Awatar użytkownika
starahuta
Posty: 6965
Rejestracja: 24-02-2013 19:34

12-01-2017 19:59

Fuj. To zakończenie amerykańskiego Kosmosa jest okropne.
"...ten pouczający ton zrzędliwego wuja, który złotymi radami
naprawia świat z olimpijskiej wysokości własnego fotela"

Awatar użytkownika
boden7
Posty: 533
Rejestracja: 12-10-2013 23:09

14-01-2017 20:55

Ogrywałem dzisiaj bardzo high-endowego Skervesena. Oj dobrze, że nie mam obecnie odłożonych 8 tysięcy, bo już bym leciał od ręki zamawiać.
Załączniki
skervesen-shoggie-7-16-ld.jpg
skervesen-shoggie-7-16-ld.jpg (94.94 KiB) Przejrzano 179 razy
Fernandes SFR-512 Custom FM
Blackstar ID:Core

Crushman
Posty: 489
Rejestracja: 21-02-2014 06:50

15-01-2017 19:51

Faktycznie high-endowy - korpus wygląda jakby się drwalowi siekiera omsknęła:) Brzmienie jak rozumiem powala...?
Jackson DK2T SH-1'59/SH-6
Blackstar HT5 R Metal

Awatar użytkownika
6nt
Posty: 1096
Rejestracja: 06-10-2015 09:38

15-01-2017 22:10

Wygląda paskudnie jak sk...syn, nie jak Skervesen
"When you are dead, you do not know that you are dead. All of the pain is felt by others. The same thing happens when you are stupid."
Obrazek

Awatar użytkownika
dead2582
Posty: 1077
Rejestracja: 23-02-2013 14:37

16-01-2017 08:59

Co Pan, piekne jest przeca.
ObrazekObrazek
Sterling JP60 blblblblblblblblbllblblblbSterling JP70 (Liquifire+Crunchlab )
Obrazek
Axe FX II Mark2

jakit
Posty: 220
Rejestracja: 03-06-2016 09:54

16-01-2017 10:22

Gusta guściki ;) ale popieram, paskudny. Choć drewno ładne :)

Awatar użytkownika
boden7
Posty: 533
Rejestracja: 12-10-2013 23:09

16-01-2017 15:50

Nie chodzi nawet o brzmienie, tylko o WYGODĘ.


BTW top to zgniły klon. Robi szał na żywo.

Fanned frets + headless i stalowe progi to jest to, naprawdę. Nigdy nie grałem wcześniej na gitarze z takimi progami i sądziłem, że jest to cholernie niewygodne - oj bardzo się myliłem, bardzo. Niesamowicie naturalna pozycja dłoni i palców na podstrunnicy. :idea:
Fernandes SFR-512 Custom FM
Blackstar ID:Core

Awatar użytkownika
6nt
Posty: 1096
Rejestracja: 06-10-2015 09:38

16-01-2017 16:14

Drewno ładne, to fakt.
"When you are dead, you do not know that you are dead. All of the pain is felt by others. The same thing happens when you are stupid."
Obrazek

Awatar użytkownika
starahuta
Posty: 6965
Rejestracja: 24-02-2013 19:34

16-01-2017 20:04

Nieładne, to też fakt.
"...ten pouczający ton zrzędliwego wuja, który złotymi radami
naprawia świat z olimpijskiej wysokości własnego fotela"

Awatar użytkownika
boden7
Posty: 533
Rejestracja: 12-10-2013 23:09

16-01-2017 21:51

Fakt, nie mój typ. Ale wygodna jak sam juhc.
Fernandes SFR-512 Custom FM
Blackstar ID:Core

Crushman
Posty: 489
Rejestracja: 21-02-2014 06:50

18-01-2017 19:21

Co kto woli...
Jackson DK2T SH-1'59/SH-6
Blackstar HT5 R Metal

Awatar użytkownika
Tipereth
Moderator
Posty: 820
Rejestracja: 16-07-2011 20:53

18-01-2017 21:33

To ja dodam coś od siebie.
Uprzedzam, że nie jestem znawcą. Piszę tylko ze swojego doświadczenia. Nigdy nie miałem drogiego, profesjonalnego sprzętu, bo praktycznie nie było mnie na to stać. Mam dwie gitary. Corta Z40 na którym zaczynałem i telecastera Thinline marki Jay Turser, który jest moją główną gitarą, bo Corta chyba rok nie ruszałem. Do tego wszystko co ostatnio nagrywałem i wrzucałem (a robię to rzadko) szło przez piecyk Fender Mustang Mini, który jest moim głównym nagłośnieniem i kupiłem go tylko ze względu na możliwość zasilania bateriami.
Ten mój telecaster jest niewygodny, a że gram w 90% fingerstyle, to często muszę się z nim zmagać, ale lubię go. Grałem na kilku zupełnie różnych elektrykach, w różnych półkach cenowych. Sprawdzałem jakie mają przetworniki i drewno. Może moje dziewięcioletnie doświadczenie z gitarą (uważam, że to niewiele) jest zbyt biedne, ale nie wyczułem znacznych różnic w brzmieniu i uważam, że różnice brzmieniowe w elektrykach ze względu na drewno to pic. W gitarze elektrycznej najwięcej w brzmieniu robią przetworniki, mostek i to, czy mówimy o gitarze solid body, semi hollow czy hollow body, przy czym te dwie pierwsze są do siebie dość podobne. Czasem drażni mnie gdy oglądam test jakiegoś elektryka przy którym ktoś zachwyca się tym, że ma klonowe coś tam i mahoniowe coś innego, po czym testuje go na jednym z tysięcy istniejących wzmacniaczy, a do tego używa efektów. Dla mnie gatunki drewna mają znaczenie jedynie w instrumentach akustycznych. Już rodzaj strun ma większy wpływ na brzmienie. Oczywiście to tylko moje zdanie i nie trzeba się z nim zgadzać.
A co do wcześniej wrzuconej gitary, to ciekawa, choć to nie moje klimaty. :)
▬▬▬▬▬▬▬▬▬▬▬ஜ۩۞۩ஜ▬▬▬▬▬▬▬▬▬▬▬▬

