ;).
Ale na przyszłość - nawet jeśli ogram gitarę w jakimś sklepie i mi się spodoba, nie kupię jej przez internet żeby trochę zaoszczędzić, chyba, że będę sprowadzał coś z USA. W innym wypadku -szkoda nerwów.
Jeśli chodzi o właściwości "jezdne" - od początku grało mi się na niej wygodnie, aczkolwiek dopiero niedawno ustawiłem ją tak, że jestem zadowolony w stu procentach. Sama regulacja nie nastręcza wielkich problemów, jeśli oczywiście ktoś potrafi ją przeprowadzić. Ja na początku nie potrafiłem. Teraz akcja strun jest bardzo przyjemna (mierzone ok. 1.6 mm przy wiolinowej E i ok. 2.1 mm przy basowej E na 12 progu). Gryf jest naprawdę bardzo wygodny, trochę większy niż ibanezowskie wyścigówki, jednak wydaje mi się bardziej komfortowy od takiej typowo płaskiej szyjki i o niebo lepszy od Stratocasterowej grubej berty. Taki złoty środek, do którego jednak trzeba się troszkę przyzwyczaić. Do samych progów jest świetny dostęp od początku do końca.
Aktywne przetworniki wybaczają dużo mniej. To właśnie był główny problem przy przesiadce z pasywnych. Do dziś mam problemy z dokładną artykulacją tak, by mnie gitara nie skarciła, ale pomaga to szlifować umiejętności ;P.
Brzmienie... cóż, wgniotło mnie w fotel za pierwszym razem, teraz zwyczajnie mi się bardzo podoba. Przesiadka z Merlina Hellfire włożonego do "sklejkowego" Ibaneza GRG 170 DX na aktywne Duncany naprawdę pozwala poczuć moc tego, co do Revengera włożono. Mimo że Hellfire jest bardzo dobry, stawiam na HB-105. Śmiem twierdzić, że instrument jest bardzo uniwersalny i choć jego wygląd raczej nie pasuje do kapeli bluegrass, to brzmieniowo sprawdzi się w każdym gatunku muzycznym, jednak ciężkie brzmienia najlepiej wpasowują się w charakterystykę Schectera. Wszak na stracie z logiem hello kitty też można grać metal jak się do niego dobrego humba włoży ;P.
I na koniec - uwaga. Cieszyłem się biorąc czarny, matowy sprzęt, ale tak czy siak lakier łatwo się "palcuje". Nie pocą mi się się ręce nadmiernie ale jednak łatwo jest pozostawić na gitarze ślady. Trzeba po prostu ją ładnie wycierać i dbać ;P.
Podsumowanie:Gitara jak za taką cenę oferuje ogromne możliwości. Nawet teraz, przy cenach "kryzysowych" brałbym ją od razu, jednak tylko w przypadku ogrania jej w sklepie i dokładnego sprawdzenia. Tak, coby z pilnikiem potem nie zapierdzielać. Gdyby była dokładniej wykonana to warta byłaby z 1700-1800 zł a nie 1000 mniej jak wtedy, gdy ją kupiłem. Myślę, że będzie to mój instrument na lata, jako że uczciwie rzecz przyznając - dopiero od jego zakupu zacząłem naprawdę ćwiczyć i przykładać się do gry a także do pielęgnowania sprzętu (choć, cholera, parę odprysków lakieru już jest i muszę to załatać bo aż wstyd). Polecam z całego serca.
Próbki brzmienia:
Uprzejmie proszę o nie czepianie się dokładności mojej gry czy też jakości dźwięku ;P. Gram jak gram a mikrofon mam tylko taki za 5 zł z tesco, kupiony dawno dawno temu, więc cudów nie ma. Skrzypienie w tle to fotel. Mam nadzieję że da Wam to chociaż przedsmak brzmienia i możliwości tej gitary. Nagrywane przy użyciu wzmacniacza Vox AD50VT.
Nie nagrałem połączonych humbuckerów, jak ktoś chce to niech da znać na priv i podeślę próbkę.
przester, humb przy gryfie, soloprzester, humb przy mostku, soloprzester, humb przy mostku, riffytrochę szatana, humb przy gryfie,riffyclean, humb przy gryfie (1)clean, humb przy gryfie (2)clean, humb przy mostkucrunch, humb przy gryfie, tylko trochę za dużo basu mi się dało chyba :PFotki:


Trochę mi się rozpisało. Mam nadzieję że bez zbędnego męczenia - pomogę komuś.
-All that we seen or seem is but a dream within a dream.
Schecter Revenger
Vox AD50VT212