przez Fingerman » 2010-08-30, 23:30
Witam mam w swoim posiadaniu gitare akustyczna Vintage V 400. Mialem z nią taki problem ze po paru miesiącach od kupna kiedy nacisnąłem struny wiolinowe na 12 progu i paru innych przy pudle, to zamiast dzwieku ktory powinien wybrzmiewac na wlasnie takim progu pojawial sie dzwiek ktory byl 2 progi dalej bo struna dociskala sie o tamten prog chociarz dociskalem gdzie indziej. Postanowilem wyregolowac gryf, zrobilem lekkiego banana ale to i tak nie wiele pomoglo. Po jakims miesącu problem ku mojemu zdziwieniu sam zniknął wszystko bylo ok, ale za jakis czas znowu wrocil. Teraz od jakichs 3 miechow jest znowu ok, ale zastanawiam sie czy to sie moze powtorzyc. Czy to normalne ze gryf tak pracuje sobie sam kiedy nie gram, bo gitara troche stala ale gryf nie byl oparty o nic tylko spoczywal w powietrzu. Nie znam sie na akustykach za bardzo ale czy jakby to znowu sie pojawilo to czy mozna jakos podwyzszyc mostek?

Schecter Omen Extreme AMB