Ella
Posty: 218
Rejestracja: 09-10-2014 17:13

06-05-2016 13:36

Cena jest orientacyjna, nie wiem ile trzeba wydać na dobrą gitarę. Ja nie twierdzę, że w tej cenie kupię jakieś arcydzieło, ale szukam gitary z głębokim brzmieniem i takiej, której struny nie brzęczą (oczywiście technicznie sprawnej i strojącej na progach). Moja obecna Yamaha C30 brzmi jak gówno, i choć nie jestem jeszcze na etapie koniecznej zmiany gitary, nie chce mi się już jej słuchać. Gitara jest jeszcze na gwarancji, ale nie zmuszę tych ludzi do wysłania jej na gwarancję, bo im gitara nie brzęczy. Mi brzęczy, mojemu nauczycielowi brzęczy, ale w sklepie ludzie nie chcą mnie potraktować poważnie. Nie wyślę gitary do lutnika, bo w moim mieście lutnika nie ma, a przynajmniej nie takiego polecanego.

Na razie nie mam takich pieniędzy, ale chcę mieć motywację do zbierania i oszczędzania, chcę też wiedzieć na co zbieram. Nie kupię gitary w tym sklepie, oni są u mnie skreśleni, więc pozostaje mi sprzedaż wysyłkowa, lub jazda do innego miasta po gitarę. Nie będę teraz chodziła po sklepach i przymierzała się do gitary, z oczywistego powodu, nie mam gdzie iść. Fajnie by było jednak jakbyście rzucili jakimiś nazwami, żebym mogła posłuchać tych gitar w necie, a raz na trzy miesiące jestem w Poznaniu, więc może uda mi się posłuchać tych gitarek na żywo. Wstępnie podoba mi się Admira Malaga, mój belfer taką ma i jestem w niej zakochana, leży w rękach jak należy i brzmi przyzwoicie, ale nie chcę się nastawiać tylko na tą kandydatkę.

I taka rzecz, co myślicie o sprzedaży wysyłkowej?

Awatar użytkownika
Geohound
Moderator
Posty: 2363
Rejestracja: 19-06-2008 17:25

07-05-2016 19:32

Wydziwiasz że hej. Masz poniekąd gitarę z marką i Ci nie pasuje, a moja Żona ma "klasyka z allegro" i nic tam nigdy nie brzęczało. Może czas struny wymienić? Jeśli coś realnie brzęczy, a wiosło jest na gwarancji, to chyba nie zostaje nic innego, niz reklamacja. Nie traktują Cię powaznie, to idz z rodzicem albo żądaj rozmowy z kierownikiem. Reklamacja to nie jest ich prawo tylko obowiązek. Natomiast skoro im nie brzęczy, to może jednak nie grasz prawidłowo?

sss
Posty: 1827
Rejestracja: 18-09-2013 12:53

07-05-2016 23:51

Malaga ma krótki sustain i tępą podstrunnicę. Zerknij na Salvador Cortez - brzmienie jasne i dynamiczne. Alvarez, Alhambra, wyższe Admiry.

Ale koniecznie zagraj na niej przed kupnem bo szczególnie struna D i A może Ci brzęczeć w prawie każdej. Np. w emoll brzęczy struna przyciśniętą dalej od progu. Tak jest?

Ella
Posty: 218
Rejestracja: 09-10-2014 17:13

08-05-2016 11:24

Geohound, mam 35 lat, więc raczej nie muszę "iść z rodzicem"... :P Ci ludzie po prostu zlewają klientów ciepłym moczem, nie tylko mnie. Są jednak monopolistami w moim mieście, więc robią co zechcą. Sama wysłałabym gitarę do serwisu, ale nie mam kartonu i nie miałabym jak jej zabezpieczyć w drodze. Struny zmieniam co 2-3 miechy, czy są świeże, czy stare, gitara brzęczy jednakowo, zarówno mnie, jak i mojemu nauczycielowi. Dotąd miałam struny D'Addario i Hanna Bach concert (pierwsze OK, drugie przeciętne, pierwszy tydzień bomba, potem pogłos gdzieś zniknął, a one wyglądają gorzej niż poprzedniczki i szybciej się zużyły). Teraz kupiłam przez internet Savarez Nylon 520 B, po niedzieli przyjdą i je założę, bo struna "D" w Hanna Bach się wkrótce całkiem przetrze.

sss, dzięki za podpowiedzi. Ta gitara brzęczy na prawie wszystkich akordach, choć głównie na basowych strunach. To dlatego, że są grubsze od wiolinowych i częściej obijają się o progi. Na Em to akurat najmniej, ale może dlatego, że staram się go chwytać najbliżej progu jak się da.

