przez Excubitor » 2011-11-13, 12:47
Fanem Priest byłem, jestem i będę, ale na ich obecne koncertowanie poglądy mam takie same jak na Helloween.To była opinia na temat Epitaph Tour i koncertu w Polsce, który wypadł znacznie gorzej niż ten w Ostrawie w 2008 (i nadal jestem strasznie rozczarowany tym, co zaprezentowali). Zapowiedzieli, że kończą z trasami i chyba dobrze, jak pojawią się czasem na festiwalu to będą w znacznie lepszej formie, a jeżeli płyty będą na poziomie Angel czy Nostradamusa to niech nagrywają jeszcze kilkadziesiąt lat. W obu tematach napisałem tak samo o płytach.
wracając do Sabbath:
Po tak utalentowanych i doświadczonych muzykach można spodziewać się płyt na pewnym poziomie i to jest dobre, to co teraz nagrają może nie być wybitne, ale i tak pobije zdecydowaną większość tego co powstało od czasu ich ostatniej płyty (nie ważne czy z Dio czy z Ozzym, nie jestem fanem Sabbath ani tym bardziej Ozzy'ego). I nawet jeśli kawałki będą średnie, to jest szansa że Rubin wyciągnie z nich co tylko się da.
Jeżeli obecna trasa organizowana jest tylko po to, żeby Ozzy w końcu pospłacał te podatki, a reszta dorobiła do emerytury to i tak jestem w stanie pójść na taki koncert, bo jednak jest to kawałek historii, jeden raz mogę na ich koncert pójść, parę wybitnych kawałków nagrali. Nie umrę od tego że ich nie zobaczę, ale te 150-200zł mogę do ich emerytury dorzucić.
