przez karolck » 2012-02-01, 21:09
Spokojnie, ból przejdzie :)
Ja jak zaczynałem to waliłem w struny po 2-3 godziny dziennie i tak przez 6 dni. Ćwiczyłem przy tym akordy i przejścia między nimi i już po tych 6 dniach wychodziły te podstawowe. Palce bolały niemiłosiernie, całe czerwone, więc siódmego dnia nie brałem gitary do rąk i po dniu przerwy wszystko było OK, lekko tylko palce bolały po 2-3 godzinach grania dziennie, ale nie uniemożliwiało to ćwiczeń i na pewno nie był to taki ból, bo skórkę na opuszkach miałem już twardszą.
I polecam te pierwsze tygodnie, kiedy jeszcze uczysz się poprawnie łapać akordy i robić między nimi przejścia, uderzaj palcami, jak już będziesz pewnie robił przejścia, to zacznij kostką i wtedy głównie kostką ćwicz.
A co do gry 'melodii', czyli na pojedynczych strunach, ja zaczynałem palcami i w sumie nie żałuję, bo na akustyku niemal wszystko zagrasz palcami, a kostką nie bardzo, a przynajmniej czasami może być ciężko, więc dobrze na akustyku opanować grę palcami w miarę dobrze. Zaczynałem kostkować, kiedy już jakoś grałem palcami (jeszcze nie jakoś dobrze), jednak piosenki, które sporo uczyłem się grać palcami, kostką łapałem dużo szybciej.
Sam miałem jedynie problemy gry akordami kostką na początku, bo za bardzo od dołu szarpałem struny, ale w końcu i to zaczęło wychodzić.
Możesz też robić tak, że jakieś ćwiczenie wykonujesz na przykład 10-15 minut palcami, 10-15 minut kostką i tak na zmianę. Myślę, że tak też będzie dobrze i od razu będzie potrafił kostkować i palcami grać.
Chociaż przy samych akordach proponuję jednak, kiedy jeszcze będziesz uczył się je łapać i robić przejścia między nimi- uderzaj palcami, a dopiero kiedy już w miarę opanujesz podstawowe akordy próbuj kostką :)
Mam nadzieję, że zrozumiałeś to, co chciałem przekazać.

Vintage VS6 + Roland Cube 20 xl + Niezydentyfikowany akustyk Aria
.
Kto głupi i niezorganizowany ten targa i nawet fax ze sobą. Oczywiście według mnie powinno się używać tego co nie da się kupić a z czym się rodzimy.