Witam
Niedawno przekonałem się jak fajnym instrumentem jest gitara - jakiś czas temu miałem pełno problemów, z ciekawości wziąłem klasyka siostry i spytałem ją jak grać. Pokazała mi śpiewnik i otworzyła na Wehikule Czasu :] zapisała na kartce akordy (jak trzymać) i pożyczyła gitarę. Po dwóch dniach nauczyłem się tego... cóż nie powiem, że dobrze, ale melodię było słychać xD. Gdy opanowałem to już jako tako obracałem kartki śpiewnika i szukałem innych piosenek które znam i małą łatwe akordy ;]. Gram już coś ponad miesiąc, koledzy i koleżanki wraz z siostrą mówią mi, że szybko się uczę i mam dobre tempo oraz możliwości. Ja podchodzę do tego z dystansem, bo tak na prawdę wolałbym perkusję, ale nie mam gdzie jej wstawić. Do gitary nie jestem przekonany, choć przyznam, że lubię sobie pokaleczyć wieczorami - gram codziennie po 3h (+/-).
Moje pytanie: co radzicie robić?
Opcje są przeróżne, na przykład ostatnio myślałem o tym, żeby kupić akustyka i na nim grać, bo klasyka ma siostra a własna gitara mi się przyda. Tylko dużo pieniędzy na to na razie nie mam.
Może są jakieś zasady czy coś co mi pokaże, że nawet nie warto zaczynać - nie chcę wywalić kasy w błoto.
Liczę na wsparcie, pozdrawiam.














