przez MagnusArias » 2012-01-07, 15:52
Miałem podobny problem z klasykiem. Brzęczała struna B na pustym i na którymkolwiek progu. Z moich własnych oględzin doszedłem do wniosku, że to coś z mostka. NA pierwszy ogień poszła wymiana strun. Brak efektu, brzęczy dalej. Zdjąłem więc struny i wkładam rękę do pudła. Macam mostek, czuję że jest przykręcony (w klasyku?!) i czuję, że jest tam coś urwane, co się lekko trzyma. Zaniosłem do lutnika, on potwierdził to co mówiłem i postanowił przykleić to coś (prawdopodobnie śrubka nagryziona zębem czasu). Po przyklejeniu grała jakiś czas dobrze, ale znowu brzęczy. Jak myślicie co to może być? Gitara ma ok... 20 lat? Klucze trochę niedomagają, gubią strój po jakimś czasie, ale nastroić się spokojnie da. Wymiana siodełka/mostka by pomogła?