Dziasiaj byłem u kumpla, którego syn kupił sobie coś takiego
http://www.thomann.de/pl/harley_benton_hb80r.htm
Tyle że zapłacił niecałe 500 w zeszłym tygodniu.
Z ciekawości podpiąłem się z jego Ibanezem pod ten wzmak, z lekkim drwiącym uśmieszkiem, będąc pewnym porażki.
I ........... szczęka mi opadła!!
Szczerze mówiąc gdyby kosztował 1000zł, to też nie miałbym się do czego czepnąć.
Działa to zawodowo, brumi tyle co wzmaki za 2000zł, nic nie trzeszczy, reverb bardzo przyjemny, przester z pieca zaj..sty, pięknie pracuje z Metal Muff'em, potencjometry działają przewidywalnie, a głośnik sprawia wrażenie jakby był wart tyle co cena wzmacniacza. Chłopak ma do mnie wpaść w piątek z tym wzmakiem coby podpiąć moją kolumnę i posłuchać jak to działa w układzie 2x12".
Gdyby 20 lat temu ktoś mi zaoferował taki wzmacniacz, to chyba byłbym gotów nerkę oddać.
Odejrzewam że Harley Benton to marka stojąca z boku kogoś kto produkuje swe tńsze wzmaki w Chinach, a przy okazji na bazie uznanych konstrukcji robi tańsze jeszcze produkty. A jakość mnie zaskoczyła nadzwyczajnie.
Dwa lata temu pojechałem do Witwickiego z Washburn'em WI14 siostrzeńca, coby go porządnie ustawił. Stwierdził że jeśli Chińczycy są w stanie robić tej jakości gitary za te pieniądze, to niedługo nie będzie miał co robić.
















