emas
Posty: 4
Rejestracja: 08-01-2015 22:57

08-01-2015 23:46

Witam.
Parę ładnych lat wstecz za czasów studenckich zacząłem swoją przygodę z gitarą. Na starcie kilka akustyków. Potem udało mi się wyrwać Squiera Strata z komisu za 500zł. Następnie dokupiłem pietnastkę wzmak Fendera 15 i tak sobie brzdrękałem... Potem rodzina, syn, kilka przeprowadzek i postanowiłem sprzedać sprzęt myśląc że już nigdy nie wrócę do grania... Jednak siła wyższa.

Ostatnio zacząłem się rozglądać za sprzętem jaki posiadałem... Jednak tym razem postanowiłem wybrać układ przetworników HSS... Znalazłem ofertę w sklepie z tytułu wątku. Chciałbym podzielić się z Wami informacją jak to było w moim przypadku.

Zakupiłem Squiera Affinity w wersji kolorystycznej Sunburst w układzie HSS i combo Fendera Mustang I V2.

Zamówienie złożone 30.12.2014r. Płatność przelewem z mBanku zaksięgowana zaraz po kliknięciu.

Na drugi dzień tj. 31.12.2014r. zamówienie nadal posiadało status "nie zapłacone"... Zadzwoniłem do sklepu i zaraz po telefonie dostałem łąńcuszek maili o realizacji mojego zamówienie z nr listu przewozowego i informacją że przesyłkę otrzymam 2.01.2015r.(piątek) włącznie. Podekscytowany czekam na paczkę we wskazany dzień, jednak nawet nie ma jej na śledzeniu. Dzwonię do firmy kurierskiej z zapytanie o co chodzi i dostaję informację że przesyłka o takim numerze nie została nadana...
Zadzwoniłem więc do GC i napisałem maila. W skutek tego otrzymałem informację z firmy kurierskiej ze została nadana paczka na mój adres z GC. W tym mailu był inny numer listu przewozowego niż dostałem od GC.
Dali ciała i nawet nie mieli odwagi by się przyznać czy przeprosić...

W poniedziałek 5.01.2015r. po południu po odebraniu paczki i zmianie statusu na odebraną otrzymałem maila z GC z zapytaniem czy paczka dotarła... :D... szczegół...

Piec fabrycznie zapakowany, na bank nówka funkiel, nie śmigany... malina... lecz gitara... hmmm... szału ni ma jakby to powiedział klasyk.
Moje pierwsze spostrzeżenie było "hmm nowa i trzyma strój po całym kawałku? może ogrywają?"

Napisałem maila, że sprzęt dotarł. Nie dawało mi jednak spokoju, że gitara budziła moje podejrzenia co do stanu i tak zacząłem się dokładniej przyglądać i... sami zobaczcie (click po duży rozmiar):

Obrazek Obrazek Obrazek Obrazek

Ponieważ był to już wieczór a 6.01 był dniem wolnym od pracy zadzwoniłem do sklepu z prośbą o wymianę 7.01.2014 z samego rana... W odpowiedzi dowiedziałem się, że nawet gitary za 8000 tak wyglądają, ale spoko wymienią mi, nie ma sprawy... Ja mam pierwszą oddać zapakowaną jak była kurierowi i on ją odbierze. Poprosiłem by gitara w miarę możliwości była też fabrycznie zapakowana jak piec, a jeśli nie będzie to niech dobrze sprawdzą by nie było wtopy... Obiecali mi że będzie dokładnie jak poprosiłem.

Czekam kilka godzin lecz brak dalszych informacji... postanowiłem się przypomnieć wieczorem i voila! krótko po moim telefonie maila z firmy kurierskiej że nadano do mnie paczkę.
8.02.2015r. odbieram kolejną gitarę i tu bonus (p.s. pudełko całe):

Obrazek Obrazek Obrazek

To znów telefon. Pytam czy w ofercie sklepu mają całe gitary czy tylko w kawałkach. Szczerze wolałbym chyba dostać KIT gitary do samodzielnego złożenia - taki zestaw DIY niż to co dostałem. Oczywiście obiecano mi przysłać 3cią. Ponieważ jestem wyrozumiałym człowiekiem zgodziłem się. Poprosiłem też o przysłanie nr nadania 3ciej gitary. Dostałem go w 5 minut po zakończeniu rozmowy... lecz dziwnym trafem jest taki sam jak numer przesyłki z gitarą, którą dziś otrzymałem... Na szczęście kurier czuwa i dostałem maila od firmy kurierskiej z właściwym numerem...

