Dobra zacznę od tego że byly już podobne tematy a ja sprawdziłem tamte zalecenia np mostek wysokość struny itp
A teraz opis problemu: Więc gdy grałem Stairway to heaven pękła mi 4D struna i książkowo założyłem nową i gdy zacząłem grać usłyszałem że zaczęłą brzęczeć irytowało mnie to i poluzowałem założyłem jeszcze raz i to samo .
pusta bardziej brzęczy niż naciskana ale i tak jest źle. Gitara ma 2,5 roku tyle właśnie pomocy piszcie. czy ktoś ma coś podobnego co wtedy zrobił. Czy obejdzie się bez lutnika ??????
















