Ella
Posty: 172
Rejestracja: 09-10-2014 17:13

19-11-2016 15:22

Heyka. Chcę nagrać swoje wypociny na coś trochę lepszego niż telefon komórkowy, zwłaszcza, że moja komórka nagrywa strasznie dudniące basy. Chcę to nagrać na kompa, ale...

1. Nie mam mikrofonu do gitary klasycznej, pytanie więc, jaki, żeby mnie nie puścił z torbami?
2. Komputer mam stacjonarny, a w pokoju ptaki, więc to nie jest środowisko do nagrywania dźwięku. Mam co prawda laptop hybrydowy, ale nie ma gniazdka na mikrofon. Ma za to USB i micro HDMI. Jako, że to i tak mikrofon odwala całą robotę, to czy jest taki, który wpina się do USB, lub micro hdmi? To by mi bardzo ułatwiło zadanie.
3. Jeśli pkt. 2 jest niewykonalny, to do czego mogę podpiąć mikrofon, żeby nagrywało to przyzwoicie, w wersji na kompa? Chodzi mi o to, że ja nie chcę tego nagrywać analogowo, tylko jako plik, do dalszej obróbki na kompie.

Co do programów do obróbki dźwięku, to coś tam mam darmowego, ja nie będę i tak dodawała jakiś efektów, ale jeśli znacie jakiś fajny, darmowy programik do grzebania przy dźwięku, to chętnie go wypróbuję... Niestety w kwestii nagrywania gitary jestem kompletnie zielona. W klawiszach wystarczyłby mi jeden, dobry kabelek... i finito.

sss
Posty: 1565
Rejestracja: 18-09-2013 12:53

19-11-2016 17:01

Powinien to być mikrofon pojemnościowy

Start stanowi Behringer C1U czyli taki z wbudowanym interfejsem usb. Od niego zacznij sprawdzać jak brzmi nagranie.

Do obróbki wystarczy darmowy i bardzo prosty AUDACITY.

Oczywiście mikrofon z oddzielnym interfejsem u prawdziwym phantomem będzie lepszym wyborem ale dużo droższym.

Można też kupić rejestrator/dyktafon ale to też sporo drożej niż C1U.

Awatar użytkownika
6nt
Posty: 1092
Rejestracja: 06-10-2015 09:38

19-11-2016 19:47

Ja kupiłem używanego Behringera C1 z mikserem i kablami za stówę. Fajny sprzęt całkiem.
"When you are dead, you do not know that you are dead. All of the pain is felt by others. The same thing happens when you are stupid."
Obrazek

Ella
Posty: 172
Rejestracja: 09-10-2014 17:13

20-11-2016 10:52

Dzięki, czyli da się to podpiąć do lapka hybrydowego bez gniazdka na mikrofon... Czego to ludzie nie wymyślą... :P Oczywiście jak to kupię to będę zasypywała Was pytaniami, jak toto zmusić do pracy, ale trudno, musicie mi wybaczyć :P Minie jednak trochę czasu, może jakąś używkę najdę, bo to około 300 zł jednak boli. Moja pierwsza gitara prawie tyle kosztowała...

sss
Posty: 1565
Rejestracja: 18-09-2013 12:53

20-11-2016 15:12

E tam ja kupiłem na wiosnę koleżance używkę za 144 zeta.

Ale nic już nie powiem bo wrzuciłem ostatnio nowy kawałek na nylonach a Ty nic. Choćby nawet że dno byłoby zawsze coś :D

Ella
Posty: 172
Rejestracja: 09-10-2014 17:13

20-11-2016 16:43

No też pracuję nad tym... w sensie nad wrzuceniem czegoś na mojego Sound Clouda, ale jak już pisałam, nagrywam komórką i ona baaardzo nie radzi sobie z basami, tak dudnią, że serio, łeb mnie boli jak tego potem słucham. Przesterowane basy, chyba tak to się "fachowo" nazywa.

