bamasera
Posty: 2
Rejestracja: 07-08-2017 00:38

07-08-2017 10:03

Witam,

Planuję zakup swojej pierwszej gitary elektrycznej. Chciałbym mieć możliwość odsłuchu na słuchawkach lub głośnikach komputerowych poprzez interfejs audio (np. Focusrite Scarlett 2i4) Czy używając takiego interfejsu muszę mieć jeszcze jakiś wzmacniacz po drodze? Czy taki interfejs zasilany tylko przez USB jest w stanie bezproblemowo zasilić gitarę, słuchawki lub głośniki oraz mikrofon? Czy interfejs audio z własnym zasilaniem (nie z USB) będzie lepszym wyborem, czy nie ma to znaczenia?

Czy będzie jakaś różnica (jeśli tak to jaka) pomiędzy:
1) Podłączeniem gitary do interfesju z odsłuchem na słuchawkach
2) Podłączeniem gitary do wzmacniacza gitarowego z odsłuchem na słuchawkach

jakit
Posty: 407
Rejestracja: 03-06-2016 09:54

07-08-2017 11:00

Oddzielne zadilanie dla interfejsu nie ma sensu. Jesli chodzi o podlaczenie, odsluch sluchawkowy, preamp do mikrofonu jest w interfejsie, natomiast kolumny musza byc aktywne lub z wlasnym wzmakiem.

Roznica miedzy podlaczeniem do wzmaka a interfejsu - wzmak ma efekt + mozesz podlaczyc kostki, natomiast interfejs rowna sie efekty z wtyczek w daw lub innych efektow komputerowych, jak guitar rig czy aplitube.

bamasera
Posty: 2
Rejestracja: 07-08-2017 00:38

13-08-2017 12:05

jakit pisze:Roznica miedzy podlaczeniem do wzmaka a interfejsu - wzmak ma efekt + mozesz podlaczyc kostki, natomiast interfejs rowna sie efekty z wtyczek w daw lub innych efektow komputerowych, jak guitar rig czy aplitube.


Trochę tego nie rozumiem :roll: przecież kostki podłączane są przed wzmacniaczem lub interfejsem więc taki interfejs nie "wie" czy dostaje sygnał bezpośrednio z gitary czy też z kostki. Więc dlaczego w jednym przypadku miałoby działać a w drugim nie? :-|

jakit
Posty: 407
Rejestracja: 03-06-2016 09:54

18-08-2017 17:53

Moj pierwszy akapit nie dotyczy drugiego - tak jakby.

Chodzilo mi o to, ze jesli korzystasz z kostek, to roznica zadna, poza tym, ze musisz miec jakis DAW, czyli program, ktory obsluzy karte. I teraz tak, kupujac combo, masz od razu glosnik o charakterystyce takiej jak potrzebujesz, pewnie jakis wbudowany przester, ktory z reguly ma dosc okrojone mozliwosci etc. Oczywiscie zaczynasz dokupowac kostki, bo apetyt rosnie. W takiej sytuacji mozesz grac i na sluchawkach, bo wiekszosc gitarowych piecy ma taka opcje i na glosniku.

W momencie kiedy kupujesz interfejs, ograniczony jestes sluchawkami - sam interfejs nie zasili kolumny, chyba ze jest aktywna. Do tego granie na kinie domowym, glosnikach stereo etc mija sie z celem, zla charakterystyka, za duzo frekfencji - wiaze sie to z tym, ze zeby pograc na probach i tak bedziesz musial kupic combo czy wzmak + glosnik. Masz z kolei mozliwosc stworzenia swojego brzmienia bez kostek, multi etc, cyfrowo na komputerze.

To sa tak skrajne metody, ze sam muisz wybrac na podstawie tego co napisalem to, co potrzebujesz :)

Wróć do „Żłobek gitarowy (gitary, wzmacniacze, sprzęt)”