Witajcie
Od trzech dni mam dziwny problem z moim Roadstarem - grałem, potem odłożyłem go na łózko i jak podniosłem było coś spieprzone. Nikt go przez ten czas nie ruszał - cały czas miałem go na oku, bo siedziałem sam w pokoju. W momencie szarpania za struny słychać taki dziwny strzał, poza normalnym dźwiękiem słychać takie jakby uderzenie. Do tego struna E trochę trzeszczy, a gdy złapię drugi próg na E i czwarty na A to słychać straszne brzęczenie i dźwięk tak jakby wibrował - za bardzo nie wiem jak to określić. Ciszej głośniej na zmiane, coś takiego.

















