przez aksel » 2012-05-03, 02:46
Nie wiem czy to dobre miejsce na krótką opinię o Vinatage-u innego modelu niż dyskutowany poniżej a mianowicie o VS 6 czyli kopii Gibsonowskiego SG-ka.
Popełniłem takowy zakup jako gitarę do ćwiczenia i zabierania do auta gdziekowiek jadę a więc sprzęt zastępczy alternatywny dla używanego wyłącznie w domu DBZ-ta,
Strasznie się naszukałem bo czarnego VS-a nie uświadczyłem w żadnym sklepie ! Mimo że na stronkach "wisiał"
Oglądałem za to i obmacywałem a także ogrywałem Epiphony 400. Strasznie nierówne!
W końcu wyhaczyłem wymarzonego czarnego Vintage-a i oto pierwsze opinie.
Bardzo przyzwoite wykonanie i brzmienie ( Wilkinsony). Niemniej jednak sporo roboty aby doprowadzić gitarę do ładu i składu. Regulacja gryfu,wymiana strun, regulacja menzury itp. Dodatkowo zdecydowanie za nisko umieszczony Humbucker przy mostku zaniża sygnał zatem zastosowałem podkładkę podwyższającą co zdecydowanie
poprawiło moc dźwięku. Słabe klucze ,chyba pójdą do wymiany.
Jednakże po owych działaniach gitarka jest moją ulubioną i spełnia wszelkie oczekiwania wobec sprzętu w przedziale cenowym ok. 1 tys. złotych.