przez charlietheunicorn » 2010-08-21, 08:59
Oczywiście, że nie zależy im na kasie. To post Brucea z FB "Sorry for not answering your questions, here is all good, Iron Maiden does not need money. Iron Maiden need the screams of the fans! :)".
Co do nowej płyty, jako fan zespołu nie mogłem się jej doczekać. Płytę rozpoczyna wspaniałe intro oraz bardzo przyjemny utwór "The Final Frontier". Dalej "El Dorado" które również jest świetne, oraz trzymające poziom "Mother of Mercy" (Nie podoba mi się tylko refren). "Coming Home" to bardzo przyjemny utwór, zawierający ciekawe solówki Adriana i Davea. Sam trochę przypomina utwory z solowych płyt Brucea jak np. "Chemical Wedding". Kolejny "The Alchemist" to już szybszy utwór, z galopującą perkusją Nicka. Od razu przypominają sie Ironi z okresu "Powerslave" :)
Następne i ostatnie 4 utwory są bardziej progresywne. Bruce śpiewa wolniej, utwory przypominają ballady, przyjemnie się ich słucha. Mnie osobiście nie porywają utwory "Starblind" oraz "Isle of Avalon". Natomiast "The Talisman" jest dla mnie świetnym kawałkiem, na którym Bruce daje popis swoich umiejętności. Kompozycja przypomina trochę "The Legacy" z przedostatniej płyty. Kolejny utwór, "The Man Who Would Be King", jest miły dla ucha. Jedyne co można mu zarzucić to riff przypominający ten z "Infinite Dreams". Ostatni utwór z płyty, który miał być drugim "The Rime of Ancient Mariner"- "When the wild wind blows" bogaty jest w ciekawe riffy. Bruce pokazuje wachlarz swoich umiejętności. Mimo, że nie zachwyca aż tak mocno jak wspomniany wcześniej "ROTAM" czy choćby "Sign of the Cross" uważam, że jest to jeden z najlepszych utworów na płycie. Według mnie płyta powinna spełnić oczekiwania fanów i z pewnością jest jedną z lepszych płyt Maidenów. Up The Irons! ;)

last.fm/user/geri1992