Tak więc przyszła 3cia paczka:

Obrazek Obrazek Obrazek

Ostatecznie jednak jestem zmuszony zrezygnować z zakupu Squiera i każdemu kto mnie zapyta o zdanie odradzę zakupu dokładnie tej gitary. Nie umywa się ten Squier to mojego poprzedniego egzemplarza który na dodatek zakupiłem w lombardzie.
Jeśli chodzi o sklep to obsługa bardzo miło mnie zaskoczyła.
Otóż przy 3ciej paczce (w piątek) dzwonili, pytali czy paczka doszła. Powiedziałem, że niestety i ta gitara nie spełnia moich oczekiwań jak pozostałe jej dwie poprzedniczki z powodu jak na zdjęciach. Przepraszali, proponowali różne rozwiązania tej nieprzyjemnej sytuacji. Nawet w drodze jest jakaś paczka z akcesoriami o których mówiłem, że nie potrzebuję i nie ma potrzeby nic dosyłać. Mimo wszystko coś wysłali. Poprosiłem o czas na zastanowienie do poniedziałku.
Przez weekend przemyślałem sprawę, przedyskutowałem z żoną i postanowiłem, że poczekam na ową przesyłkę, spakuje wszystko razem i odstąpię od umowy odsyłając wszystko. Następnie zacznę odkładać kasę na jakiegoś porządnego Fendera.
Ostatnio zmieniony 12-01-2015 00:17 przez emas, łącznie zmieniany 9 razy.

konrad21
Posty: 188
Rejestracja: 04-11-2012 20:07

09-01-2015 00:05

Mi 3x wysyłali efekt popsuty. W końcu skończyło sie na zwrocie kasy i straconych ok 12 dniach. JuZ w każdym razie nie kupuje w GC

Awatar użytkownika
BulletProofCupid
Posty: 577
Rejestracja: 17-08-2009 03:34

09-01-2015 01:59

Mi panocki z wrocławskiego ragtime, jak im się przypomniałem że tylko footswitch'a mi do pieca nie dosłali to mało tego, że dosłownie parę dni później miałem footswitch to jeszcze w ramach przeprosin dostałem gratis 6 metrów nielichej jakości proela :D

Niech się nie trudzą z tym wysyłaniem gitar jednej za drugą tylko zażądaj zwrotu gotówki i szukaj wiosła w bardziej kompetentnym punkcie sprzedaży. Affinity to generalnie jakiś hi-end nie jest i kwiatki typu krzywo wkręcony zaczep na pasek w tej chińszczyźnie to standard ale fakt faktem takie uszkodzenia lakieru przy jakiejkolwiek nowej gitarze to już trochu przesada.

Jakby pojeździć po wieśle za 8k śrubokrętem to faktycznie też by tak wyglądało ;'D Coś w tym jest

Awatar użytkownika
GuitarCenterPL
Sklep Muzyczny
Posty: 86
Rejestracja: 18-02-2011 21:05

09-01-2015 13:52

Witamy serdecznie wszystkich forumowiczów,

Osobiście kontaktowaliśmy się z Klientem, niestety zamówienie realizowaliśmy w bardzo gorącym okresie poświąteczo-inwenturowym, przy realizacji ok 5000 paczek w grudniu z rachunku prawdopodobieństwa wynika, że niestety nie jesteśmy w stanie dopieścić każdego zamówienia tak jakbyśmy chcieli. Gitarę którą wysłaliśmy do Klienta wczoraj sprawdziliśmy i spakowaliśmy bardzo dokładnie. Dodatkowo wysłaliśmy do klienta akcesoria gitarowe z których mamy nadzieję będzie bardzo zadowolony.

