No właśnie, im więcej czytam tym bardziej się waham między Podem XT i Tonelab ST.
Który lepiej gra? Mam zamiar grać jedynie wpięty w kolumnę aktywną/słuchawki i tylko w domu, żadnych koncertów :)
W tej sytuacji zastanawiam się też nad 2x tańszym Pocket Podem, ale on chyba da mniejsze możliwości niż XT, aczkolwiek brzmieniowo jest chyba identyczny.
Jakie są Wasze opinie?
Pozdro.