A jako offtop, zrezygnowałam całkowicie z typowego grania akordami, akustycznie. Koniec z tępym waleniem w struny do rytmu. Teraz uczę się tylko klasycznie i fingerstylowo, bo nawet najsłabsze "plumkanie" brzmi lepiej niż czyste akordy bez dodatków w postaci wokalu i/lub dodatkowego instrumentu. Tylko dwa kawałki gram samymi akordami, z sentymentu, przyzwyczajenia. Z tym, że ta akustyczność, polega na wygrywaniu akordów palcami, nie kostką. To się chyba fingerpicking nazywa. Na moim SoundCloudzie jest jeden z tych kawałków, ballada o Botany Bay.

Za to całkiem szybko nauczyłam się takiej starej piosenki Krajewskiego, "Uciekaj moje serce", i to gram już melodyjkowo, z podkładem głównego dźwięku z akordu, na basowych strunach. Nawet mi wychodzi. Zaczynam myśleć o nagraniu tego czegoś, choć jeszcze dużo czasu upłynie, zanim to będzie super płynnie i "do rytmu". Zdarza mi się laickie przyśpieszanie w łatwiejszych miejscach, i zwalnianie w trudniejszych... Nie ma lekko. Ale gitara na mnie super wpływa, więc nie przejmuję się porażkami, samo granie czegoś tam jest jak najlepszy antydepresant.

_____________________________________________________________________________________________________________________________________________________

EDIT:


Oblookałam ten mikrofon na yt, i jedyne co mi nie pasuje, to jego słaba czułość. Ponoć sensownej głośności dźwięk dostaniemy w odległości 5-10 cm, a przy większej odległości trzeba konkretnie znormalizować. W zasadzie głównym przeznaczeniem tego mikrofonu ma być nagrywanie mojej gitary, ale miałam nadzieję, że nagram też gitarę mojego nauczyciela, co dwie gitary, to nie jedna. Myślę też, czy będzie potrzebny filtr (to czarne kółko). Sądzę, że raczej nie, skoro mam nagrywać gitarę, a nie głos, ale wolę się upewnić.

Statyw będzie w dużej mierze... kombinowany. Mam nieużywany statyw na aparat foto, może on będzie pasował... (?)
Ostatnio zmieniony 21-11-2016 23:18 przez Ella, łącznie zmieniany 1 raz.

Awatar użytkownika
6nt
Posty: 1092
Rejestracja: 06-10-2015 09:38

20-11-2016 20:41

Bez problemu z pół metra nim nagrasz. Dobrze, że nie wychwytuje z dużych odległości, dzięki temu dużo śmieci z tła nie ściąga.
"When you are dead, you do not know that you are dead. All of the pain is felt by others. The same thing happens when you are stupid."
Obrazek

Ella
Posty: 172
Rejestracja: 09-10-2014 17:13

21-11-2016 19:03

A co powiesz na temat statywu, może być tak mały biurkowy, czy musi być koniecznie taki na długiej nodze? Poza tym, ja mam statyw na aparat fotograficzny, jeżeli dałoby się wkręcić go w ten statyw, to jestem w domu, a statyw mogę zawsze kupić nawet w lokalnym sklepie muzycznym.

Awatar użytkownika
6nt
Posty: 1092
Rejestracja: 06-10-2015 09:38

21-11-2016 20:12

Próbowałem, gwint jest inny niż foto. Mały statyw jest ok jeśli nagrywasz z pieca, do nagrywania z pudła musisz chyba jednak go podnieść.
"When you are dead, you do not know that you are dead. All of the pain is felt by others. The same thing happens when you are stupid."
Obrazek

Ella
Posty: 172
Rejestracja: 09-10-2014 17:13

21-11-2016 20:34

Kupiłam ten mikrofon na Alledrogo i czekam sobie, od całych 30 minut, jeszcze nie przysłali :-P Kupiłam go razem z małym statywem, podejrzewam, że trzeba będzie i tak kombinować, ale ja jestem zdolna, potrafię zrobić całkiem udane prowizorki wszelakiego typu... :-P