Prawdopodobnie po uciułaniu kasy kupię gitarę w najbliższym dużym mieście, czyli w Poznaniu. Jakby ktoś wiedział który Poznański sklep ma fajny asortyment i sprzedawców, to chętnie przeczytam adres... Myślałam o wysyłkowym zakupie, ale mogłabym wylądować tak samo jak z tą gitarą... Ja nie twierdzę, że mój model Yamahy jest zły, po prostu trafiłam na lekko za miękki egzemplarz. Gitara ma prosty gryf i dobre klucze, tylko akcja przy siodełku jest ciut za niska. Ja jej nie podniosę sama, lutnika nie ma, a sklep się na mnie wypiął. Moim zdaniem powinny być wypożyczalnie gitar... W dniu zakupu byłam kompletnie nie przygotowana pod kątem wiedzy i umiejętności, dopiero teraz byłabym w stanie zauważyć, że z gitarą jest coś nie tak, nie kupiłabym tego egzemplarza, choć zapewne ten model, wtedy nie miałam kasy na nic lepszego.

sss
Posty: 1827
Rejestracja: 18-09-2013 12:53

09-05-2016 08:36

Ella przy siodełku za nisko? To by brzęczały tylko puste struny. Po dociśnięciu nie ma to znaczenia. Jeżeli masz na myśli podstrunnik to podniesienie akcji jest bardzo proste. Wytnij kawałek plastiku na wymiar czyli pewnie szer. ok 2mm i długość tak jak podstrunnik :) Niech on ma 0,5-1mm grubości. Wymieniając podstrunnik podłóż plastik i sprawdzisz sobie.


A tak na marginesie to jak złapię chwilkę wrzucę nagranie z gitary, która też pobrzękuje jak ja gram. Zobaczysz czy Ci to przeszkadza. Narażę się wielu osobom piszącym o niskich akcjach i niebrzęczących strunach. To fikcja i zależy tylko od psychiki grajka. Posłuchaj np. Tommego Emmanuela. Miałem w ręku jego gitarę. Brzęczy. Słychać to na studyjnych nagraniach. Komuś to przeszkadza?

Free your mind Ella a jeżeli zafiksowałaś się na tym problemie sprzedaj czym prędzej tą gitarę i kup przez internet. Rozpakowujesz i jak Ci brzęczy odsyłasz :)

Ella
Posty: 218
Rejestracja: 09-10-2014 17:13

09-05-2016 14:37

Odnośnie brzęczenia, to obejrzałam na yt Admiry w cenie ok 1500 zł., i wszystkie brzęczały. Spodobał mi się Salvadore Cortez 60, ale jest za drogi, 50 nie było na yt, a 55 nie widzę w żadnym sklepie. Możliwe, że stanie na Alhambrze 3c, ładnie brzmi i akurat na filmikach nie brzęczała. Ma takie głębokie brzmienie. Nie słuchałam jeszcze Alvarezów.

sss
Posty: 1827
Rejestracja: 18-09-2013 12:53

09-05-2016 15:45

Struny nylonowe owijkowane potrafią brzęczeć na progu do którego są dociskane. Taki ich urok :)

Ella Ty chcesz grać klasycznie czy rozrywkowo? Jeśli to drugie zerknij na Alvareza hmmmm .... Z głowy napiszę AC65HCE. Ma węższy gryf. Jest jeszcze tańsza wersja RC ileś tam HCE ale ta ma top ze sklejki.

