przez Sarkhi » 2012-01-18, 15:52
Styl? Styl ukształtuje się sam, nawet tego nie zauważysz. Granie utworów nic tu nie zmienia. Solo xyz będzie brzmieć zupełnie inaczej w wykonaniu autora, Ciebie czy mnie - oczywiscie, grając konkretne utwory, przejmujesz techniki z nimi związane, jednak przecież nie grasz bez przerwy, przez lata, jednego utworu! To, że zmieniasz repertuar, że ciągle uczysz się czego nowego, że to grasz TY, a nie kto inny tworzy unikalny sposób, w jaki wszystko grasz.
Ważna rzecz - jeden gitarzysta może mieć styl bardziej unikatowy, inny mniej, bardziej zbliżony do ogółu, jednak nie należy się tym przejmować. Graj, po prostu graj, graj, graj. Spokojnie i nie forsując się (jest ostatnio moda na kupowanie sobie akustyka albo elektryka, uczenia się Stairway to Heaven i uważania, że się umie grać! Nigdy nie popełniajcie tych błędów), zaczynając naprawdę od podstaw. Reszta dojdzie sama.
PS. Teorii nie nauczysz się na utworach. Możesz się co najwyżej nauczyć czego, co można nazwać teorią praktyczną, a co ma jakąs tam specjalistyczną nazwę, i polega na czuciu dźwięków. Czyli chwytam gitarę, czy to klasyka, czy elektryka, i zaczynam improwizować, nawet raz nie dotykając skali, instynktownie dobierając następny dźwięk - to się faktycznie kształci w miarę grania, i to jak kształci! Jedna z moich ulubionych gałęzi gitary.
Wracając do sedna, teorii utwory Cię nie nauczą, a choćby największe podstawy teorii znać warto, wręcz trzeba, jednak o to musisz zadbać sam.