A tak zupełnie szczerze, to zastanawiam się nad inną stroną do wstawiania moich wypocin, niż Sound Cloud. Od dawna tam nie byłam i znowu mnie krew zalewa że ta strona jest taka mętna i toporna. Nie mogę znaleźć opcji tworzenia nowej playlisty, jest dodawanie tracków, ale playlist nie, mogę stworzyć playlistę tylko wstawiając tracki... Masakra jakaś. A piszę o tym, bo na pocieszenie SSS, chciałam wstawić moje stare kawałki na klawiszach, jak uczyłam się klawiszy. Pominąwszy już to, że większość aranżacji jest źle zrobiona, to jeszcze głośność linii melodycznych jest w wielu kawałkach za głośna... Jeśli chodzi o samą poprawność, to chyba jest OK, chociaż przez tą głośność i zły dobór instrumentów, odbiór jest często nieciekawy. Moje klawisze wciąż żyją i mają się dobrze, ale od wieków nie grałam i w ogóle mnie nie ciągnie. A najbardziej co mnie w klawiszach wpienia, to ta atmosfera disco polo i muzyki biesiadnej... Kicz... aż bije po uszach...

____________________________________________________________________________________________________________________________________________________

EDIT:

Udało się wstawić klawisze :-P Współczuję słuchaczom ;-) Nie wiem, czy to jest playlista, czy nie, niby robiłam nową, ale się nie pojawiła, okropna ta strona.

https://soundcloud.com/user-650591433/tracks

Ella
Posty: 172
Rejestracja: 09-10-2014 17:13

23-11-2016 22:39

Sorry za post pod postem, mikrofon dotarł i działa, dostałam z nim trzy programy:

Audacity
Kristal
Podcast

Byłabym wdzięczna za jakieś mini recenzje tych programików, innymi słowy do czego są i czy są OK, którego najlepiej używać.

Na jakimś filmiku z recenzją tego mikrofonu, dowiedziałam się również, że za zarejestrowanie go na stronie producenta, dostanę za darmo licencję jakiegoś kolejnego programu, wartego ok. 200 zł. Nie wiem na ile to prawda, bo nie czytałam instrukcji obsługi :-P Nie chciało mi się.

Zakup uważam za udany, fakt, wykosztowałam się trochę, ale było warto, bo jakość nagrywania jest dużo wyższa, niż z komórki... Na razie nagrałam jeden tylko kawałek i zgrałam go na głównego kompa, brzmi to fajnie. Mikrofon zbiera naprawdę mało szumów, a jak próbowałam na wszelki wypadem robić odszumianie w Audacity, to dźwięk ulegał deformacji, więc na razie nie odszumiam. Fajnie by było jakby ktoś mi dał kilka rad jak najczęściej należy obrabiać dźwięk gitary, żeby jakość była jak najlepsza. Na głośnikach głównego kompa nadal mam lekkie dudnienie basów, jak to było przy komórce, ale może mam słabe głośniki po prostu. Są stare, więc może to o to chodzi, mają jakieś 7 lat, może nawet 8.

Propos programu w/w, to oczywiście nie obyło się bez wertowania neta, bo mikrofon nagrywał mi w mono... Ale ustawiłam w końcu to poprawnie. Ja podłączam go do takiego lapka hybrydowego. Trochę się bałam, że lapek tego nie udźwignie, że będzie powodował jakieś zakłócenia dźwięku spowodowane słabą swoją wydajnością, to tylko tablet z klawiaturą, na Windowsie 10. Ale miło się zaskoczyłam. Żadnych lagów, żadnych zakłóceń, mam przenośne, mini studio nagrań :-P Pozostaje znaleźć najcichsze pomieszczenie w domu, i do dzieła...

Wróć do „Gitara i komputer”