Pozdrawiamy nader serdecznie,
Załoga Guitar Center

emas
Posty: 4
Rejestracja: 08-01-2015 22:57

11-01-2015 23:11

aktualizacja w pierwszym poście

Awatar użytkownika
dead2582
Posty: 1106
Rejestracja: 23-02-2013 14:37

12-01-2015 00:28

Jakies zarty sobie ta firma chyba robi. Jak mozna przepuścić przez linie produkcyjna gitare z tak widocznymi wadami. W takiej sytuacji oznacza sie ja jako "nowa z lekkimi defektami wizualnymi" i sprzedaje o 1/4 ceny taniej. Nigdy nie widziałem czegos takiego, masakra. Sklepu nie ma co obwiniać w takiej sytuacji oczywiście, skoro gitara wyslana do nich jako "nowa" to i tak ją sprzedają. Moj znajomy ma epiphona LP standart ktorego kupil kilkaset zlotych taniej tylko dlatego, ze byl lekko obity na boku, poza tym nowy.
ObrazekObrazek
Sterling JP60 blblblblblblblblbllblblblbSterling JP70 (Liquifire+Crunchlab )
Obrazek
Axe FX II Mark2

Awatar użytkownika
emanuel66
Posty: 1535
Rejestracja: 08-01-2011 22:25

12-01-2015 19:44

Sklepu nie ma co obwiniać ?
Dobrze sie czujemy ? :D
"Nie wiem, nie znam się, nie orientuje się - zarobiony jestem."

Awatar użytkownika
BulletProofCupid
Posty: 577
Rejestracja: 17-08-2009 03:34

12-01-2015 20:51

dead2582 pisze:Jakies zarty sobie ta firma chyba robi. Jak mozna przepuścić przez linie produkcyjna gitare z tak widocznymi wadami. W takiej sytuacji oznacza sie ja jako "nowa z lekkimi defektami wizualnymi" i sprzedaje o 1/4 ceny taniej. Nigdy nie widziałem czegos takiego, masakra. Sklepu nie ma co obwiniać w takiej sytuacji oczywiście, skoro gitara wyslana do nich jako "nowa" to i tak ją sprzedają. Moj znajomy ma epiphona LP standart ktorego kupil kilkaset zlotych taniej tylko dlatego, ze byl lekko obity na boku, poza tym nowy.

Ty skłajera obwiniasz za zniszczony lakier? Się chyba z choinki kolego urwałeś :D

Awatar użytkownika
AKaBe
Posty: 97
Rejestracja: 29-01-2011 19:46

13-01-2015 00:04

Ze skłajera proszę się nie śmiać. Mam gdzieś nagranie na dysku ukradzione z pigmeja na którymś ktoś wymiana na takiej gitarze

Awatar użytkownika
chodnik
Posty: 539
Rejestracja: 07-02-2010 21:54

13-01-2015 23:59

emas pisze:...
Przez weekend przemyślałem sprawę, przedyskutowałem z żoną i postanowiłem, że poczekam na ową przesyłkę, spakuje wszystko razem i odstąpię od umowy odsyłając wszystko. Następnie zacznę odkładać kasę na jakiegoś porządnego Fendera.


I w ten sposób za sprawą GC małymi krokami staniesz się właścicielem Fendera a nie squiera. Już widzę tę dyskusję z żoną: " sama widzisz, że na gitarze nie ma co oszczędzać, już trzecia do bani, powinniśmy wydać trochę więcej kasy, ale za to mieć coś porządnego..." I jeszcze na wszelki wypadek: "ale przecież jak będziesz sobie chciała pograć to ja ci nie zabronię..." :-)
Czy nie? Czy tylko ja tak mam? Dziś zacząłem z moją rozmowę, że lepiej kupić nową kostkę za 400 niż licytować używkę do 300, ale muszę jeszcze dopracować argumenty.
665 sąsiad diabła

Awatar użytkownika
krechaSP
Posty: 569
Rejestracja: 04-08-2012 02:46

16-01-2015 15:40

chodnik pisze:Czy nie? Czy tylko ja tak mam? Dziś zacząłem z moją rozmowę, że lepiej kupić nową kostkę za 400 niż licytować używkę do 300, ale muszę jeszcze dopracować argumenty.


