Awatar użytkownika
Hans
Posty: 66
Rejestracja: 07-01-2008 21:48

04-07-2008 11:16

Co to jest? Z czym sie to je? I jak tego używać? Pomóżcie bo niewiem. Słyszałem ze z tego można ułożyć fajne neoklasyczne progresje akordów. Więc pomocy
Koz pisze:źle napisał :D nie stratocaster tylko stratocoaster :P

Awatar użytkownika
Grzdam
Moderator
Posty: 371
Rejestracja: 22-04-2008 18:06

04-07-2008 11:28

czyżby Google miało przerwę wakacyjną...? 8-)

Awatar użytkownika
Hans
Posty: 66
Rejestracja: 07-01-2008 21:48

04-07-2008 11:42

Jest na guitar.pl itp. ale i tak nadal nic nie rozumiem z tych opisów.
Koz pisze:źle napisał :D nie stratocaster tylko stratocoaster :P

Awatar użytkownika
Zaworov
Stara Gwardia
Posty: 96
Rejestracja: 27-01-2007 13:16

04-07-2008 11:44

No właśnie panowie. Nie przesadzajcie. Ja sobie też chętnie poczytam TUTAJ w przystępny sposób o kole kwintowym. Kiedyś mi kumpel starał się wytłumaczyć o co w tym chodzi, ale poległem. Może teraz...?
Webi, myślę o Tobie (:
ObrazekObrazek Obrazek
Anonimowa kopia strata + PoD + Admira Malaga

Awatar użytkownika
wilq
Doradca
Posty: 51
Rejestracja: 14-12-2007 23:17

04-07-2008 15:52

Koło kwintowe to takie magiczne narzędzie muzyczne :)

Kazdy kolejny dźwięk na kole oddalony jest od poprzedniego o kwintę czystą, czyli mamy kolejno C G D A E B/Cb F#/Gb C#/Db Ab Eb Bb F C :)


Jezeli bedziemy czytac dzwieki "do tylu" to polecimy kwartami :) przykladowo G-D to kwinta, D-G to kwarta... wiec mamy kolo kwintowe zgodnie z ruchem wskazowek zegara, a w strone przeciwna do ruchu wskazowek mamy kolo kwartowe...

Najcenniejszym zastosowaniem kola kwintowego jest zapoznanie sie z tonacjami :) kazda kolejna tonacja (zaczynajac od C) ma o jeden "#" więcej, a kazda tonacja "w tył" od C (czyli o kwarte) ma o jeden "b" :) Przykład:

C D E F G A B C - zero znaków
G A B C D E F# G - jeden #
D E F# G A B C# - dwa #

w druga strone :)
C D E F G A B C - zero znakow
F G A Bb C D E F - jeden b
Bb C D Eb F G A Bb - dwa b :)

najlepiej to ilustruje:
http://img527.imageshack.us/img527/3478/circle2ye9.jpg

Troche tez o kole pisalem w swoich tekstach :)



EDIT:

Praktycznie mozna jeszcze wykorzystać do grania bluesa w roznych tonacjach ;) jezeli przykladowo nie znamy wszystkich tonacji "na blache" to wiemy, ze w bluesie uzywa sie akordow I IV V ... wiec wybieramy tonike... przykladowo G :) akord przed nim to IV a za nim to V, wiec juz wiemy, ze podstawa bluesa w G beda akordy G7 C7 D7 :)
Blue Tree, Dunlop Stubby 1-3mm, Roland CUBE 20x

vbman
Stara Gwardia
Posty: 192
Rejestracja: 25-09-2007 19:12

04-07-2008 16:32

Koło kwintowe to super sprawa. Zacznę od tego, że je tu wkleję, bo to fajna grafika:

Obrazek


O teorii i znakach już wilq napisał, ale ja to trochę uzupełnię. Zacznijmy od tego, jak rozumieć znaki przykluczowe, bo to, przypuszczam, kuleje u czytelników forum. Polecam zapoznanie się z tymi linkami:
http://guitarzone.org/ricci/lessons/html/id24.html
http://guitarzone.org/ricci/lessons/html/id25.html

Pomijam umiejętność czytania nut, bo to podstawa (niekoniecznie trzeba umieć grać z nut a vista, ale warto chociaż kumać ten zapis).

edit:
Muzyka neoklasyczna to próba ogłupienia słuchacza; wmówienia mu, że to, co słyszy, to muzyka klasyczna. Generalnie jest ona dość prosta w tworzeniu. Opiera się ona na progresjach akordów.
Typowe progresje to:
V-i w gamach mollowej harmonicznej i eolskiej (mollowej naturalnej),
iv V IV III w skali durowej,
i (b)VII VI V w mollowej naturalnej.

