Szukam jakiegoś multiefektu z nastawieniem na modulacje, coś jak Korg A5 tylko współczesne :)
Jestem fanem kostek analogowych, ale potrzebuję delay, chorus, flanger a tam najczęściej mamy do czynienia z cyfrą, więc co mi za różnica? Zastanawia mnie tylko kwestia bypassu w takim urządzeniu...
Myślę o czymś niedużym, co będzie chętnie współpracowało w tranzystorowym combem, docelowo z lampowym headem. Cenię sobie możliwość ustawienia każdego parametru samodzielnie z jednoczesną prostotą obsługi - wiem, trzeba będzie pójść na kompromis...
Może być ewentualnie multiefekt z przesterami itp. ale one są bez znaczenia, potrzebuję tylko modulacji.
Wolałbym uniknąć Bossa, zastanawiam się nad Vox'e, TonaLab ST, ponieważ ma klarowną konstrukcję i mamy rozdzielone sekcje modulacji i symulatorów wzmacniaczy i kolumn.














