Hej mam na imię Michał od kilku lat pogrywam na gitarze. Zaczynałem od gitary akustycznej, z która zdobyłem większą część swojego gitarowego doświadczenia. Nie znam się zbytnio na gitarach elektrycznych, jestem mniej więcej oczytany i co nieco miałem w rękach ale do tej pory nie wiem na dobrą sprawę jaką gitarę wybrać.
Moje preferencje muzyczne są dość różnorodne bo lubię zarówno muzykę gitarową oczywiście jak i miewałem okresy totalnego szaleństwa i wybiórczości w słuchaniu fortepianowych kompozycji. Obecnie jak to ze mną zazwyczaj bywa jestem skupiony na jednym gatunku mianowicie na Black metalu i interesuje mnie granie tego typu muzyki. Oczywiście ostro kombinuje próbując uzyskać przyzwoite brzmienie na sprzęcie który mam obecnie, a co sie z tym wiąże uzyskać zadowolenie i satysfakcje z uzyskiwanego efektu. Nie jest to proste z jednej strony z powodu na pewno niedostatecznych umiejętności jak i ostatnio zauważyłem z powodu jakości sprzętu jaki posiadam.
Moja natura raczej jest dość kapryśna i w momencie kiedy moje wykonanie pierwotnie powiedzmy ciężkich, drapieżnych black metalowych riffów brzmi jak charczenie lekko sie irytuje i deprymuje. Mam starą lutniczą gitarę którą kupiłem za 400zł w stanie skrajnego zazłomienia. Oddałem ją człowiekowi który mi ją zreanimował- mianowicie wyszlifował progi, poprawił elektronikę, ustawił etc.etc. Nie jest to kiepska gitara ale jej czasy już przeminęły. Progi są wielokrotnie szlifowane, trzeba by było je wymienić gryf lekko skręcony przez co nie da sie ustawić tak lubianej przeze mnie i konieczniej do szybkich riffów niskiej akcji strun. Samo skręcenie kwalifikuje gryf do wymiany.Sądzę że w swej młodości nie była to bardzo droga gitara, powiedzmy jakiś średniak lutniczy. Ma most typu floyd rose(dość średni) z tym ze jest obecnie zablokowany. Nie miałem ochoty z nim walczyć, zapewne da się go odpowiednio wyregulować ( chociaż może to być niemożliwe punkty styku częsci ruchomej z śrubami mocującymi są mocno zdezelowane- chyba trzeba by było go wymienić. Co do pickupów to są to jakieś bezfirmówki. Notabene pomino całego tego mojego narzekania porównując jakość brzmienia mojej gitary do gitarek powiedzmy w cenie 1500zł jakie miałem okazje ogrywać w sklepie w trakcie kupowania pieca była b dobra.Nie zamieniłbym się. Problem polega jednak na tym że gitara ma istotne wady min skręcony gryf i uszkodzony i pierwotnie niskiej jakości most. Raczej nie kwalifikuje się do operacji wymiany gryfu pickapów i mostu gdyż nie ma to raczej sensu z racji kosztów całej operacji a efekt mógłby nie spełniać moich oczekiwań.
I dlatego też jestem prawie zdecydowany kupić nową gitarę. Wybaczcie mi ten przydługawy wstęp ale wydaje mi się że dzięki temu lepiej uda mi się przekazać o co właściwie mi chodzi.
Potrzebuje na chwilę obecną gitary którą uda mi sie rozpętać piekło, wyzwolić przysłowiowe mięso czy jak to jeszcze tam nazwać. Chcę żeby brzmienie było drapieżne ciężkie agresywne , oczekuje długiego sustainu i selektywnego brzmienia. Wiem że nie da się mieć wszystkiego i moje chętka do pogrywania jazzowych solówek musi jednak na razie poczekać na inna gitarę. Może kiedyś kupie sobie sprzęt do tego typu muzyki. Na razie szukam jednak czegoś stworzonego do black metalu :)
Od dłuższego czasu zastanawiam się jaka firma spełniłaby moje oczekiwania.
Przez jakiś czas miałem ochotę kupić coś ze stajni Schectera, Ibanez wydawał mi się jedyną marką kilka lat temu, teraz marzy mi sie ESP :)
Jak to powiedzieć nie mam pojęcia co wybrać. Mam świadomość tego że nie mając zbyt dużego doświadczenia w elektrycznych gitarach nie wiem zbytnio na co zwrócić głównie uwagę przy wyborze. Oceny punktowe dostępne w sieci są dość subiektywne. Oczywiście wiadome jest to że nikt nie wybierze dla mnie gitary, muszę dokonać tego sam- niemniej jednak bardzo proszę was o jakieś propozycję na które modele warto zwrócić uwagę.
Z moich dotychczasowych przykładowych typów mogę wyliczyć:
http://guitarcenter.pl/catalog/gitara/g ... ax-360-blk (gitarka podobna do tej jaką ma Satyr:) z EMG 81--> może się myle ale chyba skłaniałbym sie ku Seymour Duncan Black Outs.)
z ESP ewentualnie jakiś wyższy model powiedzmy w za ok 3000-3200zł.
http://guitarcenter.pl/catalog/schecter ... er-c-1-blk
Słyszałem opinie ze w pieniążkach rzędu 3200zł warto rozejrzeć się za jakimś Ibanezem?
Interesuje mnie takie brzmienia:
http://www.youtube.com/watch?v=NQQdsKH3Qt8
http://www.youtube.com/watch?v=VXWTlYzVFUA
http://www.youtube.com/watch?v=9FEbEWnn ... re=related
Jeszcze raz powtarzam potrzebuje rady kogoś bardziej doświadczonego, gitary która nie zahamuje mojego gitarowego rozwoju a której zalety docenię z czasem. Zazwyczaj tak to jest że naprawdę istotne aspekty wyboru gitary są często pomijane przez niedoświadczonych gitarzystów na rzecz mniej istotnych. Nie chciałbym popełnić tego błędu.
-jaką menzurę wybrać 24,3/4" czy może 25,1/2" - to dla mnie czarna magia... czym się sugerować w wyborze
-czy w tych pieniądzach warto pakować się we floyda, nie ukrywam ze możliwe ze chciałbym się kiedyś pobawić wajchą niemniej jednak np struny przewlekane przez korpus podobno dają lepszy sustain...
- w jaki set zainwestować np czy 2x emg81- na tym nie zagram chyba nic melodyjnego, może warto dołożyć jako drugi humbacker coś lżej brzmiącego? wtedy gitara będzie bardziej uniwersalna ? jak tak to co proponujecie?
Z góry ogromne dzięki za pomoc i próby usystematyzowania tego gitarowego chaosu który mam w głowie.
Oczywiście przed decyzją wasze propozycje gitar planuje ograć w sklepach muzycznych, ale potrzebuje punktów zaczepienia.
Pozdrawiam.

















