adikjacksonguitar napisał(a):dokładnie tak, boss wg. mnie nie robi nic ciekawego
Poniekad tez tak uwazam, ale to troche odwrotnie jest, efekty Bossa po prostu juz od wielu lat sa i wszyscy je kopiuja przez co wydaja sie juz bardzo zwykle. Przykladowo bardzo duza czesc chorusow innych firm to kopie Bossa CE-2, analogowe delaye to czesto DM-2, a ogromna ilosc przesterow do metalu to kopie Metal Zone jak Metal Muff, Metal Planet czy wiekszosc Digitechow. Nawet teraz tak powszechnie znany od lat efekt jak DS-1 jest wydawany przez inne firmy jako cos nowego, przykladowo MXR 78 Distortion, ktory jest drozszy od oryginalu. Do tego Boss wycofal juz wiele z w pewnym stopniu unikatowych efektow jak SG-1 czy FZ-2, chociaz FZ-2 to jeden z nielicznych efektow, ktore Boss sam skopiowal.
W kazdym razie Boss to tak naprawde spora czesc innowacji w gitarowych efektach, przykladami moze byc wlasnie chorus czy cyfrowy delay. Po prostu te innowacje przeszly do codziennosci. Moze i sa troche drogie wobec jakosci obecnych tanich efektow, ale takie BD-2 czy CH-1 wciaz trzymaja bardzo wysoki poziom.
digital delay dd-7 jest wg. mnie o wiele słabszy od delaya marshalla echohead. dd 7 kosztuje 700 zł echohead 300.. digital reverb bossa też wg. mnie cienizna (jedynie podobał mi się tryb modulation) a trochę tańszy tc electronic hall of fame ma więcej opcji... Co do behringera- jak się nie ma co się lubi, to się lubi behringera i tyle na temat tej firmy :)
Ja tam wole Behringera od Marshalla.
roberttomasz napisał(a):To Boss i mniej Ibanez czy DOD wypuszczał swoje różne efekty.
Ibaneza bym nigdy nie wymienil, to tylko znaczek, sprzedaja gotowe i nie wiem czy chociaz jeden efekt zaprojektowali.