jak będziesz miał jakieś dobre argumenty, to możesz się podzielić ;)

emanuel66 pisze:Sklepu nie ma co obwiniać ?
Dobrze sie czujemy ? :D



bardzo dobrze się czujemy i się zgadzam.
do sklepu przyjeżdża partia załóżmy 100 Squierów tego samego modelu. Zapakowane "fabrycznie", bez sprawdzania, otwierania, wyjmowania itd. 50 z nich rozchodzi się w sklepie na miejscu, gdzie każdy może ograć, przebadać itd. 10 zostaje na wystawie i wszyscy na nich tyrają smoki na wodzie i smells like teen spirit, więc nikt ich nie kupi. Reszta pójdzie na sprzedaż wysyłkową, a sklep nawet nie będzie miał czasu i możliwości zajrzeć do nich. Potem do klienta przychodzi rozwalona gitara, pomimo tego, że nawet nie była wyjmowana z kartonu odkąd wyszła z fabryki. To nie wina tego sklepu, że co któraś gitara przychodzi zniszczona, lub co któraś gitara jest źle zrobiona, wszakże squiery to już produkcja seryjna, więc częściej zdarza się, że coś schrzanią w fabryce i nikt nie zauważy, albo oleje i poda dalej udając, że nic takiego nie miało miejsca.
Gibson SG Standard 1992 | | | | | | | | | | Ibanez AS73
ObrazekObrazek
| | | | | | | | | | | | | | | | | || | | | | | | | | | + Gibson Tony Iommi set



sprawdź nasz zespół:
facebook. com/boots.of.shiny.leather

Awatar użytkownika
BulletProofCupid
Posty: 577
Rejestracja: 17-08-2009 03:34

16-01-2015 16:34

Jak takie jajca się zdarzą RAZ i koniec to rozumiem ale skoro po dwukrotnej(!) reklamacji w GC nikt nie sprawdza czy kolejna paczka zawiera gitarę bez otartego lub (olaboga) porysowanego lakieru to choćby squier na 100 wypuszczonych egzemplarzy 99 robił z takim defektem, GC powinno dołożyć starań by znaleźć właśnie ten jeden właściwy.
Jeżeli kupuję nowy sprzęt w sklepie i tak płacąc spore pieniądze za samą marżę sklepu to excuse-moi ale lepiej by ten lakier był niedraśnięty, bez znaczenia czy to nisko półkowy squier czy jakiś seryjny prestige za 5k.
To tak jak kupić dajmy na to nowe Suzuki Alto. Wiesz, że nie ma co szukać w nim jakości limuzyn Mercedesa ale gdyby Ci wcisnęli z salonu egzemplarz z zarysowanym lakierem...oj byłby dym.

Awatar użytkownika
GuitarCenterPL
Sklep Muzyczny
Posty: 86
Rejestracja: 18-02-2011 21:05

16-01-2015 16:56

Gitara była sprawdzana, ale klient jest bardzo wymagający. Gitary do 500-600 zł nie są idealne i jeżeli ktoś bardzo gruntownie sprawdza dany egzemplarz na 99 % doszuka się jakiejś niedoróbki. Kupujący ma oczywiście do tego prawo i my nie zamierzamy twierdzić że jest inaczej. Musimy jednak pamiętać że tanie gitary nie są idealne i to się nie zmieni, produkowane są wiadomo gdzie , niezależnie od firmy. Niedoróbki częste też są w droższych instrumentach jednak oczywiście zdarza się to proporcjonalnie rzadziej
Co do Suzuki to raczej nie porównywałbym tego do affinity, a raczej idąc Twoim tokiem rozumowania co najmniej do Fenderd Standard . Gitarę Affinity nie jest 3 krotnie tańsza od np. AM Standard tylko 10-krotnie. Poza tym kosztuje 500 zł a nie 50 tyś. Tutaj nie ma analogii, tanie gitary takie są. Dlatego jeżeli ktoś nie akceptuje jakości wykończenia włąściwej dla tego segmentu gitar nigdy nie będzie zadowolony na 100%

Awatar użytkownika
BulletProofCupid
Posty: 577
Rejestracja: 17-08-2009 03:34

16-01-2015 17:36

Przychrzaniać się do czegoś takiego
http://i.imgur.com/xGyql1Y.jpg
jeszcze mogę zrozumieć jako przegięcie pały, drobnostka typowa dla tej póki cenowej. Klient i tak summa summarum się zniechęcił i zrezygnował, nic dziwnego.

