przez vbman » 2008-05-30, 23:23
Nie, nie, nie. Nie skumałeś. Powoli.
Po pierwsze, liczby mają związek ze stopniami gamy, a nie z półtonami.
Przenalizujmy to na przykładzie gamy C-dur.
Pryma - C (1 st.),
Sekunda (jakaś, nie wiemy) - D (2 st.),
Tercja (znowu jakaś) - E (3 st.),
Kwarta (jakaś) - F (4 st.),
Kwinta (jakaś) - G (5 st.),
Seksta (jakaś)- A (6 st.),
Septyma (jakaś) - H (7 st.),
Oktawa - C (1 st. w kolejnej oktawie, ale tak jakby ósmy).
To, ile między dźwiękami jest półtonów określa Ci potem charakter interwału. Ale jego nazwa bazowa i oznaczenie bierze się od numeru stopnia w gamie. Kumasz?
edit:
-------------------------
Albo prościej - olej związek z gamą i po prostu wiedz, że ten numer to jest jakby liczba porządkowa podstawy interwału, który wrzucasz do akordu. Septyma jest siódma na liście, to piszesz siódemkę. Teraz lepiej?
-------------------------
Drugie zagadnienie:
Akord Am7, czyli akord A-moll septymowy składa się z czterech dźwięków. Jakby miał trzy, to by się inaczej nazywał. W jego skład wchodzą cztery dźwięki w odległościach różnych interwałów od A. Czyli:
Pryma - A,
Tercja mała (bo mollowy) - C,
Kwinta czysta (oznaczenie akordu nie kazało nam jej zmniejszać/zwiększać) - E,
Septyma mała (bo to akord Am7 - wielką dałbyś dla Am7+) - G.
Zawsze odliczasz interwały od podstawy akordu.
Ogólnie przyjmujesz za pewnik, że w skład akordu wchodzi pryma, jakaś tercja, kwinta i coś. To, jaka to tercja, jakie to coś i co zrobić z kwintą dedukujesz na podstawie nazwy (oznaczenia) akordu.
Spróbuj w takim razie zbudować akord Cm7.

Admira Malaga EC + Shadow oraz Mayones Flame LP III