Awatar użytkownika
starahuta
Posty: 7001
Rejestracja: 24-02-2013 19:34

31-07-2017 08:52

No nie osiągnęły, bo nie miały tyle hajsu na prawników i menedżment. I kołcza, żeby się nie rozpaść. No i nie każdy zespół ma tyle nabiału, żeby nagrać i wydać film o swoich jakże trudnych problemach.
"...ten pouczający ton zrzędliwego wuja, który złotymi radami
naprawia świat z olimpijskiej wysokości własnego fotela"

jakit
Posty: 377
Rejestracja: 03-06-2016 09:54

31-07-2017 09:51

solaris75 pisze:Ogarnij sie. Nie ja zarzucam Metallice


Odwracanie kota ogonem :)

solaris75
Posty: 16
Rejestracja: 28-07-2017 18:20

31-07-2017 10:13

Jezeli ktos jest dobry, ktos sie nim interesuje. Widocznie inni grali slabsza muzyke. Metallica wydawala swietne plyty do ajfa. Muzyka to ich zycie i pasja. Jezeli ktos to kupuje i przychodzi na koncerty to znaczy, ze nadal robia dobra muzyke a nie jakis tam Coroner, ktory zbiera na koncercie 500 ludzi.

Awatar użytkownika
6nt
Posty: 1255
Rejestracja: 06-10-2015 09:38

31-07-2017 11:03

Dobra muzyka czasem jest dobra dla małej grupy ludzi. A jeśli oceniasz jakość muzyki po sukcesie komercyjnym (na który ma wpływ nie tylko sama muzyka), to gratuluję pięknej kolekcji płyt disco polo ;-)

Ja pamiętam wywiad chyba z Hetfieldem, w którym opowiadał on o kilku co najmniej zespołach, które w latach '80 grały z nimi, grały na bardzo wysokim poziomie, ale nie stworzyły hitów na listy przebojów i nie weszły do kanonu. Zresztą, Metallica, gdyby nie czarny album, pewnie też nie miałaby takiej pozycji, jaką osiągnęła. I to mimo, że akurat to wydawnictwo nie było najlepsze w historii zespołu (mówię to, choć ja akurat tę płytę lubię). Pamiętam gdy ta płyta wyszła, mawiało się, że to "Metallica dla tych co nie lubią Metalliki", a mimo to ta właśnie płyta ich "ustawiła" poprzez sukces komercyjny, zapewniony nie jakością muzyki, a chwytliwymi balladami i znakomitą promocją.

Hardwired... to nie jest taka całkiem zła płyta, choć rzeczywiście słychać pogoń za kasą. Nowego nic nie wnosi, ale pojedyncze kawałki dają radę.
"When you are dead, you do not know that you are dead. All of the pain is felt by others. The same thing happens when you are stupid."
Obrazek

Awatar użytkownika
Maciekityle
Posty: 370
Rejestracja: 08-03-2010 19:48

31-07-2017 11:15

...tak to jest... ów użytkownik wie, że pisze pierdolamento ale teraz głupio się mu do tego przyznać i dalej brnie w te odmęty. Skoro patrzysz na ilość, a nie jakość to żryj goowno bo przeca miliony much nie może się mylić.
Ogrywałem na YouTube więc się znam. Proszę zadawać pytania.

solaris75
Posty: 16
Rejestracja: 28-07-2017 18:20

31-07-2017 11:18

Wlasnie tak bym to podsumowal. Czarna plyta byla poczatkiem tego calego cyrku. Pozniej to juz tylko maszyna do robienia kapusty. Nie wierze w te bajki opowiadane przez Ulricha. Mozna sie rozwijac, tylko, ze ten rozwoj polegal na jak najwiekszym napchaniu kasiury dla zarzadu.

Awatar użytkownika
Maciekityle
Posty: 370
Rejestracja: 08-03-2010 19:48

31-07-2017 12:18

...i pierwsze płyty miętallipy wypadają słabo przy produkcjach kapel które wyżej wymieniłem. Jak ktoś już słusznie zauważył oni mieli kasę... spotkali odpowiednie osoby które ich wypromowały.
Ogrywałem na YouTube więc się znam. Proszę zadawać pytania.

solaris75
Posty: 16
Rejestracja: 28-07-2017 18:20

01-08-2017 06:06

Czyli np. Iron maiden osiagnelo wielki sukxes, bo steve harris zaplacil prawnikom 10000000 funtow. Co za kretynskie gadki. Metallica zdobyla fanow dzieki muzyce a kapele o ktorych piszecie poprostu byly za slabe dlatego tak miernie skonczyly. Podobnie jak wy, wspaniali wirtuozi, ktorych nikt nie slucha.