Natomiast jeżeli po reklamacji przychodzi wiosło, oczywiście nisko-półkowe, ale z tego typu defektem
http://i.imgur.com/CyEzEQX.jpg
No to coś tu jest nie w porządku, bynajmniej nie chodzi mi o zbyt wysoko postawioną poprzeczkę przez klienta.
GuitarCenterPL pisze:Co do Suzuki to raczej nie porównywałbym tego do affinity, a raczej idąc Twoim tokiem rozumowania (...)

To nie jest mój tok rozumowania :D nie wiem w jakim celu miałbym porównywać konkretny samochód do konkretnej gitary. Pozwolę sobie uprościć
To tak jak kupić dajmy na to nowe [dowolny samochód niskiej klasy]. Wiesz, że nie ma co szukać w nim jakości limuzyn [marka luksusowa z renomą] ale gdyby Ci wcisnęli z salonu egzemplarz z zarysowanym lakierem...oj byłby dym.

Btw jeździłem tymi alto jakiś rok, nowe modele z salonu i uwierz mi, to nie jest wyżej niż niska półka :D

Nie staram się tu robić wam specjalnie antyreklamy. Ot jestem ździebko zniesmaczony sytuacją, że nawet niech będzie, pal licho w stan osprzętu, progów, gryfu, jedyne co mu trzeba to ładny lakier. Wsio. Za pierwszym razem tego nie dostał (pierdółka, niedoróbka lakiernicza ale mniejsza o to), reklamacja + historia ile to czekał nie czekał, dostał wiosło z jeszcze gorszym defektem.
Ja gdy lata temu kupowałem swoje pierwsze wiosło to też wcale od hi-endu nie zaczynałem :D fakt ten warlock był i jest niedorobiony pod wieloma względami ale estetycznie (czyli w sumie pod jedynym czynnikiem zależnym także od sklepu) był właściwie nieskazitelny. Nie wiem ile wysiłku w to włożyli pracownicy ragtime ale jakoś potrafili znaleźć egzemplarz, który z czystym sumieniem można było wysłać klientowi.
Tutaj już za drugim razem była wtopa :x

A żeby tego było mało
W odpowiedzi dowiedziałem się, że nawet gitary za 8000 tak wyglądają,

rynce opadajo

Awatar użytkownika
GuitarCenterPL
Sklep Muzyczny
Posty: 86
Rejestracja: 18-02-2011 21:05

16-01-2015 18:54

Sorry, ale nie widziałeś tej gitary na żywca i prawdpodobnie błędnie interpretujesz załamania i odbicia światła odpowiedzilnych za część efektu zdjęcia, być może również ryski na folii, sądzę że na plastiku byłą folia. W każdym razie firma Fender która produkuje te gitary w zakresie estetyki wykończenia nie spełniła oczekiwań kupującego. W bardzo miłej atmosferze zrozumienia wyjaśniliśmy sobie z kupującym ten fakt i załatwiliśmy temat po myśli kupującego. Klient uznał że musi w takim razie przeznaczyć większą kwotę na instrument, ma się do nas odezwać po podjęciu jakiejś decyzji.
Co do wpływu sklepu na estetykę, czyli w tym wypadku głównie niedoróbek pod lakierem, to nie wiem jaki moglibyśmy mieć na to wpływ tym bardziej że każda z gitar była fabrycznie nowa. Nie kwestionuję też że Twój pierwszy instrument miał idealny lakier, ale być może dla Ciebie, ktoś inny po sprawdzeniu gitary mógłby uznać że niekoniecznie i o to głównie chodzi.
Możesz nas oczywiście atakować dalej, wytknąć nam jakieś opóźnienie i cokolwiek jeszcze, jednak biorąc pod uwagę że realizujemy około 4 tyś wysyłek miesięcznie, margines błędów jaki mamy to niewielki promil i zawsze staramy się ewentualny problem rozwiązać jak najlepiej. Tutaj sprawa miała lekki delay ze względu na inwentaryzację, natomiast została ostatecznie załatwiona z naszej strony w zakresie jakim życzył sobie kupujący co zaznaczył dopisując to do swojego postu.