Alhambra jest fajna z tym, że moja brzęczała ;) Znajoma zamówiła 5c i nie odebrała w sklepie także wyluzuj trochę przed zakupem ;)

Ella
Posty: 218
Rejestracja: 09-10-2014 17:13

09-05-2016 20:48

Szczerze to wolę gryf standardowej szerokości, bo będę raczej grała palcami. Co prawda gram też trochę akordami, ale generalnie, ze względu na to, że nie śpiewam, uczę się fingerstyle'a. Muzyka rozrywkowa, ale linia melodyczna z akompaniamentem strun basowych. Uczę się z książki Tatiany Stachak, "Gitara pierwsza klasa". Moim zdaniem książka jest genialna, choć nie ma w niej póki co znanych melodii, to są bardziej ćwiczenia niż melodie, ale niektóre bardzo ładne, np. "Piosenka Gondoliera". Uczę się też od kilku dni takiej dosyć prostej szanty, "Whisky in the jar", linię melodyczną mam w małym palcu, teraz próbuję dodawać na początku taktu dźwięk ze strun basowych. Brzmi 10x lepiej, a to tylko jeden dodatkowy dźwięk :) Drażni mnie jednak, że nawet jednej melodii nie da się nie schrzanić brzęczeniem! Ja mam krótkie palce, nie zawsze da się je rozczapierzyć odpowiednio, żeby precyzyjnie przycisnąć strunę w odpowiednim miejscu. Wystarczy, że dam palucha na środek progu i już brzęczenie, puszczam akord, brzęczenie. No idzie czegoś dostać z tą gitarą.

Jest jeszcze taka sprawa, że niektóre gitary klasyczne mają fabrycznie ekstra smaczek, np przetworniki, cutaway lub pręt stabilizacyjny. Czy ewentualnie gitara klasyczna z takim prętem i strunami o mocnym naciągu, mogłaby mniej brzęczeć? Może po prostu rozejrzeć się za taką... Trochę mnie ten pręt odstręcza, bo i tak bym nie używała go do regulacji, ale z racji tego, że twarde nylony raczej są wszystkie podobne pod katem tego naciągu, to może regulacja nie byłaby konieczna. Chyba, że nie spodobają mi się twarde struny i będę chciała je wymienić na miękkie.

A co do cutaway, to czy to jest na tyle praktyczne, że warto w to inwestować? Niby wygoda, ale nie podobają mi się takie oszpecone gitary, jakby czegoś im brakowało.. :P

sss
Posty: 1827
Rejestracja: 18-09-2013 12:53

09-05-2016 22:39

Alvarec AC65 jest w wersji z gryfem 52 (CE) i z gryfem 48(HCE). Ma elektronikę, tuner, pręt i cutaway. Do krótkich palców i fingerstyle polecam zdecydowanie ten drugi. Wiem coś o tym bo idę tą samą drogą ;-) Cut away hmmm przydaje się ale nie jest konieczny.

Dla testu mój aktualny klasyk pewnie wg Ciebie brzęczący http://gitarzysci.pl/unbreak-my-heart-dedykacja-dla-elli-t95689.html

Mój brzęczący alvarez https://www.youtube.com/watch?v=qEAD3P_8sWA i jeszcze jeden https://www.youtube.com/watch?v=1WREPrppO9s

To sa nagrania z pickupa, który eksponuje jeszcze mocniej wszelkie skrzeki i skrzypy :roll:

Ella
Posty: 218
Rejestracja: 09-10-2014 17:13

09-05-2016 23:12

Dzięki za recital :-) Kiedy ja będę tak grać..? Ech, widzę, że one wszystkie są na jedno kopyto, chociaż ta Malaga mojego belfra naprawdę nie brzęczy... I to pod moimi niezgrabnymi paluszkami, a to wyczyn... :-P Może zatem przestawię się na akustyka...? NIE! Nie przyzwyczaję się do wielkiego pudła, długiego i wąskiego gryfu, że o dźwięku nie wspomnę... Coś wymyślę. Pamiętam jak zaczynałam i uparłam się na model gitary o wąskim gryfie... W sklepie mi to odradzili i na początku była masakra, ale przyzwyczaiłam się i już mi szeroki gryf nie przeszkadza, może bardziej odległość pomiędzy progami :mrgreen: Ale ćwiczę gamy, pajączki itp. U mnie problemem jest tak naprawdę zmienna miłość do gitary, nie zawsze mi się chce ćwiczyć. Ale to inny temat.