Awatar użytkownika
dead2582
Posty: 1091
Rejestracja: 23-02-2013 14:37

01-08-2017 09:30

Iron Maiden robi znacznie lepsza muzyke to po pierwsze. Po drugie, kiedy w koncu zrozumiesz ze sukces komercyjny nie jest wyznacznikiem dobrej muzyki? Pierwszy lepszy zespol progowy czy jazzowy to pokazuje. Totalny underground, malo kto slucha takich np Leprous czy Native Construct, a muzycznie to jak porownywac Bacha do Lady Gagi. Wiec wkoncz laskawie piehdolic o tej popularnosci i masie fanow.
ObrazekObrazek
Sterling JP60 blblblblblblblblbllblblblbSterling JP70 (Liquifire+Crunchlab )
Obrazek
Axe FX II Mark2

Awatar użytkownika
6nt
Posty: 1255
Rejestracja: 06-10-2015 09:38

01-08-2017 12:09

solaris75 pisze:Czyli np. Iron maiden osiagnelo wielki sukxes, bo steve harris zaplacil prawnikom 10000000 funtow. Co za kretynskie gadki. Metallica zdobyla fanow dzieki muzyce a kapele o ktorych piszecie poprostu byly za slabe dlatego tak miernie skonczyly. Podobnie jak wy, wspaniali wirtuozi, ktorych nikt nie slucha.


Drogi Mistrzu! Wskaż swe płyty tak genialnie nagrane, że buty mi spadną...

A poważnie - nikt nie napisał, że Metallica zdobyła sławę TYLKO marketingiem. Czytaj może ze zrozumieniem, OK? Bo pomyślę, że wirtuozem intelektu też nie jesteś... Metallica stworzyła sporo naprawdę dobrej muzyki. Na tyle dobrej, że z przyjemnością można jej posłuchać, na tyle łatwej, że dotarła szeroko i na tyle dobrze ją "opakowała" (jakbyś cokolwiek wiedział o tym zespole, tobyś wiedział, że Lars Ulrich jest uznawany za jednego z lepszych muzycznych biznesmenów na świecie), że sprzedała się w ogromnej liczbie egzemplarzy. Od czarnego albumu szli po pieniądze, co nie znaczy, że robili kichę - kupa w papierku nawet z kolorowym nadrukiem tak by się nie sprzedała. Co do zasady jednak to wszystko co robią ostatnio, nakierowane jest raczej na biznesową stronę muzyki, na odcinanie kuponów. Przykład - koncert na Antarktydzie, to przecież nie było wydarzenie muzyczne, tylko promocyjne, prawda? Stałe podsycanie napięcia przed wypuszczeniem "Hardwired..." na rynek, sprzedaż efektów z sygnaturą Hammetta itp. To wszystko stanowi część wielkiego biznesu pod logo Metallica. Bo Metallica to muzyka, ale też znakomicie prowadzone przedsiębiorstwo. Było i jest wielu muzyków, którzy takiego zmysłu do biznesu nie mają, którzy piszą i tworzą rewelacyjne kawałki, ale o których nigdy nie usłyszymy, bo sami nie umieją z tym wyjść, a nie usłyszał ich nikt, kto mógłby i chciałby im w tym pomóc. Z drugiej strony zdarzają się kapele, które zarabiają kupę forsy na sprzedawaniu jednak g...a w kolorowym papierku tylko dlatego, że trafili z kolorem (sprawdź ile zarobił koleś od "Despacito" czy ten od "Gangnam style", że o rodzimym disco polo nie wspomnę). Metallica nagrała kilka świetnych płyt, trochę takiej muzyki, którą da sie lubic, ale zaliczyła też np. "Lulu" (choć bardzo lubię Lou Reeda, to była kupa na wrotkach), jednak zdarzały się zapewne kapele, które stworzyły coś większego, jednak nie sprzedały tego tak, by zarobić tyle co oni. Tak to już jest, że sukces komercyjny to nie tylko muzyka, ale to też cała otoczka dookoła - marketing, promocja, sprzedaż, zarządzanie...
"When you are dead, you do not know that you are dead. All of the pain is felt by others. The same thing happens when you are stupid."
Obrazek