Używa się też przejść po kole kwartowym (o czym pisał wilq).

Inna rzecz to przejścia między centrami tonalnymi gam wg schematu: mollowa naturalna - mollowa harmoniczna, lub frygijska - frygijska dominantowa. Rzadziej stosuje się przejście z gamy durowej na mollową melodyczną lub z doryckiej na mollową melodyczną.
Osiąga się to glównie przez zmianę akordu v na V, a w wypadku skali frygijskiej przechodzącą w kierunku frygijskiej dominantowej przez zmianę vii na VII. Przy zmianie durowej na mollową najzwyczajniej obniża się tercję.

To, czego użyłem wyżej, to zapis rzymski akordów na stopniach gamy.
Dla gamy C-dur na przykład akord C-dur oznaczymy jako I (duże "jeden"), a G-dur jako "V" (duże "pięć"). A-moll z kolei będzie w tym przykładzie małą szóstką (vi). To, co zapisuje się po symbolu rzymskim to po prostu rodzaj akordu. Jeślibyśmy wymyślili, że napiszemy vi7, to dla gamy C-dur oznaczałoby to Am7.

Wszystkie takie zależności opierają się na tym, że akord, którego podstawa oddalona jest o kwintę od podstawy akordu z pierwszego stopnia skali (np. G-dur dla gamy C-dur), jest w tej gamie dominantą, a jak wiadomo jest to bardzo aktywny muzycznie składnik.

Na końcu opiszę, jak można wykorzystać koło kwintowe do ogrania fajnej, popularnej, jazzowej progresji II-V-I, a konkretniej IIm7, V7, Imaj7 w durowej gamie i IIø, V7, Im w mollowej harmonicznej.

Zobaczmy.
Wypiszmy sobie te progresje po kolei od C, wg koła kwintowego (najpierw durowe):
1. Dm7 - G7 - Cmaj7
2. Am7 - D7 - Gmaj7
3. Em7 - A7 - Dmaj7
4. Hm7 - E7 - Amaj7
5. F#m7 - H7 - Emaj7
6. C#m7 - F#7 - Hmaj7
7a. G#m7 - C#7 - F#maj7, to samo co:
7b. Abm7 - Db7 - Gbmaj7
8. Ebm7 - Ab7 - Dbmaj7
9. Bm7 - Eb7 - Abmaj7
10. Fm7 - B7 - Ebmaj7
11. Cm7 - F7 - Bmaj7
12. Gm7 - C7 - Fmaj7

A teraz progresje mollowe (dopiszmy sobie jeszcze septymkę do pierwszego stopnia):
1. Dø - G7 - Cm7
2. Aø - D7 - Gm7
3. Eø - A7 - Dm7
4. Hø - E7 - Am7
5. F#ø - H7 - Em7
6. C#ø - F#7 - Hm7
7a. G#ø - C#7 - F#m7
7b. Abø - Db7 - Gbm7
8. Ebø - Ab7 - Dbm7
9. Bø - Eb7 - Abm7
10. Fø - B7 - Ebm7
11. Cø - F7 - Bm7
12. Gø - C7 - Fm7

Widać związek np. 3 pozycji drugiej listy z 1szą pozycją pierwszej listy (wspólny akord Dm7)?

No to ograjmy!
Gramy tak (każdy akord po takcie) - Eø - A7 - Dm7 - Dm7 - G7 - Cmaj7, przechodząc z gamy D-moll na C-dur. Żeby zapętlić nasze ćwiczenie, musimy jeszcze przejść z Cmaj7 na Hø. (Patrz - lista wyżej) Jak? Normalnie :-) Oczywiście, będzie pewne wrażenie dysonansu, ale minimalne, w jazzie dopuszczalne, poza tym od razu niwelowane w następnym takcie rozpoczynającą się progresją w innej tonacji. Nie chciałbym tu wprowadzać akordów przejściowych (choć można), bo nie chcę zaciemniać ćwiczenia :-)
Czyli po naszym Cmaj7 gramy dalej: Hø - E7 - Am7 - Am7 - D7 - Gmaj7. Potem znowu przechodzimy dalej - F#ø - H7 - Em7 - Em7 - A7 - Dmaj7. I tak dalej. Kumacie?

