Witam,
W tym temacie chciałbym zapytać się was, który z tych wzmacniaczy jest najlepszy ?
- Fender Blues Junior
- Marshall JCM 2000 DSL 401
- Vox AC15 C1
Pytanie czy taki mały Vox i Fender dadzą rade na scenie z perkusją ? Czy może są za słabe ?
Czy ten Marshall się nadaje, podobno JCM 2000 jest bardzo dobry. Ale ogólnie to czytam coraz więcej negatywnych opinii na ich temat. Wzmacniacz tak jak pisałem będzie potrzebny na próby i koncerty, więc musi być w miarę głośny.
Będzie używany do grania bluesa, rocka, hard rocka i ew. metalu, więc musi być uniwersalny.
Jakieś rady ? Piszcie wszystko co o nich wiecie z góry dzięki :D