Awatar użytkownika
Maciekityle
Posty: 370
Rejestracja: 08-03-2010 19:48

01-08-2017 12:47

Ów przypadek solaris75 to po prostu kolejny przegryw co podbudowuje się w necie. Nie docierają do niego fakty. Spluć mu twarz to powie, że deszcz pada.
Ogrywałem na YouTube więc się znam. Proszę zadawać pytania.

solaris75
Posty: 16
Rejestracja: 28-07-2017 18:20

02-08-2017 07:13

Jezeli ktos robi dobra muzyke, ona sie sprzedaje. Posluchalem troche ( bo wiecej sie nie dalo ) tego co zapodaliscie. Na szczescie takich sluchaczy jak wy jest bardzo malo. Pasujecie do siebie idealnie. Przecietne kapele i tacy sami amatorzy gitary, ktorzy by chcieli ale nie potrafia zrobic dobrej muzyki.

Awatar użytkownika
6nt
Posty: 1255
Rejestracja: 06-10-2015 09:38

02-08-2017 09:14

Kolego - dobrej muzyki, która się nie sprzedała, jest znacznie więcej niż tej, która trafiła do mas. Naprawdę, jeżeli sukces marketingowy jest właściwy tylko dobrej muzyce, muszę przewartościować swoje podejście. Przykład? Ano proszę, pierwsza z brzegu lista przebojów komercyjnych:
1. Beyonce - Formation
2. The 1975 - The Sound
3. Dawn Richard - Not Above That
4. Chance The Rapper - No Problem
5. Fifth Harmony - Work From Home
6. D.R.A.M. - Broccoli
7. Whitney - No Woman
8. Joyce Manor - Fake I.D.
9. Mac Miller - Dang!
10. Kanye West - Famous

Kurde... Metalliki tu nie ma... czyli cieniuteńcy są. A ja też cienias, bo większości z tych nazwisk/nazw nigdy nie słyszałem ani nie widziałem na oczy.

Co do jednego - masz rację. Ja jestem gitarzystą amatorem, słabiutkim technicznie, bez wielkiego wyczucia. Gram bo lubię, nie dlatego, że umiem. I gram dla siebie, nie dla pieniędzy. Pewnie chciałbym, jak każdy, mieć w życiu swoje rockandrollowe "5 minut wielkości" (może nie chciałbym, może raczej - marzyłem kiedyś o tym, jako dzieciak). Wiem, że za stary jestem na to, gdybym nawet miał jakiś większy talent, którego w sobie nie czuję. Ale nie rozmawiamy tu o graniu muzyki, tylko o jej słuchaniu. I uwierz mi, słucham muzyki od mniej więcej 7. roku życia namiętnie. Najpierw zaczynałem od disco początku lat '80, przeszedłem zauroczenie popem, muzyką elektroniczną, bardzo ciężkim metalem (pamiętam początki kariery Morbid Angel, pamiętam debiut Carnage/Deicide), muzyką nowoczesną, klasyczną... W tej chwili w swojej płytotece mam ponad 1000 płyt bardzo różnych (i piszę tylko o fizycznych płytach, a trochę jeszcze mam w formie plików elektronicznych) - od klasyki, opery, przez jazz, blues, aż po black i death metal, grindcore i djent. Mam sporo muzyki znacznie "lepszej" niż muzyka Metalliki (której mam prawie całą dyskografię, bo lubię), o której nigdy nie słyszałeś. mam płyty muzyków, którzy nigdy nie wybili się na szerokie wody, bo grali muzykę wspaniałą, ale bez komercyjnych hitów, bo nie mieli promocji, bo nie umieli lub nie zależało im na robieniu ze swojej muzyki biznesu. Tak po prostu.
"When you are dead, you do not know that you are dead. All of the pain is felt by others. The same thing happens when you are stupid."
Obrazek

Awatar użytkownika
Maciekityle
Posty: 370
Rejestracja: 08-03-2010 19:48

02-08-2017 09:39

Ten koleś sam wie, że owa miętallipa to shit ale dalej się spina heeh bo inaczej nie umie.
Ogrywałem na YouTube więc się znam. Proszę zadawać pytania.