SHUT UP AND ENJOY THE MUSIC

▬▬▬▬▬▬▬▬▬▬▬ஜ۩۞۩ஜ▬▬▬▬▬▬▬▬▬▬▬▬

Awatar użytkownika
RiffingMan
Doradca
Posty: 476
Rejestracja: 28-05-2011 21:56

19-01-2017 16:59

Trudno o tym pisać, bo to taki trochę temat tabu, w każdym z nas siedzi w głębi zachwyt nad tym pięknym instrumentem, który mimo że jest "elektryczny", przecież jest głównie z drewna. Ja się znam na sprzęcie zapewne jeszcze mniej, ale z mojego doświadczenia mogę wysnuć podobne wnioski. Mam gitarę o korpusie mahoniowym z klonowym topem - Dean ML 79, wsadziłem kiedyś pod most DiMarzio Tone Zone. Bardzo się przed tym obawiałem, czy nie spowoduje to zamulenia barwy dźwięku. Rzeczywiście dźwięk stał się głębszy i każda pojedyncza wysoka nuta nabrała głębi, choć trochę granie w niskich rejestrach było zbyt mulaste jak na moje preferencje, nie jednak na tyle, żeby jakoś rozpaczać z tego powodu. Nie uważam jednak, że głównym czynnikiem było tu drewno, po prostu Tone Zone taki jest. Jak wymieniłem struny z najbardziej typowych z niklowaną owijką na nierdzewne, zamułka całkowicie zniknęła, a głębia w wysokich dźwiękach pozostała i jestem już w pełni zadowolony, więc tu rzeczywiście potwierdzę, że struny dają bardzo dużo. Innym przykładem jest różnica brzmieniowa pomiędzy gitarami basowymi Fender - Precision Bass'em a Jazz Bass'em. Rodzaj drewna w siostrzanych seriach tych dwóch basów jest identyczny, korpus jest jedynie minimalnie w innym kształcie, różnią się poza tym szerokością gryfu. Jednak nie te czynniki powodują różnicę w brzmieniu, ale właśnie całkowicie różne przetworniki.
Praktyka > Teoria > Sprzęt
Służę pomocą w zrozumieniu teorii muzyki, wystarczy wysłać prywatną wiadomość.

Awatar użytkownika
6nt
Posty: 1096
Rejestracja: 06-10-2015 09:38

19-01-2017 17:44

Myślę, tak rozmawiając z profesjonalnymi muzykami, że jeżeli cokolwiek tu słychać, to jedynie w studio w miksach wychodzi, na "żywym" graniu, a jeszcze przy przesterach, znacząco mniej (jeśli w ogóle cokolwiek).
"When you are dead, you do not know that you are dead. All of the pain is felt by others. The same thing happens when you are stupid."
Obrazek

Awatar użytkownika
starahuta
Posty: 6965
Rejestracja: 24-02-2013 19:34

19-01-2017 18:16

Drewno ma znaczenie: jeśli porównać korpus z balsy czy innego sucharka kukurydzianego z korpusem z mahoniu, pewnie coś wyjdzie, zwłaszcza w długości wybrzmiewania (pomijając kwestię, czy w balsie da się zamocować gryf i most.) Reszta -- raczej pic, wudu, religia, etc. Problem zaś z eksperymentami zasadza się w tym, że wykonywane są nie do końca zgodnie z regułami sztuki -- mało jest powtarzalności i "kontroli innych zmiennych", bo przecież ciężko wymienić w gitarze tylko korpus. Najłatwiejsze jest to w czymś w rodzaju Strato/Tele, przy czym oglądanie na monitorku tego, co pokaże podręczny "analizator widma" też oznacza wiarę w to, co umieszczono i zakodowano w analizatorze, czyli pewnie "szybką transformatę Fouriera" i jakąś tam wizualizację, zapewne zawierającą "kompromisy" po drodze... Gdyby było widać wyraźne różnice -- byłby niby argument na wpływ owych drewien, ale skoro nie widać -- może oznaczać, że wpływ niby jest, ale ciężko go wychwycić z pomocą stosowanej aparatury. Jeśli ktoś słyszy różnicę, należy wykonać ślepy i niemacany (np. bez możliwości ważenia!) test i niech się okaże...

Tyle od fizyka. Być może kolega Piotr, także fizyk (cmsguitars bodajże) zrobi jakieś doświadczenie. Z uwagi na powiązania korporacyjno-mafijne, jemu bym wierzył. Inżynierom i majstrom, mimo ich dobrej woli, jakoś mniej. Choć taki typ "WillsEasyGuitars" sprawę stawia jasno -- wiara, której utrata dla niego samego była bolesna.
"...ten pouczający ton zrzędliwego wuja, który złotymi radami
naprawia świat z olimpijskiej wysokości własnego fotela"

Wróć do „Hyde Park”