Dyskusje o wzmacniaczach, combo, head. Porady i recenzje

Postprzez KamilOli » 2012-01-31, 01:48

Chciałbym rozwiać swoje pewne wątpliwości. Generalnie jak ważna jest moc wzmacniacza przy nagrywaniu w studiu lub podczas nagłaśnianych koncertów? Można mieć jakiś 50W piec czy lepiej np 100W? Jak wpływa to na brzemienie?
KamilOli
 
Posty: 37
Dołączył(a): 2011-01-06, 22:20

Komponowanie RockowePodręcznik do nauki komponowania rockowego
35,00 złCD + książka 48 str
Rzemiosło i sztukaPonad 2 godziny szkoły gitarowej, improwizacja, skale i techniki
34,00 zł2 płyty DVD
SklepMuzyczny24.com

- Szkoły gitarowe na DVD
- Kursy gry na gitarze
- Książki dla gitarzystów
 

Postprzez conscious » 2012-01-31, 02:14

Ale jaki piec?
ObrazekObrazekObrazek
Furch S40 + Vintage V100 LemonDropIcon(SD SH-2 SH-4) + Crate V18-212 + Roland Cube 40 xl
Avatar użytkownika
conscious
 
Posty: 3914
Dołączył(a): 2009-09-22, 02:30
Pochwały: 217

Postprzez KamilOli » 2012-01-31, 02:20

Mesa Boogie F50... zastanawiam się z kumplem czy starczy. To jest 50W, lampiak.
KamilOli
 
Posty: 37
Dołączył(a): 2011-01-06, 22:20

Postprzez Excubitor » 2012-01-31, 03:47

Jak myślisz, że nie wystarczy, to polecam wziąć jakąś lampową 50tkę i spróbować rozkręcić chociaż do połowy. Tylko wcześniej zapiszcie się do laryngologa.

W studiu nie ma to żadnego znaczenia, chociaż po świecie krąży opinia, że ze wzmacniaczy o mniejszej mocy (30-50) uzyskuje się lepsze brzmienie.

Jeśli chodzi o koncerty, to jeżeli są przody, to możesz mieć i 5W, nie będzie to miało większego znaczenia, chyba że chcesz się dobrze słyszeć, albo nazywasz się Malmsteen i lubisz jak ciśnienie akustyczne powala wszystko w promieniu 20m.

Prawda jest taka, że jak nie grasz na stadionie, to nie potrzebujesz 100tki. A jak grasz na stadionie to i tak wszystko jest omikrofonowane.

Od prawie 4 lat mam 50W heada, pół tego czasu gram w zespole i nie było jeszcze okazji, żeby rozkręcić się powyżej 5W.
Obrazek
Avatar użytkownika
Excubitor
 
Posty: 437
Dołączył(a): 2008-05-11, 22:11
Lokalizacja: Lublin
Pochwały: 35

Postprzez sadyslaw » 2012-01-31, 09:21

Jak już było pisane na tym i na innych forach wiele razy 100W vs 50W w lampowym wzmacniaczu przekłada się jedynie na 3dB różnicy w głośności.

Myślę, że do tych 50W i tak z czasem pewnie kupisz jakiś tłumik, bo ciężko będzie go odkręcić blisko full'a ;)

Przy okazji: moja 30W lampka urywa łeb przy odkręceniu 7/12 i nie ma opcji żeby nie slyszeć się na scenie.
BC Rich Mockingbird Special X (2x Seymour Duncan Alnico II Pro) + Peavey Classic 30

Do sprzedania Alesis Quadraverb
Avatar użytkownika
sadyslaw
 
Posty: 755
Dołączył(a): 2009-12-20, 10:53
Lokalizacja: Lublin/Piotrków Tryb./Sulejów
Pochwały: 65

Postprzez kwach441 » 2012-01-31, 17:47

3dB to nie takie tylko a dwa razy głośniej raczej
Cort KX Custom
Marshall class 5
Avatar użytkownika
kwach441
 
Posty: 63
Dołączył(a): 2009-08-26, 21:18
Lokalizacja: Gdańsk
Pochwały: 12

Postprzez sadyslaw » 2012-01-31, 18:28

No nie powiedziałbym, że 2 razy.
Teoretycznie oczywiście wiem, że tak to wygląda z różnych źródeł pisanych, ale w praktyce gdy użyję powiedzmy EQ dajmy na to od MXR czy innego boostera (nawet wbudowanego we wzmacniacz i podbiję sygnał o 3dB to będzie "trochę" głośniej i zdecydowanie nie będzie to 2 razy głośniej (oczywiście w subiektywnym odczuciu - nie wykonywałem żadnych pomiarów).

