Cześć!
Studiuję poza miastem i wróciłem do domu na święta. Stosunkowo dawno nie używałem mojego sprzętu, więc nie mogłem się doczekać aż znowu zacznę grać, jednak coś jest nie tak. Nie mam pojęcia czego to wina, czy wzmacniacza czy raczej elektroniki gitary. Chodzi o nienaturalne brzmienie, które stało się strasznie sztuczne, plastkiowe wręcz. W dodatku podczas wybrzmiewania akordu dźwięk faluje (takie jakby tremolo). Na każdym przesterowaniu w VYPYRze tak sie dzieje. Na czystym jest wzglednie ok. Co się mogło stać? moje presety, które z powodzeniem dawniej stosowałem, teraz są do niczego.. sprzęt stracił brzmienie... :(






















