Witam
Czy jest jakaś szansa/sposób żeby trochę wyprostować lekko wygięty gryf w gitarze klasycznej hiszpańskiej Esteve ?
Mniej wiecej cos takiego kształtem : http://medias.milongamusic.com/Photos/Zoom/174051Z.jpg
tyle ze klasyk, bez bocznego panelu, w sumie nie wiem co to tam jest z lewej strony cos a'la jak w elektroakustykach potencjometry,suwaki ? Mniejsza o to.
Kiedys bylem młody i głupi [ z 6-7 lat temu ] i wsadziłem do tej gitary struny od akustyka.. nie świadom tego grzechu. No i po pół roku wyczttałem że tak się nie robi, od tamtej pory, gitara głównie w pokrowcu leży i się kurzy na poluzowanych strunach zupełnie [ jeszcze nie kupiłem nylonowych , ale metalowe poluzowane żeby już bardziej nie wyginały gryfu.
Sam gryf jest niestety trochę wygięty, i granie nie jest zbyt wygodne, jak wiadomo struny są wyżej niż pierwotnie...
Chciałbym jeszcz uratować w jakiś sposób, czy może są jakieś metody, prostowania obciążając ją z drugiej strony ? Czy tak można zrobić, kładąc gitarę opierając ją brzegiem/spodu jej pudła i końcem główki gryfu do dołu - na płasko, a na środek u góry jakiś ciężarek, żeby wyprostować ją ?
Czy jakieś zabiegi stolarskie ?
proszę o pomoc.
pozdrawiam,