Jeśli się mylę to poproszę o poprawienie i jeśli można to od razu o wyjaśnienie o co tu biega.
Gdy postawię obok siebie 2 wzmacniacze lampowe (co prawda innej marki, ale takiej samej konstrukcji i w miarę podobnie ustawione) 30W i 50W i odkręcę na full to nie słychać wcale wyraźnie żeby jeden był głośniejszy od drugiego (wzmaki chodziły na tej samej kolumnie 2x12 w trybie stereo --> każdy wzmak miał swój prywatny głośnik).

Teoria jest nieubłagana i rozumiem, że głośność podawana w dB rośnie w skali logarytmicznej i stąd wynikałoby, że 3dB to 2 razy głośniej. Ale jeśli tak rzeczywiście jest to dlaczego? Czemu mój test nie był miarodajny? Mógłbyś mi wyjaśnić jak to się przekłada na praktykę? Bo na tym etapie ciężko mi już to zrozumieć ;) Może ktoś jeszcze zainteresowany tematem skorzysta z informacji.
BC Rich Mockingbird Special X (2x Seymour Duncan Alnico II Pro) + Peavey Classic 30

Do sprzedania Alesis Quadraverb
Avatar użytkownika
sadyslaw
 
Posty: 755
Dołączył(a): 2009-12-20, 10:53
Lokalizacja: Lublin/Piotrków Tryb./Sulejów
Pochwały: 65

Postprzez conscious » 2012-01-31, 18:35

Moje 18wat jak rozkręcam 7/10 i ustawiam w moją stronę, to mam problem z usłyszeniem perkusji stojącej 4m obok.. Więc na scenę o wiele praktyczniejsza jest mniejsza moc. W studio też nie jest to tak ważne, o wiele ważniejsza jest jakość głośnika i sprzętu użytego do nagrania. Według mnie 50 wat lampy to o wiele za dużo.. No, chyba, że chcesz grać koncerty bez nagłaśniania na przody, ale wtedy reszta zespołu też musi mieć podobną moc, nie wspominając już o nagłośnieniu dla perkusji.
ObrazekObrazekObrazek
Furch S40 + Vintage V100 LemonDropIcon(SD SH-2 SH-4) + Crate V18-212 + Roland Cube 40 xl
Avatar użytkownika
conscious
 
Posty: 3914
Dołączył(a): 2009-09-22, 02:30
Pochwały: 217

Postprzez kwach441 » 2012-02-01, 17:40

Wg fizyki te 3dB więcej to dwa razy większe ciśnienie akustyczne wydobywające się z głośnika. Jeśli chodzi o wyjaśnienie odczuć organoleptycznych to może po prostu przy 30W z lampowego wzmaka już tak daje po uszach że 50W nawet się nie da zarejestrować (swoją drogą nie chciałbym robić tego doświadczenia na własnych uszach :)) a może też ma na to wpływ wzmocnienia siły poszczególnych częstotliwości. Ale to wszystko tylko moje spekulacje i rzeczywiście przyznaję się do błędu bo jeśli chodzi o gitarzenie to efekt słyszalny jest ważniejszy :)
Cort KX Custom
Marshall class 5
Avatar użytkownika
kwach441
 
