Pewnie tak.
Uciążliwe. Samo strojenie trwa długo, ale to jeszcze nie problem.
Zmieniałem pickupa pod mostem i nagle się okazało, że nowa ramka jest o wieeeeeele za wysoka. Myślę sobie - What the heck?! Porównując zdjęcia TOMa zauważyłem, że jest zwyczajnie dużo wyższy nad korpusem w porównaniu do Floyda. Ale to nic jeszcze.
Sustain. Jest gorszy z floydem (może to wina taniego, trudno).
Poza tym czuję się bardziej rytmicznym niż solistą, i zwyczajnie nie potrzebuję go za nadto. Choć ma swoje dobre strony - jest sporo miejsa żeby położyć dłoń.
Także widzę to tak, że moja następna gitara - pewnie v od Deana, ale to jeszcze daleka droga - będzie miała stały, a tą sobie zostawię do jakichś zabaw. Jak będzie potrzeba, to wymienię gitarę na podobny, ale lepszy model i tyle.
