Awatar użytkownika
starahuta
Posty: 7001
Rejestracja: 24-02-2013 19:34

03-08-2017 19:42

Sam jesteś szit; wracaj promować ludową muzykę z piwnicy sąsiada. ("A nas sąsiad z piwnicy wygonił, bo nasza muzyka jest wariacka").
"...ten pouczający ton zrzędliwego wuja, który złotymi radami
naprawia świat z olimpijskiej wysokości własnego fotela"

Awatar użytkownika
Maciekityle
Posty: 370
Rejestracja: 08-03-2010 19:48

04-08-2017 08:21

...a weź się weź.
Ogrywałem na YouTube więc się znam. Proszę zadawać pytania.

Crushman
Posty: 496
Rejestracja: 21-02-2014 06:50

04-08-2017 20:18

6nt pisze:Kolego - dobrej muzyki, która się nie sprzedała, jest znacznie więcej niż tej, która trafiła do mas. Naprawdę, jeżeli sukces marketingowy jest właściwy tylko dobrej muzyce, muszę przewartościować swoje podejście. Przykład? Ano proszę, pierwsza z brzegu lista przebojów komercyjnych:
1. Beyonce - Formation
2. The 1975 - The Sound
3. Dawn Richard - Not Above That
4. Chance The Rapper - No Problem
5. Fifth Harmony - Work From Home
6. D.R.A.M. - Broccoli
7. Whitney - No Woman
8. Joyce Manor - Fake I.D.
9. Mac Miller - Dang!
10. Kanye West - Famous

Kurde... Metalliki tu nie ma... czyli cieniuteńcy są. A ja też cienias, bo większości z tych nazwisk/nazw nigdy nie słyszałem ani nie widziałem na oczy.

Co do jednego - masz rację. Ja jestem gitarzystą amatorem, słabiutkim technicznie, bez wielkiego wyczucia. Gram bo lubię, nie dlatego, że umiem. I gram dla siebie, nie dla pieniędzy. Pewnie chciałbym, jak każdy, mieć w życiu swoje rockandrollowe "5 minut wielkości" (może nie chciałbym, może raczej - marzyłem kiedyś o tym, jako dzieciak). Wiem, że za stary jestem na to, gdybym nawet miał jakiś większy talent, którego w sobie nie czuję. Ale nie rozmawiamy tu o graniu muzyki, tylko o jej słuchaniu. I uwierz mi, słucham muzyki od mniej więcej 7. roku życia namiętnie. Najpierw zaczynałem od disco początku lat '80, przeszedłem zauroczenie popem, muzyką elektroniczną, bardzo ciężkim metalem (pamiętam początki kariery Morbid Angel, pamiętam debiut Carnage/Deicide), muzyką nowoczesną, klasyczną... W tej chwili w swojej płytotece mam ponad 1000 płyt bardzo różnych (i piszę tylko o fizycznych płytach, a trochę jeszcze mam w formie plików elektronicznych) - od klasyki, opery, przez jazz, blues, aż po black i death metal, grindcore i djent. Mam sporo muzyki znacznie "lepszej" niż muzyka Metalliki (której mam prawie całą dyskografię, bo lubię), o której nigdy nie słyszałeś. mam płyty muzyków, którzy nigdy nie wybili się na szerokie wody, bo grali muzykę wspaniałą, ale bez komercyjnych hitów, bo nie mieli promocji, bo nie umieli lub nie zależało im na robieniu ze swojej muzyki biznesu. Tak po prostu.



Popieram obiema rencami i gierami - święte słowa 6nt. Zapomniałeś o Kacie, Death, Gorefest stary Samael, itp, itd. - masa zajebistych kapel i kawałków których prawie nikt nie pamięta...
Jackson DK2T SH-1'59/SH-6
Blackstar HT5 R Metal

Awatar użytkownika
6nt
Posty: 1255
Rejestracja: 06-10-2015 09:38

06-08-2017 16:15

Nie zapomniałem. Tylko napisać o wszystkich nie sposób... ;-)
"When you are dead, you do not know that you are dead. All of the pain is felt by others. The same thing happens when you are stupid."
Obrazek

Wróć do „Thrash/Speed metal”