przez wiking » 2012-01-02, 15:33
Trzy najgrubsze struny w klasyku mają metalową owijkę i to ona może zardzewieć. W środku struna jest nylonowa. To tak odnośne wątpliwości kolegi wyżej.
A wracając do tematu. Proponuję zacząć od wymiany strun i to z kilku powodów. Pierwszy podstawowy to troska o progi, bo rdza strun na pewno im nie służy. Drugi to fakt, że struny z wiekiem tracą swoją sprężystość, o czym już kiedyś pisałem. Wpływa to na zachowanie samej struny i na naprężenie gryfu. W klasyku nie powinno być to tak odczuwalne, ale czas robi swoje i gryf mógł się za bardzo "wyprostować". Zmień struny, daj gitarze trochę czasu, żeby miała szansę wrócić do normy i zobaczysz, czy będzie poprawa. Tylko cierpliwie obserwuj zmiany, bo to może potrwać. Wilgotność powietrza też może mieć wpływ szczególnie w blokowych warunkach. Popatrz na podstrunnicę. Powinna być lekko wypukła po środku patrząc wzdłuż jej osi. Jeśli będzie płaska lub co gorsza wklęsła to ją prawdopodobnie przesuszyłeś (zbyt duża wilgotność w naszych warunkach klimatycznych to rzadkość, ale kto wie). Może być również konieczny szlif progów, ale tego bym nie obstawiał. Można też podnieść struny. W każdym bądź razie jeśli nie pomoże wymiana strun proponuję zanieść gitarę na oględziny do lutnika. Oględziny nic nie kosztują, a dowiesz się co jest grane i ile kosztuje naprawa.