Hej!
Pękła mi dzisiaj struna H, no i traf chciał, że akurat nie mam zapasowego kompletu. Czytałam troche różnych materiałów mówiących np. o tym, że przy czyszczeniu podstrunicy/wymianie strun gitara nie powinna długo pozostawać bez naciągu. Podejrzewam, że kwestia jego nierównomiernego rozłożenia jest nielepsza. Jutro mam zamiar kupić nowy komplet, ale nie wiem, czy na noc zdjąć wszystkie, czy może tylko strune A żeby jakoś to zrównoważyć?
Chciałam się jeszcze spytać o jedną rzecz. Wiem, że dobór strun to kwestia indywidualna, ale zakładając że moja gitara to typowy dreadnought, mahoń tył i boczki, z litym świerkiem na płycie wierzchniej (czyli ma mocne doły) to do gry fingerstylem lepiej celować w jakieś phosphor bronze prawda? :) bo chce jakoś dodać kolorytu wyższym dźwiękom.
Pozdrawiam!












