przez Rasti » 2012-01-31, 12:04
ja bym wywalił i zmienił na Bossa ME 70. Ale to ja ;)
działa jak zestaw kostek a brzmieniowo nie odstaje od GT 10. Faktem jest żę pracuje na tym samym silniku z tą różnicą że GT 10 ma 2 takie a ME 70 jeden. co z tym idzie? że me 70 ma mniej funkcji, nie ma ledowego wyświetlacza i służy do grania a nie ustawiania. Mialem ponad 2 k na efekt a i tak kupiłem wartego lekko ponad 1 k me 70. brzmieniowo mi wystarczy a nie muszę mieć na tym etapie wieżowego wzmacniacza i 2 murzynów do obsługi tego wszystkiego ;)
Moim zdaniem to jedyne, najbliższe połączenie multi i kostek w takiej oprawie. Wszystko napisane, wybieramy kostkę, regulujemy jej parametry a odpalamy jak kostkę.
oprócz trybu manual też jest memory ktory działa jak zwykły multi. Brzmienie jest całkiem porządne, symulacje wzmacniaczy może nie powalają ale przestery i modulacje jak najbardziej. Moim zdaniem jeżeli szukasz rozwiązania problemu tak jak ja szukalem to zainwestuj w me 70. resztę kasy jaką miałem zostawiłem na kwakę i resztę słabych stron bossa. Kaczki nie kupiłem do dzisiaj bo ta w bossie jest naprawdę dobra a jeżeli komuś nie pasuję to może ją samodzielnie wyregulować i ustawić jak sobie życzy.ja to zrobiłem i powiem Wam że w końcu używam pedalu nie tylko jako kwaki.
Osobiście polecam ME 70 i jego loop. 38 sek do ćwiczeń i tworzenia wytarczy no i na mały utwór solo, jednak do graniu w koncepcji loop stacji z czasem poszukamy czegoś poważniejszego. boss GT 8 też ma loop ale z tego co słyszałem niebywale krótki. Ale osobiście nie używałem
Jeżeli głupota przedłużała by życie, człowiek byłby nieśmiertelny...