Najpierw uciułam tą kasę, potem się zobaczy, znajdę jakiś sklepik posiedzę, pomęczę sprzedających, raz na jakiś czas upierdliwy klient się przyda :evil: A tymczasem jutro przyjdą struny Salvarez i będę z nimi walczyć...

Ella
Posty: 218
Rejestracja: 09-10-2014 17:13

12-05-2016 16:55

Prawdopodobnie gitarę kupię przez internet, jak już uzbieram kasę. W większości wypadków za wysyłkę takich drogich gitar się już nie płaci. Jednak najpierw ogram model w sklepie stacjonarnym w moim mieście, o ile się zgodzą. Zawsze mogę coś naściemniać :evil:

Dzwoniłam do guitar center, oni polecają jakąś Dowinę, że ponoć taaaka super, ale nie znam takiej firmy i dla mnie to firma krzak. Już Fendera bym prędzej kupiła, bo go przynajmniej znam... :-P

A przy okazji, wiem, że brzmi to bardzo laicko, ale czy jest jakiś sposób by szybko sprawdzić czy gitara stroi na progach? Ja wiem, porównywanie dźwięku z progu 0 i 12, ale jak to się ma do reszty progów? Przyznam się, że nie mam dobrego słuchu, więc sprawdzanie po kolei progów po jednej, czy po 6 strunach to dla mnie za dużo...

Ella
Posty: 218
Rejestracja: 09-10-2014 17:13

18-05-2016 23:42

Spodobały mi się gitary Manuel Rodrigez, Ładnie brzmią na yt. Szkoda, że stacjonarne sklepy muzyczne w małych miasteczkach, są tak słabo wyposażone. Tanich modeli od zatrzęsienia, ale jak się chce dobrą gitarę kupić, to trzeba biegać od Pawła do Gawła.

sss
Posty: 1827
Rejestracja: 18-09-2013 12:53

20-05-2016 15:13

Bo sklep sprzedaje to z czego żyje ;-) Moja znajoma miała sklep muzyczny. Najlepiej szły gitary do 349. Te do 500 słabiej a droższe wcale :)

Ella
Posty: 218
Rejestracja: 09-10-2014 17:13

21-05-2016 16:34

Pewnie coś w tym jest. Ale w takim wypadku gdzie ci biedni klienci mają ogrywać wiosła....

Na razie grzecznie ogrywam moją Yamahę. Zdecydowanie jednak jestem niezadowolona ze strun które teraz mam, Savarez 520 B. Ale nie stać mnie na wywalanie sprawnych strun, odczekam aż się zużyją.

Ella
Posty: 218
Rejestracja: 09-10-2014 17:13

24-05-2016 19:33

Stanęło raczej na marce Manuel Rodriguez, tylko kwestia wyboru modelu. Jest tych modeli trochę, a ja nie bardzo słyszę różnicę między nimi. Jednak pewnie bym chciała upolować model caballero 11. Nie miałam jednak tej gitary w rękach, więc jak w starej piosence, "wszystko się może zdarzyć..."

Ella
Posty: 218
Rejestracja: 09-10-2014 17:13

30-05-2016 10:59

Są tu może jacyś amatorzy Manuela Rodrigueza? Bo raczej stanęło na tej marce, tylko nie chcę trafić na minę. Mój Caballero 11 jest w necie w tak różnych cenach, a ja bym chciała kupić najlepszy model na jaki mnie stać (1500-1700zł). Nie chcę przepłacać, ale nie chcę też kupić słabszego modelu. Informacje w necie są tak mętne, że w końcu nie wiem który tam jest nowszy od którego.

Ella
Posty: 218
Rejestracja: 09-10-2014 17:13

16-06-2016 14:52

Ugh... Kolejny post pod postem, widzę, że temat się wyczerpał. A i owszem wyczerpał się, na chwilę obecną. Zamówiłam w Guitar Center Manuela Rodrigueza C3. Nie jest dostępny od ręki i po telefonicznej konsultacji z nimi wyszło na to, że mam zamówić i w komentarzach napisać na kiedy chcę tą gitarę. Pracownik posprawdza i ewentualnie da znać, czy zamówienie ma szansę realizacji, czy nie, bo jeśli model nie jest już produkowany, to wiadomo... Ale zostaję przy tej marce, po prostu będę w kontakcie ze sklepem, czy może będzie inny model w cenie ok. 1500 zł

sss
Posty: 1827
Rejestracja: 18-09-2013 12:53

17-06-2016 00:00

Temat się wyczerpał bo dopiero Ty będziesz pierwszym użytkownikiem MR w PL ;)