Oto midik. Nie przez wszystkie tonacje, bo mi się nie chciało pisać, ale od Eø do Dmaj7, tak jak napisałem wyżej:
251.mid
251.gp4
To są same akordy. Nic nie stoi na przeszkodzie, by je czymś ubarwić, coś dodać, wzbogacić...

Jak czegoś nie kumacie, to piszcie :-)
Ostatnio zmieniony 04-07-2008 23:02 przez vbman, łącznie zmieniany 1 raz.

vbman
Stara Gwardia
Posty: 192
Rejestracja: 25-09-2007 19:12

04-07-2008 20:44

Jeszcze posiedziałem nad tym i zrobiłem ładny zapis nutowy tego ćwiczenia (kompletnego!), wraz z oznaczeniami tonacji.

W zipie, który załączam, jest plik MIDI, zapis nutowy w PDF i tabulatura w GuitarPro. Smacznego.
Załączniki
251.zip
Tabulatura, MIDI, Nutki
(81.11 KiB) Pobrany 762 razy

Awatar użytkownika
wilq
Doradca
Posty: 51
Rejestracja: 14-12-2007 23:17

04-07-2008 21:31

Pojechales ostro Vbman, Twoj wyklad wykracza znacznie poza samo kolo kwintowe i jednak bez znajomosci teorii ciezko bedzie to ruszyc :) W kazdym razie kawal dobrej roboty! :) Jeszcze na podstawie tych wszystkich postow kiedys napiszemy ksiazke, ktora wypelni nisze w polskim rynku wydawnictw muzycznych dla gitarzystow ;D
Blue Tree, Dunlop Stubby 1-3mm, Roland CUBE 20x

vbman
Stara Gwardia
Posty: 192
Rejestracja: 25-09-2007 19:12

04-07-2008 21:45

No, może troszkę przegiąłem, ale chciałem wyjść poza Google :-)

O, jeszcze dopiszę o fajnej metodzie łączenia tego nieszczęsnego Cmaj7 z Hø i wszystkimi analogicznymi zmianami tonacji. Ja używam akordów Fmaj7 i C, czyli najprościej mówiąc akordów IVmaj7 i I.
Użyjmy tego do połączenia Gmaj7 z F#ø, czyli następnego przejścia. Sprawdzamy czwarty stopień aktualnej tonacji (G-dur), dopisujemy septymkę wielką i mamy pierwszy akord przejściowy Cmaj7. Potem znajdujemy akord pierwszego stopnia (G-dur). Zatem nasza sekwencja po wygładzeniu to Gmaj7, Cmaj7, G, F#ø :-)
Ostatnio zmieniony 04-07-2008 22:18 przez vbman, łącznie zmieniany 1 raz.

Awatar użytkownika
wilq
Doradca
Posty: 51
Rejestracja: 14-12-2007 23:17

04-07-2008 22:11

dla gitarzystow ogniskowych i rockowych to za duzo :) i pewnie i tak przez jakis czas nie zobacza skad sie to wzielo... Ten krotki post trzeba by bylo rozpoczac od dlugiego wstepu skladajacego sie z podstaw harmonii, potem budowy akordow, przejsc przez substytucje akordowe i dopiero taki smaczek przedstawic :D bo nie wiem ilu jest tu gitarzystow grajacych czesto akordy zmniejszone i skale symetryczne :)
Blue Tree, Dunlop Stubby 1-3mm, Roland CUBE 20x

joan
Posty: 2
Rejestracja: 25-05-2008 15:20

04-07-2008 22:17

Ojacie... :shock: Chyba muszę jeszcze trochę podszlifować tą całą teorię...
Ale,ale -pełny szacunek,vbman,wilq- jesteście wielcy,wydajcie książkę,a ja sobie to może w tym czasie poukładam i zrozumiem o co w tym chodzi :-)

vbman
Stara Gwardia
Posty: 192
Rejestracja: 25-09-2007 19:12

04-07-2008 22:31

Po co tłumaczyć podstawy, jak pytanie było o koło kwintowe, czyli temat średnio zaawansowany :-P :?:

Awatar użytkownika
Andzin-san
Posty: 31
Rejestracja: 03-08-2007 00:28

04-07-2008 22:56

Teraz pytanie: ktory muzyk mysli o kole kwintowym grając? Inaczej, ktory gitarzysta :-P ...
Fender stratocaster

joan
Posty: 2
Rejestracja: 25-05-2008 15:20

04-07-2008 22:57

A skąd ja miałam wiedzieć jaki to poziom jest? :mrgreen:
No nic,podszkolę się trochę i wrócę tu kiedyś.A z tym przyklejeniem to niegłupi pomysł jest.

jobgwizdek
Posty: 3
Rejestracja: 12-04-2007 07:10

05-07-2008 11:05

Mam pytanko za sto punktów.
Czy jest na tym forum(oprócz mnie),ktoś kto nie zna koła kwintowego i sobie radzi na gitarze?Gra jakieś małe koncerciki i troche większe?I co najważniejsze:ma z tego świetną frajdę?Ja nie mam zielonego pojęcia o czym piszecie.Gram typowo ze słuchu.Wymyślam jakieś riffy,podkładam pod to jakąś solówkę(ze słuchu) i wogóle nie myślę o kole kwintowym.Faktem jest że ładnych parę lat temu uczęszczałem przez 11 lat do szkoły muzycznej(grałem na skrzypcach),może to mi pomaga?Ale ja jestem typowym gitarzystą który gra przede wszystkim ze słuchu.Ćwiczę różnego rodzaju drabinki i inne bajery,żeby dać radę poruszać się na gryfie.Już dawno wyleciała mi teoria z głowy.Trochę Wam zazdroszczę znajomości temamtu,ale z drugiej strony:czy nie szkoda psuć sobie świetnej frajdy?
Czy jest na tym forum taki sam nieuk jak ja?
Jackson DXMG Dinky;VOX AD50VT2-XL

Awatar użytkownika
wilq
Doradca
Posty: 51
Rejestracja: 14-12-2007 23:17

05-07-2008 11:22

Problem w tym, ze wiedza muzyczna w zupelnosci nie zabija frajdy, a wrecz przeciwnie - moze otwierac wiele drzwi =) Pozatym granie ze sluchu jest ok jak grasz rocka, czy pop, nawet w bluesie pojawiaja sie juz wtracone akordy, zmiany tonacji i wtedy ucho nie nadaza, jezeli grasz na zywo. Sprawa ma sie o wiele gorzej w jazzie, gdzie juz trzeba siedziec w harmonii jak na swojej kanapie =)

To jest ogromna frajda jak dostajesz na kartce cztery akordy, a mozesz je zamieniac, wciskac swoje, wyznaczac kierunki w utworze =) Przy graniu riffow itp nie ma takiego pola do stosowania skomplikowanej harmonii. Przykladowo jak widze akord G7 to od razu moge grac nad nim pasaz FMaj7 i wiem, ze to bedzie mialo fajny smaczek. Tym bardziej, ze fajnie wiedziec dlaczego dzwieki pasuja, a dlaczego nie, skad sie biora takie a nie inne akordy. Studiowanie niektorych jazzowych aranzacji to jak rozwiazywanie ciekawej zagadki i sledzenie geniuszu autora ;)

Wszystkie dyskusje na ten temat konca sie jednym stwierdzeniem: kazdy ma swoje spojrzenie na muzyke i czego innego w niej szuka :)
Byloby paradoksem, gdyby punkowi muzycy uzywajacy trzech akordow uczyli sie latami reharmonizacji i substytucji :) Scott Henderson w ktoryms wywiadzie powiedzial, ze nie ma sensu w tym, zeby wszyscy studiowali doglebnie teorie muzyki, bo i tak wiekszosc z nich z niej nie bedzie korzystac w praktyce.

