Witam
Mam gitarę ESP/LTD EX-50, efekty BOSSa, DS-1, GE-7, NS-2, CH-1, RC-3 i wzmacniacz MG50FX. Dzisiaj wpadł do mnie znajomy z Fenderem Stratocasterem American Standard HSS i malutkim Mirco Cube'm. Po kilku nastu minutach jamowania doszedłem do wniosku, że w moim brzmieniu jest coś nie tak. On grając na gitarze cały czas na Humbuckerze podczas grania riffów miał mocny przester (lepiej wybijający się od mojego) a nie zmieniając nic podczas grania solówek brzmienie było klarowne i bardzo klarowne, dźwięki nie "zlewały się" ze sobą, ale mimo to brzmiało to świetnie. Teraz moje pytanie jest następujące. O ile moje brzmienie podczas grania riffów bardzo mi odpowiada to mimo to podczas grania solówek dźwięki się zlewają i nie brzmi to dobrze, więc co mam zmienić moje brzmienie przy solówkach dobrze brzmiało tak jak u niego? Proszę oszczędźcie sobie komentarze "kup sprzęt jak on" bo nie o to mi chodzi.