Posty: 63
Dołączył(a): 2009-08-26, 21:18
Lokalizacja: Gdańsk
Pochwały: 12

Postprzez Havok » 2012-02-01, 18:21

Ja mam wzmaki od 100-180( diezel herbert) watt. I co? i nic... co z tego wynika? Też nic. Ot lubie miec zapas mocy i spokojnie dostosować ją do warunków panujących na sali prób ( nasza ma coś 50 m2) oraz sceny. Gadka, że "mam 18wat , kieruje go na siebie i nic innego słysze " jest co najmniej bardzo śmieszna. Do swobodnego grania na próbach czy scenie spokojnie wystarczy 50 w dobrej lampy nagłośnionej porządną paczką. Na wielkich scenach problem z głowy - dzwiekowiec i mikrofon. Nagrywanie płyt to zupełnie inna bajka i stosuje sie bardzo wiele zabiegów.Tak czy inaczej generalnie liczy sie wtedy jakosc sprzetu rejestrująco- przenoszącego niż sama, czysta moc wzmacniacza.
Peavey 6505+, Diezel Herbert,Fryette Sig X, Marshall/Mesa Boogie Full stack, Jackson RR24YB, DBZ Venom, Ran Custom, ZW Overdrive,ZW-45,KK Equalizer, ISP Decimator,TC Hall of Fame, Cioks power supply


GG:13411895
Avatar użytkownika
Havok
 
Posty: 648
Dołączył(a): 2011-09-25, 21:51
Pochwały: 26

Postprzez Adios » 2012-02-01, 20:57

Havok napisał(a):Ja mam wzmaki od 100-180( diezel herbert) watt. I co? i nic... co z tego wynika? Też nic. Ot lubie miec zapas mocy i spokojnie dostosować ją do warunków panujących na sali prób ( nasza ma coś 50 m2) oraz sceny. Gadka, że "mam 18wat , kieruje go na siebie i nic innego słysze " jest co najmniej bardzo śmieszna.


weź pod uwagę, że to 18W jest na 2x12, a lampy najlepiej brzmią odkręcone ;)
Martch, Takamine EG-116 i parę innych gratów.

Mroova napisał(a):nirda okevke

Stefan napisał(a):Kasztanki to mój świat!
Avatar użytkownika
Adios
Moderator
 
Posty: 1195
Dołączył(a): 2008-12-29, 13:20
Lokalizacja: Gorlice (Wójtowa)
Pochwały: 32

Postprzez kapselleek » 2012-02-02, 00:37

Clapton większość hitów z lat 70'ych (Lyla itp) nagrywał z Fenderm Champ 5W i malutkim głośniczkiem ...............
Avatar użytkownika
kapselleek
Doradca
 
Posty: 894
Dołączył(a): 2008-03-07, 00:01
Pochwały: 112

Postprzez bigbeat » 2012-02-02, 14:46

kapselleek napisał(a):Clapton większość hitów z lat 70'ych (Lyla itp) nagrywał z Fenderm Champ 5W i malutkim głośniczkiem ...............


Kapsellek prawda.
Lampka ma wiele większe możliwości w porównaniu do tranzystora.
Dla porównania Crate V18-212 - lampa 18W na 2x12 przy odkręceniu na 7 wprawia że pałker wpada w furię bo nie słyszy własnej perkusji.
www.bigbeat.pl - sprzedajemy tylko te gitary które sami chcielibyśmy kupić! Mamy elastyczne podejście do kwestii cen.
Avatar użytkownika
bigbeat
Sklep Muzyczny
 
Posty: 1112
Dołączył(a): 2011-07-04, 08:51
Lokalizacja: Łomża
Pochwały: 36

Postprzez kapselleek » 2012-02-02, 15:48

Czy wiele większe to bym się spierał. Bo zależy też jaki tranzystor i jaka lampka. Taki Roland Jazz Chorus gada jak dobra lampa (chociaż głównie gada jak on sam) ale i też kosztuje. A wzmaki TECH 21 spokojnie radzą sobie we wszelkich warunkach, a mało kto wie że są nagminnie używane w studiach nagrań, gdzie rewelacyjnie oddają to czego się oczekuje.
Avatar użytkownika
kapselleek
Doradca
 
Posty: 894
Dołączył(a): 2008-03-07, 00:01
Pochwały: 112

Postprzez mucjusz » 2012-02-28, 23:22

Zasada jest w miare prosta combo na scene minimum 100w, head 50 jezeli to tranzystory lampy moga miec mniej.
mucjusz
 
Posty: 9
Dołączył(a): 2012-02-27, 21:57
Pochwały: 2

Reklama