Nawiasem mowiac kolo kwintowe jest przydatne na poczatku, ale jest jedynie zilustrowaniem pewnych zaleznosci, ktore i tak musza byc oczywiste, wiec z momentem zrozumienia tego kawalka teorii kolo staje sie praktycznie bezuzyteczne ;)
Blue Tree, Dunlop Stubby 1-3mm, Roland CUBE 20x

jobgwizdek
Posty: 3
Rejestracja: 12-04-2007 07:10

05-07-2008 11:55

JAK NAJBARDZIEJ SIĘ Z TOBĄ ZGADZAM!!!
Jackson DXMG Dinky;VOX AD50VT2-XL

Awatar użytkownika
bulka23
Posty: 112
Rejestracja: 13-06-2007 16:29

05-07-2008 14:46

jobgwizdek, Koło kwintowe znam, ale go nie używam...
Teoria może być bardzo ważna dla kogoś kto gra Jazz, ale jeśli ktoś gra Rocka czy metal to najważniejsze jest wyczucie dźwięków. Teoria też jest tutaj istotna, ale już w mniejszym stopniu.
Marty Friedman którego widzisz u mnie na avatarze nie jest specjalnym teoretykiem, wielu myśli że zna wszystkie skale i całą teorię, a tak naprawdę ma problemy z czytaniem nut :P Jest to gitarzysta który gra ze słuchu a nie z książek...
Osobiście staram sie dzielić to niemal równo, staram sie poznać teorię, ale nie wgłębiać sie w nią do takiego poziomu jak wilq... dla mnie to przesada :P A przy tym staram sie duży nacisk kłaść na poznawanie dzwięków słuchowo, wymyślać melodie itp :)
"if you need to tune your guitar down to make a riff sound heavy, it's not really a heavy riff." Dave Mustaine.

jobgwizdek
Posty: 3
Rejestracja: 12-04-2007 07:10

05-07-2008 17:45

Witam w klubie i dzięki za wsparcie.Ja mam właśnie największą frajdę z tego że gram i słyszę,a nie muszę wkuwać teorii.Chociaż nie powiem jakieś tam podstawy mam,ale naprawdę cieniutkie.Właśnie zaczynamy nagrywać profesjonalne demo,jak będzie gotowe to się pochwalę na forum i mnie ocenicie czy daję sobie radę z gitarą.
Jackson DXMG Dinky;VOX AD50VT2-XL

Awatar użytkownika
thoor
Posty: 5
Rejestracja: 28-02-2007 17:44

06-08-2008 14:00

Ciekawe jaki procent gitarzystów twierdzi że im teoria nie jest potrzebna? Jaki procent tych najlepszych gra tylko ze słuchu? Kto to wie :mrgreen:
Dla wielu teoria to koszmar, jednak po pewnym czasie zamienia się w przyjemność i daje dużo satysfakcji.

Awatar użytkownika
huberdt
Moderator
Posty: 545
Rejestracja: 31-01-2007 08:38

06-08-2008 14:11

Muzyka powinna powstawać w głowie. Dopiero później zostać "przelana" na instrument, żeby ją inni mogli usłyszeć. Ogólnie pojęta teoria muzyczna, pozwala na zanalizowanie tego, co w nas gra. A wiadomo, im więcej obycia z instrumentem, np. poprzez naukę skal itp. itd. tym lepiej :-) A co do nut, to przydają się one do zapisania pomysłów.
Bez chociażby odrobiny teorii muzycznej, błądzi się w muzyce. Np. przy porozumiewaniu się z innymi muzykami. Jak ktoś nie wie co to "tonacja"albo nie potrafi nazywać dźwięków, których używa, to mu współczuję :-)

Awatar użytkownika
bulka23
Posty: 112
Rejestracja: 13-06-2007 16:29

06-08-2008 19:06

hubert13m pisze:Muzyka powinna powstawać w głowie.


Pierdzielisz, nie w głowie tylko w sercu ;)
thoor pisze:Jaki procent tych najlepszych gra tylko ze słuchu?

Trochę ich jest ;) Ale nawet oni znają podstawy :)
"if you need to tune your guitar down to make a riff sound heavy, it's not really a heavy riff." Dave Mustaine.

Awatar użytkownika
whity
Stara Gwardia
Posty: 106
Rejestracja: 26-01-2007 22:05

06-08-2008 19:12

Każdy kto nie zna teorii uważa, że najważniejsze jest to, żeby się dobrze bawić :-P Ja też ;p Nie no...ja troszkę wiedzy załapałem, ale z nut niczego nie zagram. Dobrze jest dobrze jest...
+ =
Kto się nie buntuje, ten nie istnieje...