Ella
Posty: 218
Rejestracja: 09-10-2014 17:13

17-06-2016 22:05

No weź nie mów, że nikt w Polsce nie ma Manuelka... :P Na pewno ktoś ma. Mam nadzieję, że nie trzeba będzie z nim biegać po lutnikach :P

sss
Posty: 1827
Rejestracja: 18-09-2013 12:53

18-06-2016 00:09

Ja reguluję pod siebie każdą gitarę. Gitara fabrycznie musi być wyregulowana bezpiecznie dla producenta.

Ella
Posty: 218
Rejestracja: 09-10-2014 17:13

18-06-2016 09:34

A czy taka regulacja lutnicza to trudna rzecz jest? Chodzi mi o to, że mam w mieście jednego lutnika, ale jak w sklepie się pytam o lutników, to wysyłają mnie do innego miasta. A pracy tego na miejscu nie znają... A jest ich sąsiadem. Dosłownie sklep muzyczny i pracownia lutnicza są oddalone o jakieś 100 metrów, może nawet mniej. Trochę mi się nie uśmiecha jechać do innego miasta tylko po to, by lutnik spiłował siodełko i wymienił/spiłował prożek.

sss
Posty: 1827
Rejestracja: 18-09-2013 12:53

18-06-2016 09:45

Robota bardzo prosta :)
Można też dołożyć koszt podstawka i siodełka czyli ok. 50 zł i zostawić sobie fabryczne jakby ustawienie lutnika było nieudane.

Ella
Posty: 218
Rejestracja: 09-10-2014 17:13

18-06-2016 17:36

Nom, można sobie zostawić oryginalne. Tyle, że o ile prożek mogę zmienić sama, to siodełko jest już robotą dla lutnika, czyli znowu trzeba by było mu wiosło zanieść, mam więc nadzieję, że facet da radę...

Fajnie by było pograć na nowym wiosełku ;) Czytałam o tej marce tak różne opinie, że już sama nie wiem co mam myśleć. Jedni piszą "świetne wiosło, mam i jest super", inni, że źle wykonane. Ale to jest tak jak z moją Yamahą C30. W sumie nie mogę jakoś mocno narzekać, jak za tą cenę to mogłam trafić znacznie gorzej. To jest tak śliski temat, ze łatwo się przejechać.

Ella
Posty: 218
Rejestracja: 09-10-2014 17:13

21-06-2016 20:19

Guitar Center nie może sprowadzić tego modelu, więc na razie anulowałam zamówienie. Nie wiem jaką gitarę ostatecznie kupię, ale wiem, że nie chcę wąskiego gryfu. Przyzwyczaiłam się do szerokiego i wygodnie mi się tak gra. Fakt, mam kłopot z nauczeniem się akordów barowych o czym już pisałam w osobnym temacie, ale nie jest to dla mnie niewykonalne, po prostu muszę się uzbroić w cierpliwość. To prawda, że akordów barowych zaczęłam się uczyć z 6-8 miechów temu, ale prawda jest też taka, że grałam w tym czasie bardzo, bardzo w kratkę. Tak naprawdę, to dopiero przez ostatnie 1,5 miecha co gram dzień w dzień (no wczoraj nie grałam, ale siedziałam ze zwierzakiem u weta, nie było kiedy). A szczerze, to ja wolę się uczyć klasycznie, bardziej to do mnie przemawia. Kupię węższy gryf, to znowu nie będzie mi się wygodnie grało paluchami.

Pewnie po prostu kupię w muzycznym na miejscu coś, co będzie brzmiało i będzie wygodne, ostatecznie to ja mam na tym grać, a nie internet. Może mi coś ciekawego zaproponują.