Awatar użytkownika
BulletProofCupid
Posty: 577
Rejestracja: 17-08-2009 03:34

16-01-2015 19:30

Pominę część pt. "wszystko wina fabryki, my umywamy rączki" i jakieś teorie o załamaniach światła, fatamorgana bo w ten sposób możemy sobie rzucać argumenty w nieskończoność ale...jeden fragment mnie rozbawił :D
GuitarCenterPL pisze:Nie kwestionuję też że Twój pierwszy instrument miał idealny lakier, ale być może dla Ciebie, ktoś inny po sprawdzeniu gitary mógłby uznać że niekoniecznie i o to głównie chodzi.

To się zdecyduj czy to kwestionujesz czy nie :D

Co przeczytałem to mi wystarczy EOT

Awatar użytkownika
GuitarCenterPL
Sklep Muzyczny
Posty: 86
Rejestracja: 18-02-2011 21:05

16-01-2015 20:12

...ale być może dla Ciebie... :)
EOT

Awatar użytkownika
chodnik
Posty: 539
Rejestracja: 07-02-2010 21:54

17-01-2015 18:01

krechaSP pisze:
chodnik pisze:Czy nie? Czy tylko ja tak mam? Dziś zacząłem z moją rozmowę, że lepiej kupić nową kostkę za 400 niż licytować używkę do 300, ale muszę jeszcze dopracować argumenty.


jak będziesz miał jakieś dobre argumenty, to możesz się podzielić ;)


Ostatecznie dialog wyglądał mniej więcej w ten sposób:
-Kochanie, widzę, że jesteś smutna, może poszłabyś sobie na zakupy jakieś ciuszki pokupować.
-Daj mi spokój, widzisz że jestem zmęczona i nie mam ochoty na żadne zakupy.
-Acha, to w takim razie daj mi kasę, to ja sobie coś kupię.

Ważne było wybranie odpowiedniego momentu, żeby odpowiedź była zgodna z oczekiwaniami :-)
665 sąsiad diabła

Awatar użytkownika
skladmuzyczny
Sklep Muzyczny
Posty: 95
Rejestracja: 29-05-2010 14:39

12-02-2015 13:35

nie czytałem całości, ale w jednej kwestii muszę się wypowiedzieć, odłóżcie na bok argumenty oparte na tym, że przychodzi partia towaru np 100 squierów, rzadko kiedy jest ich więcej niż jeden w tym samym modelu. naprawdę, to nie handel agd. co do reszty się nie będę wypowiadać bo GC to konkurencja, której, źle nie życze, tak samo jak i Wam :)

pozdrawiam!
rafal
Fender Premium Dealer, Gretsch Dealer, Jackson Dealer i inne graty
tel. 12 346-18-42, 791-946-493 gg: 13292024

