Witam.
Z przyczyn ogólnie niewyjaśnialnych w moim domu, a w szczególności w pokoju jest bardzo wysoka wilgotność. Nie wiem w granicach ilu procent oscyluje, ale jej ofiarą prawdopodobnie padła już jedna gitara. W klasyku mojej znajomej z gryfu zrobił się niezły banan i gitara nie stroiła tak z ćwierć tonu na wyższych progach. Mam zamiar kupić gitarę e-akustyczną i dostanę niedługo ukulele. Nie chciałbym by spotkał je podobny los.
Nie mam higrometru/wilgotnościomierza.
Interesuje mnie czy jest jakiś sposób by bez wilgotnościomierza utrzymywać w pokrowcu/szczelnej szafce odpowiedni poziom wilgotności. Czy codzienne wyciąganie gitary z pokrowca/szafki nie będzie sprawiało, że zmniejszanie wilgotności pójdzie na nic?
Proszę o odpowiedzi i ewentualne zaangażowanie się w temat, przez kogoś kto ogarnia. Na pytania dodatkowe, które pomogą mi pomóc chętnie odpowiem :)





















