oliweria
Posty: 1
Rejestracja: 14-12-2017 17:57

14-12-2017 18:07

Mam dylemat. Gram na gitarze akustycznej 8 miesięcy. Ogarniam juz podstawowe akordy, zmieniam je bez problemu, gorzej z barowymi na nie muszę jeszcze patrzeć i nie gram ich płynnie :/ Jakies piosenki znam, potrafię zagrać bicie, palcami coraz lepiej mi idzie i teraz się zastanawiam...Czy juz mogę przejść na elektryka?
Wiem, że dobrze byłoby ogarnąć akustyka jednak strasznie się nie cierpiliwię. Chodzę od dwóch miesięcy do prywatnej szkoły muzycznej i oczywiście uczę sie techniki. Teraz np ćwiczę Nothing Else Matters intro. Jestem fanką zespołu Metallica, Linkin Park, AC/DC itd, więc gitara akustyczna przestaje mnie zadowalać. Napiszcie co o tym sądzicie ;))

Awatar użytkownika
6nt
Posty: 1353
Rejestracja: 06-10-2015 09:38

14-12-2017 21:11

Jeśli chcesz grać na elektryku, ucz się na elektryku. Jeśli chcesz grać na puzonie, nikt Ci trąbki nie wciska, prawda? Albo jak chcesz śpiewać, to nie zaczynasz od recytacji przemówień Gomułki?
"When you are dead, you do not know that you are dead. All of the pain is felt by others. The same thing happens when you are stupid."
Obrazek

Awatar użytkownika
Tipereth
Moderator
Posty: 887
Rejestracja: 16-07-2011 20:53

15-12-2017 01:39

Gitara (jak każdy instrument) powinna przede wszystkim sprawiać Ci radość. Gitary klasyczne i akustyczne poleca się na początek z różnych powodów, na przykład po to by ćwiczyć artykulację, lub choćby dlatego, że klasyka/akustyka do nauki znajdziesz już za 4 stówki, lub nawet mniej jeśli się postarasz, a do elektryka potrzebny jest piec lub inne nagłośnienie. Jeśli jednak ciągnie Cię do gitary elektrycznej to nie czekaj tylko przesiadaj się na nią. Przede wszystkim czerp z tego przyjemność. :)
▬▬▬▬▬▬▬▬▬▬▬ஜ۩۞۩ஜ▬▬▬▬▬▬▬▬▬▬▬▬

SHUT UP AND ENJOY THE MUSIC

▬▬▬▬▬▬▬▬▬▬▬ஜ۩۞۩ஜ▬▬▬▬▬▬▬▬▬▬▬▬

acoto
Posty: 940
Rejestracja: 12-06-2013 12:27

15-12-2017 07:25

uważam,że powinno się ogarniać ,choćby w średnim stopniu, każdy rodzaj gitary. Można się specjalizować w elektryku z wszelkimi niuansami wajchowania ale umiejętność brzdąkania na klasyku i akustyku w różnych jego odmianach, winna być cechą kogoś kto chce się uważać za umiejącego grać.
Dylematy ,który rodzaj wiosła wybrać jako wiodący winno się mieć po odrobinę dłuższym okresie obcowania z instrumentem. Np. po 8-smiu latach a nie tyluż miesiącach. To tak jakbym powiedział,że pół roku temu ożeniłem się z brunetką ale teraz wydaje mi się ,że wolałbym z rudą blondyną.
sprzedam/zamienię: , Vantage Avenger 310 (SD invider), Ibanez roadstar RG200

Wróć do „Gitary elektryczne”