skladmuzyczny.pl
krakowskascenamuzyczna.pl
takbrzmimiasto.pl

emas
Posty: 4
Rejestracja: 08-01-2015 22:57

10-11-2015 14:02

Sorry ale jednak się nie powstrzymam od opisania... Idzie zima i ostatnimi czasy wrócił temat gitary... Jako, że nie chcę póki co poświęcać więcej kasy na Fendera postanowiłem spróbować czegoś z propozycji Yamahy a mianowicie Pacyfica 112VM TBS... Zacząłem szukać po sieci tego instrumentu, ale przypomniały mi się słowa pana, z Guitarcenter, który mówił, że z chwilą gdy zdecyduję się na zakup innej gitary mam śmiało walić do nich zrobią mi dobrą cenę specjalnie dla mnie w ramach rekompensaty...
I tak pozwoliłem sobie przedwczoraj napisać maila gdyż na ich stronie gitara ta była w cenie niemal 1200zł...
Zrobiono mi super cenę 1100zł - niżej się nie da... hmmm ale patrzę na ceneo a tą gitarę można kupić za 1080, żeby nie być gołosłownym: http://instrument-muzyczny.pl/elektrycz ... m-tbs.html posłałem im też linka...
No to dostałem odpowiedź, że zaraz będzie nowa cena na ich stronie... http://guitarcenter.pl/catalog/gitary/g ... -112vm-tbs - 1079... No więc pytam, a cena dla mnie? No niestety nie można już niżej po tym dostosowaniu ceny...
Jeszcze 2 maile temu nie można było niżej jak 1100... ten kto bez specjalnego dostosowania oferuje ją za 1080 na instrument-muzyczny.pl w ramach wolontariatu też nie handluje a mimo wszystko nie ma do naprawienia niezbyt ładnego wizerunku swojego sklepu, więc moim skromnym zdaniem można by się zrzec marży na 1 instrument by naprawić swój wizerunek... ale nie... nie to nie... tym sposobem mam już pewność co do za sklep i z mojej strony więcej żadne zapytanie do nich nie spłynie...
Co do gitary, postanowiłem kulnąć się do Wrocławia - tu najbliżej mnie mają tą gitarę i kupie ją osobiście w cenie 1100zł bez proszenia się o jakieś marne zniżki...

emas
Posty: 4
Rejestracja: 08-01-2015 22:57

10-11-2015 14:14

GuitarCenterPL pisze:Gitara była sprawdzana, ale klient jest bardzo wymagający. Gitary do 500-600 zł nie są idealne i jeżeli ktoś bardzo gruntownie sprawdza dany egzemplarz na 99 % doszuka się jakiejś niedoróbki. Kupujący ma oczywiście do tego prawo i my nie zamierzamy twierdzić że jest inaczej. Musimy jednak pamiętać że tanie gitary nie są idealne i to się nie zmieni, produkowane są wiadomo gdzie , niezależnie od firmy. Niedoróbki częste też są w droższych instrumentach jednak oczywiście zdarza się to proporcjonalnie rzadziej


Co do uwag, że jestem bardzo wymagający to troszkę się ośmieszyliście... Moim zdaniem ktoś kto kupuje przedmiot, w opisie którego nie ma określone, iż posiada wady, BEZ WZGLĘDU NA CENĘ, ma niezaprzeczalne prawo by dostać przedmiot pełnowartościowy - jeśli tego nie robi to jego strata! Gdyby było napisane, że jest to produkt niskiej jakości i choćby nawet "może posiadać wady" co jest też nieprawidłowym bo albo ma wady albo nie to bym nie zawracał "gitary".

GuitarCenterPL pisze:Sorry, ale nie widziałeś tej gitary na żywca i prawdpodobnie błędnie interpretujesz załamania i odbicia światła odpowiedzilnych za część efektu zdjęcia, być może również ryski na folii, sądzę że na plastiku byłą folia.


A już tą wypowiedzią robicie ze mnie idiotę...

Awatar użytkownika
6nt
Posty: 1355
Rejestracja: 06-10-2015 09:38

10-11-2015 15:11

Raz że nowe squiery to chińszczyzna, dwa - zadrapania, zarysowania, obtarcia i pęknięcia to porażka maksymalna. Zdjęcia są dobrej jakości, widać wyraźnie wady, które w nowym sprzęcie są NIEDOPUSZCZALNE. Ba, moja 20-letnia gitara gdyby takie aż rysy miała, to pewnie nie zostałaby przeze mnie kupiona... A przynajmniej jeszcze negocjowałbym cenę. I na pewno poprosiłbym fachowca o naprawę. Ale to UŻYWANA, 20-letnia gitara, a nówka funkiel ze sklepu. W sumie to do ostatnich wypowiedzi GC myślałem sobie: "chłop miał pecha, ale sklep podszedł do sprawy profesjonalnie i wyszedł z twarzą"... Do ostatnich wypowiedzi...
"When you are dead, you do not know that you are dead. All of the pain is felt by others. The same thing happens when you are stupid."
Obrazek

Wróć do „Sklepy muzyczne”