Awatar użytkownika
James_Bond
Doradca
Posty: 551
Rejestracja: 16-09-2007 16:58

06-08-2008 19:33

Każdy kto nie zna teorii uważa, że najważniejsze jest to, żeby się dobrze bawić :-P Ja też ;p Nie no...ja troszkę wiedzy załapałem, ale z nut niczego nie zagram. Dobrze jest dobrze jest...

To ja się pod tym podpiszę, ale wyrażam jednak wolę chociaż liźnięcia teorii (co czynię w te wakacje).

Awatar użytkownika
huberdt
Moderator
Posty: 545
Rejestracja: 31-01-2007 08:38

06-08-2008 20:17

bulka23 pisze:
hubert13m pisze:Muzyka powinna powstawać w głowie.


Pierdzielisz, nie w głowie tylko w sercu ;)

Się czepiasz, kurde! :-P
W nas muzyka powinna powstawać. W środku. No. :-)

pablo_jakub
Posty: 6
Rejestracja: 28-11-2007 19:28

14-09-2008 19:05

Jestem przekonany , że dla takich muzyków jak ś.p. Tadeusza Nalepy czy dla Jurka Styczyńskiego wszystkie skale modalne , bluesowe , pentatoniki czy pasaże akordów albo ich przewroty to drobnostka:D Przeczytaj z tyłu szkółki pana Błasia wypowiedź Jurka Styki to sie dowiesz , ze ta cala nauka jest niezbedna a koło kwintowe to podstawa

Awatar użytkownika
James_Bond
Doradca
Posty: 551
Rejestracja: 16-09-2007 16:58

14-09-2008 21:46

hubert13m pisze:W nas muzyka powinna powstawać. W środku. No. :-)

Ja zawsze wymyślam "na wyczucie" i wszystko jakoś idzie do przodu ;)

Awatar użytkownika
Adios
Moderator
Posty: 625
Rejestracja: 29-12-2008 12:20

13-01-2009 17:30

Niektórzy grają w tonacjach Gis-dur, ale teraz po prostu zamienia się to na As-dur, bo w brzmieniu to jest to samo, chociaż podobno nie zawsze...
Ja chodzęjednocześnie do szkoły muzycznej na klarnet i gram sobie na gitarze, tak że z teorią jestem w miaręna bieżąco.
Martch, Takamine EG-116

Sober
Posty: 63
Rejestracja: 17-07-2008 17:42

17-04-2009 21:05

Wysłałbym to w kosmos :)
Wszystko można na tym analizować. Polecam.

Ona19
Posty: 1
Rejestracja: 29-08-2009 11:16

29-08-2009 18:18

Koło kwintowe to są gamy ułożone wg ilości znaków przykulczowych, tzn. od zero znaków (C, a ) do 7 znaków (Cis, ais). Gamy są ułożone kwintami. Podaję kolejność i ilość znaków przykluczowych:)))
C- dur, a - moll- 0 znaków
G- dur, e- moll- jeden krzyżyk
D- dur, h- moll- dwa krzyżyki
A- dur, fis- moll- trzy krzyżyki
E- dur, cis- moll- cztery krzyżyki
H- dur, gis- moll- pięć krzyżyków
Fis- dur, dis- moll- sześć krzyżyków
Cis- dur, ais- moll- siedem krzyżyków.
Drugie koło kwintowe to tonacje bemlowe (tamte były krzyżykowe, tak na chłopski rozum ;-) )
C- dur, a- moll- zero znaków
F- dur, d- moll- jeden bemol
B- dur, g moll- dwa bemole
E- dur, c moll- trzy bemole
A- dur, f moll- cztery bemole
Des- dur, b- moll- pięć bemoli
Ges- dur, es- moll- sześć bemoli
Ces- dur, as- moll- siedem bemoli
Co do używania do jakiś solówek, czy czegoś, to nigdy nie słyszałam, myślę, chyba, że chodzi o to, żeby sobie ułożyć jakąś melodyjkę w wybranej tonacji :)) Może wyjść ładna solóweczka :)) Ale lepiej brzmią cygańskie skale, albo osławiona pentatonika :-P

Wróć do „Teoria muzyki”