Ella
Posty: 218
Rejestracja: 09-10-2014 17:13

05-07-2016 13:27

Zamówiłam w Thomannie Manuela Rodrigueza Caballero 12 NT. Gitara jest na magazynie, zgodnie z tym co napisano na stronie produktu, ale odpisano mi, że sprawdzą, czy wszystko w porządku, czy wszystko jest. Jednak prawnie jest już zamówienie złożone i wiążące, mam przydzielonego opiekuna zamówienia. Nie chciałam cieńszego gryfu, to prawda, że mam palce krótkie, ale nie "za krótkie", a bardziej nastawiam się na granie klasycznie, nie akordami. Na razie gram tylko melodyjki z książki do nauki, Tatiana Stachak, "Gitara Pierwsza Klasa". Książka jest genialna, a dla mnie czytanie nut (klucz wiolinowy) to pikuś. Jak gram akordami, to owszem, brzmi to ciekawie, ale jak zaczynam część klasyczną, to jestem zakochana! :P Mam swoje ulubione melodyjki z książki i te gram już zupełnie bezbłędnie, no chyba, że próbuję się nagrać. Od maleńkości boję się mikrofonów... :P Prócz melodii Tatiany S., gram też klasycznie jeden utwór Irish Folk (jeden z moich ulubionych nurtów muzycznych), piosenka zwie się "Whisky in the Jar", gra ją większość folkowych wykonawców irlandzkich (i nie tylko, także szkockich, a nawet polskich, wielu muzyków się tym zajmuje). Ja gram linię melodyczną, ale na początku każdego taktu brzdąknę główny dźwięk z akordów. Nawet ładnie to brzmi, choć dopiero raczkuję w takim graniu utworów.

A oto piosenka, niestety ja tak jeszcze nie gram...

https://www.youtube.com/watch?v=X86Ulc4E85A


EDIT:

Gitara opuściła magazyn i jest w drodze do mnie. Ciekawe jak się zabezpiecza gitarę na czas transportu... Kupowałam raz ukulele z "Przyjaznego Ukulele", to po po prostu dostałam karton od ukulele owinięty folią. Kupiłam je i pokrowiec tej samej firmy, wiec było klimatycznie. Ukulele było owinięte taką piankowatą folią, włożone do pokrowca i z pokrowcem do pudła.

Awatar użytkownika
Geohound
Moderator
Posty: 2363
Rejestracja: 19-06-2008 17:25

06-07-2016 14:02

No, akurat ciezko o bardziej znana piosenke niz WITJ.

A skoro ma być grany folk, to nietrafiona gitara, są dużo lepsze pudła do grania folku (już nawet posiadające "folk" w nazwie) i to z wycięciami.

sss
Posty: 1827
Rejestracja: 18-09-2013 12:53

06-07-2016 14:42

Geo Ellka chce grać klasycznie nie folkowo ;)

Thomann fajnie pakuje - w drugie porządne pudło :)

Ella
Posty: 218
Rejestracja: 09-10-2014 17:13

06-07-2016 19:20

Ja chcę grać klasycznie, fingerstylem, czy jak zwał tak zwał. Co do mnie to uwielbiam takiego dzieciaka z Korei, jak on gitarze i ukulele wymiata... :P

https://www.youtube.com/watch?v=3Meo-gPNaAc

sss
Posty: 1827
Rejestracja: 18-09-2013 12:53

07-07-2016 00:08

No no nie tak znowu jak zwał tak zwał ;)

Ella
Posty: 218
Rejestracja: 09-10-2014 17:13

07-07-2016 11:42

Technicznie, to np. jak na tym filmiku z mojego linka Shunga gra "My Heart Will Go On", to taki styl grania to fingerstyle, czy klasyczny? Bo mi się tak właśnie podoba. Wiadomo, że aż tak dobrze jak ten dzieciak, nie będę grała nigdy, ale sądzę że dam radę grać na tyle, by mi to wystarczało, a to mi się wydaje podstawa...

Moja przesyłeczka opuściła Frankfurt o 3 w nocy. Żeby tylko ta gitara była warta tego wyczekiwania, ale na zdjęciach wygląda ładnie. Gitary Manuel Rodriguez mają fabryczne struny, jakieś D'Addario, J46 EXP One są chyba twarde! Co tu robić... A wiem, zmienię je na miękkie ;)

Wróć do „Jaka gitara akustyczna / klasyczna od 500zł - 1000zł”